Wydarzenia

W poniedziałkowych gazetach o Śląsku Wrocław

2015-09-28 09:34:00
1
Zapraszamy na tradycyjny poranny przegląd prasy. Z dzisiejszych gazet wybraliśmy najciekawsze informacje o Śląsku Wrocław.

Przegląd Sportowy - Biliński zaczyna grać jak Marco Paixao

 

Postawa Kamila Bilińskiego w przegranym 1:2 piątkowym meczu z Piastem była największym plusem w grze Śląska. Piłkarz coraz lepiej rozumie, że trenerzy wymagają od niego mobilności, jaką wykazywał Marco Paixao.  Portugalski bombardier, który latem odszedł do Sparty Praga, nie trzymał się pola karnego. Lubił i potrafił cofać się i schodzić na skrzydła.  - Od początku sezonu mówiliśmy, że Kamil musi grać aktywniej. On nie może być tylko zawodnikiem czekającym na okazję w pobliżu pola karnego. Bardzo się cieszę, że z meczu na mecz gra coraz lepiej. W spotkaniu z Piastem też zdobył bardzo ładną bramkę. Da nam jeszcze dużo radości - przewiduje trener wrocławian Tadeusz Pawłowski.  

 

Biliński strzelił swojego trzeciego ligowego gola w sezonie. - Nie tylko z tego trafienia, ale też ze swojej gry mogę być zadowolony. Z wyniku absolutnie nie. Nie zasłużyliśmy na porażkę - przekonuje napastnik.

 

Gazeta Wrocławska - Pawłowski broni piłkarzy

 

- Spotkały się dwa bardzo dobre zespoły. Myślę, że stworzyły dobre widowisko. To był wyrównany mecz. Zasłużyliśmy na remis - powiedział po porażce z Piastem Tadeusz Pawłowski.  Trener Śląska nie ma w zwyczaju na konferencji krytykować po meczu swoich piłkarzy. Zawsze stoi za nimi murem. Taką ma strategię i ciężko to krytykować. (…) Śląsk faktycznie wytrzymał trudy kondycyjne pucharowego pojedynku z Podbeskidziem, ale po raz kolejny zaczął skuteczniej atakować dopiero, gdy sam strzelił gola. Wcześniej zagrożenie stwarzał jedynie duet Jacek Kiełb - Kamil Biliński. Tym razem jednak przeciwnicy bardzo szybko drugi raz trafili do siatki.

 

Gazeta Wyborcza - Bolesne spadanie

 

Tadeusz Pawłowski, obejmując Śląsk, nie ukrywał, że trenerskie wzory czerpie z Niemiec. Bayern Monachium i reprezentacja Joachima Loewa miały być przykładem do naśladowania. Pawłowski chciał, by jego zespół do perfekcji opanował atak pozycyjny, grę kombinacyjną na małej przestrzeni i utrzymywanie się przy piłce.  W poprzednim sezonie były momenty, w których zespół Tadeusza Pawłowskiego grał w taki sposób. W obecnych rozgrywkach z niemieckiej wizji futbolu w Śląsku pozostało już niewiele. W piątek wrocławski zespól dostał lekcję futbolu od innego miłośnika Bundesligi - szkoleniowca Piasta Gliwice Radislava Latala. (…) 

 

Pawłowski, obawiając się agresywności i intensyvmości gliwiczan, na ławce rezerwowych posadził jednego z lepszych graczy Śląska w ostatnich tygodniach - Petera Grajciara. Szkoleniowiec wrocławian tłumaczył, że Słowak ma w zespole najwięcej strat, a na tak dobrze kontrującą ekipę jak Piast to wielkie niebezpieczeństwo. (...) Pozytywnie po spotkaniu z Piastem można mówić natomiast o grze napastnika Kamila Bilińskiego. Wychowanek wrocławian starał się, walczył, próbował kreować akcje kolegom i to on w 59. minucie doprowadził do wyrównania strzałem z ostrego kąta.

 

Fakt - Dudu rwie się do gry

 

Brazylijczyk jest potrzebny Śląskowi. Powinien wrócić na boisko już w niedzielnym meczu z Zagłębiem. Za tydzień w derbowym meczu z Zagłębiem Lubin powinniśmy się spodziewac występu Dudu (30 l.). Brazylijski obrońca Śląska wyleczył kontuzję mięśnia. Tak się pali do gry, że sam zgłosił trenerom chęć występu w rezerwach, kiedy tylko stało się jasne, że nie dostanie jeszcze szansy z Piastem. Ostatecznie nie wystąpił w meczu drugiej drużyny (Śląsk II - Miedź II 2:2).

 

- Poprosił o 45 minut w trzeciej lidze. Nie chcieliśmy ryzykować, ale myślę, że na Zagłębie już wyjdzie. Widać, że brakuje nam pewności w rozegraniu akcji od tyłu. Dudu nam ją zagwarantuje - przekonuje trener Tadeusz Pawłowski (61 l.).

Autor: Mateusz Kondrat, Fot. Krystyna Pączkowska

Zobacz również