Wydarzenia

Wojskowi po przegranym meczu z Zawiszą

2015-12-16 22:16:00
4
Adam Kokoszka i Kamil Biliński komentują wydarzenia ze spotkania Śląska z Zawiszą. Wrocławianie ulegli pierwszoligowcowi 1:2 i odpadli z trwającej edycji Pucharu Polski.

Adam Kokoszka: Przegrywać z pierwszoligowcem nie przystoi dryżynie z Ekstraklasy. Tym bardziej, że stawką meczu był półfinał Pucharu Polski. Był to ważny dla nas mecz, każdy wie w jakiej sytuacji się znajdujemy i chcieliśmy lepiej skończyć ten rok. Znów zabrakło skuteczności i po prostu przegraliśmy. 

 

Zawsze jest tak, że wyniki budują relację kibiców z zawodnikami, jak i morale w drużynie. Przegrywamy ostatnio i nie ma się czym chwalić. Każdy z nas zdaje sobie sprawę z tego i wyraża opinie odnośnie tej sytuacji. Nie jesteśmy zadowoleni z miejsca w tabeli i z przegranego meczu w Pucharze Polski. Teraz czeka nas mecz z Góralami i jedziemy do Bielska-Białej, żeby wygrać.

 

Kamil Biliński: Naprawdę brak mi słów i wolałbym tego wszystkiego nie komentować. To dla nas ciężki mecz, bo nastawialiśmy się na to, żeby w każdym z trzech ostatnich meczów roku przechylić szalę zwycięstwa na naszą korzyść. Skończyło się tak, że na drugiej przeszkodzie wywaliliśmy się na plecy. To jest niemiłe dla nas, bo za parę dni mamy mecz w Bielsku-Białej i chcieliśmy tam jechać jeszcze bardziej pozytywnie naładowani dwoma zwycięstwami. Tak naprawdę siedzi we mnie teraz zbyt dużo negatywnych emocji, żebym mógł wyrazić to co czuję i co czuje cały zespół.

 

Gol absolutnie nie osładza mi tej porażki, bo przecież miałem jeszcze sytuacje, które powinny zakończyć się bramkami. Kilku z nas miało niezłe okazje do tego, żeby zdobyć jeszcze gole. Każdy z nas chciał to dzisiaj skończyć tak, żebyśmy to my się dziś cieszyli, a nie Zawisza wracał do Bydgoszczy szczęśliwy. Udało nam się jednak tylko raz i to nic nam nie dało.

 

Nie mamy wyjścia przed poniedziałkowym meczem z Podbeskidziem. Zwycięstwo w następnym meczu ligowym jest jedyną receptą na to, żeby zakończyć tę bardzo nieudaną rundę małym, miłym akcentem.

Autor: Michał Krzyminski

Zobacz również