Wydarzenia

We wtorkowych gazetach o Śląsku

2016-01-26 09:35:00
Zapraszamy na tradycyjny poranny przegląd prasy. Z dzisiejszych gazet wybraliśmy najciekawsze artykuły dotyczące Śląska Wrocław.

Przegląd Sportowy - Morioka - japoński mózg Śląska

 

25-letni Azjata wyrusza na podbój polskiej ligi. Czy we Wrocławiu okaże się takim liderem środka pola, jakim był Sebastian Mila? Obserwując grę Ryoty Morioki na filmach w internecie, trudno nie być pod wrażeniem. Asysta piętą? Nie ma problemu. Prostopadłe podanie na 20-30 metrów? Mówisz i masz. Drybling? Proszę bardzo, krótka kiwka na niewielkiej przestrzeni i świetny „klej" w nodze. Do tego kilka bramek zdobytych strzałami tak silnymi, jakby zagadała główna artyleria na pancerniku Yamato. Pozostaje pytanie: jak on to przełoży na europejski, atletyczny styl grania, gdzie będzie dużo mniej miejsca, za to w ruch pójdą nogi i łokcie. Jego rodak Takafumi Akahoshi pokazał, że się da. Kiedyś był na testach w Śląsku. Ówczesny trener Ryszard Tarasiewicz oblał go, bo Akahoshim poniewierali nawet co solidniej zbudowani juniorzy. Wkrótce potem nie grzeszący warunkami fizycznymi japoński pomocnik zrobił furorę, ale w Pogoni. 

 

Morioka jest zbudowany zauważalnie mocniej niż Akahoshi...  - Spędziłem pięć sezonów w Vissel Kobe i uznałem że wystarczy. Jestem ambitny i zawsze chciałem grać w Europie. Mam 25 lat i to jest jeszcze dobry czas na przeprowadzkę. Za dwa, trzy lata mogłoby być trudniej - mówi Morioka.

 

Gazeta Wyborcza - Samuraj w Śląsku

 

Jeszcze pod koniec ubiegłego roku Morioka był poważnym kandydatem do gry w Lokeren. Belgijska prasa pisała wówczas, że dziewiąta drużyna tamtejszej ekstraklasy będzie musiała stoczyć batalię o zawodnika z kilkoma tureckimi klubami. Ostatnio do tego grona dołączył jeszcze jeden z klubów hiszpańskiej drugiej ligi.  Śląsk obserwował piłkarza przez ostatnie pół roku. O Moriokę we Wrocławiu starano się już w ostatnim okienku transferowym, ale zawodnik był jeszcze związany z dotychczasowym klubem półroczną umową. Ostatecznie do Śląska trafił tej zimy za darmo. Związał się z wrocławskim klubem dwuipółletnim kontraktem. (…)

 

Ostatnie rozgrywki Vissel Kobe z Morioką w składzie zakończył w dolnej części tabeli, na 12, pozycji. Morioka w 30 ligowych meczach zdobył pięć bramek i zaliczył dwie asysty. Trzy kolejne gole i jedno kluczowe podanie dołożył w krajowych pucharach. W japońskiej lidze zagrał łącznie w 160 meczach, zdobył 26 bramek i zanotował 29 asyst. Na koncie ma też dwa występy w reprezentacji Japonii. (…)

 

Gazeta Wrocławska - Piłkarze w Twojej szkole? Śląsk Wrocław ruszył w drogę

 

„Śląsk Wrocław rusza w trasę" - to kampania promocyjna, z którą właśnie wystartował WKS. Wczoraj wrocławianie odwiedzili Tyniec Mały. Akcja skierowana jest głównie do dzieci ze szkól podstawowych, gimnazjów oraz liceów we Wrocławiu, ale też na całym Dolnym Śląsku i to nie tylko tam, gdzie działają fankluby. 

 

Wrocławianie chcą pojawić się tam, gdzie do tej pory jeszcze ich nie było.  Pierwsze spotkanie z cyklu „Śląsk Wrocław rusza w trasę" zorganizowano wczoraj w Szkole Podstawowej im. Tadeusza Mazowieckiego w Tyńcu Małym. W sali zebrało się ponad 150 dzieciaków z klas od 1 do 6. Na początku dzieci nauczyły się kilku piosenek znanych z trybun Stadionu Wrocław. Następnie na sali pojawiła się wrocławska delegacja witana śpiewem i brawami.  W skład ekipy weszli Krzysztof Ostrowski, Kamil  Biliński, And ras Gosztonyi, 10-letni zawodnik Akademii Piłkarskiej Wiktor Benedyktowicz, trener przygotowania motorycznego Michał Polczyk oraz wiceprezes Klubu Kibiców Niepełnosprawnych, a od niedawna pracownik Śląska Michał Fitas. Dzieci oczywiście zadawały pytania, a na końcu był czas na autografy i wspólne zdjęcia.

 

Piłka Nożna - Szkoda śliny na faceta, który nie wie, co to znaczy obietnica (wywiad z trenerem R. Szukiełowiczem)

 

On to jakoś tłumaczył?  

Nie miał czasu. Co tutaj tłumaczyć? O czym będziemy rozmawiać? Pan by wierzył takiemu człowiekowi po tym, jakby panu coś obiecywał?  

 

Flavio Paixao dostał dodatkowe dni wolne, by spędzić czas z rodziną.  

Płakał mi w ramię po ostatnim meczu, wszyscy widzieli, że jego wujek jest ciężko chory, mama również. Szkoda gadania, bo on na to nie zasługuje, żeby się nim zajmować.

 

Trzeba go będzie kimś zastąpić. Nowo pozyskany Węgier Andras Gosztonyi będzie w stanie wypełnić tę lukę? A może ma pan inna alternatywę?  

Węgier to jest skrzydłowy, choć grał też w środku pola. Nie ściągałem go w miejsce Flavio, walczymy o kogoś innego.

 

Fakt - Piłkarze odwiedzili dzieci

 

W poniedziałek delegacja Śląska spotkała się z dziećmi ze szkoły podstawowej w podwrocławskim Tyńcu Małym (gmina Kobierzyce). O życiu wyczynowego sportowca opowiadali przed 150-osobowym audytorium Krzysztof Ostrowski, Kamil Biliński, Andras Gosztonyi, trener przygotowania motorycznego Micha Polczyk oraz – jako przykład dla najmłodszych – Wiktor Benedyktowicz z akademii piłkarskiej Śląska

Autor: Mateusz Kondrat

Zobacz również