Wydarzenia

Wrąbel: Nie boimy się Korony

2017-11-02 16:00:00
- W naszej lidze wszystko jest możliwe. To, że Korona 5:0 pokonała Lechię, nie znaczy, że mamy się ich bać - mówi Kuba Wrąbel. 21-latek ostatnio zagrał świetne spotkanie przeciwko Pogoni, drugi raz w sezonie zachował czyste konto i ponownie otrzymał powołanie do kadry U-21.
Za Kubą drugie w sezonie spotkanie bez puszczonej bramki. Czy ocenia je jako swój najlepszy mecz w trójkolorowych barwach? - Na pewno to był dobry mecz, a patrzymy na niego nieco inaczej przez pryzmat czystego konta. Uważam, że w Zabrzu przeciwko Górnikowi też zagrałem bardzo dobrze, ale z Pogonią wszystko się skumulowało - i "zero" z tyłu, i skuteczne interwencje. Pozytywny występ. Trzeba iść w tym kierunku - mówi 21-letni bramkarz.

Dobry mecz Wrąbla i całego Śląska nie może przesłonić problemów w obronie, jakie miał w ostatnim czasie zespół Jana Urbana. Kontuzje i zawieszenia sprawiły, że na prawej stronie defensywy pojawił się nawet Robert Pich. - Mnie roszady w linii defensywy nie przeszkadzają, bo w treningu mam do czynienia z każdym obrońcą, trener miesza formacje. Wydaje mi się, że dla mnie to nie jest duży problem. Nawet gdy na boku obrony grał nominalny skrzdłowy - Robert Pich - pokazał, że umie się przestawić, poradził sobie. Jesteśmy w stanie tracić mniej goli i do tego będziemy dążyć, całą drużyną - zapewnia Wrąbel. Do tej pory "na zero" WKS zagrał z Lechem Poznań i Pogonią Szczecin. Kolejna okazja to starcie z Koroną Kielce.

Koroną, która w ostatnim spotkaniu pokazała muskuły, gromiąc Lechię w Gdańsku 5:0. - W naszej lidze wszystko może się zdarzyć. My po porażce 1:4 w Płocku wysoko pokonaliśmy Pogoń, a Wisła Płock przegrała z Piastem. Wygrana Korony z Lechią 5:0 nie oznacza, że mamy się ich bać. Wszystko może się zdarzyć, jedziemy do Kielc po trzy punkty, po wyczekane wyjazdowe zwycięstwo. A nie po to, by stanąć i bronić się przed stratą bramek - dodaje Kuba, który powraca do kadry U-21. Bramkarz Śląska otrzymał powołanie na mecze eliminacyjne z Wyspami Owczymi i Danią, co jest doskonałym wyznacznikiem jego wysokiej formy.

Dobra dyspozycja zaowocowała powołaniem do reprezentacji oraz pewnym miejscem w bramce WKS-u. Wrąbel zagrał w każdym z 14 meczów LOTTO Ekstraklasy. W Kielcach piętnasta seria gier, a co za tym idzie - półmetek rundy zasadniczej. - Mamy trochę niedosytu po tej rundzie. Mogliśmy nazbierać więcej punktów, parę razy traciliśmy je właściwie na własne życzenie. Ale trener mówił któregoś razu - naszym celem minimum jest 20 punktów. Tyle już mamy, w Kielcach chcemy ten wynik jeszcze poprawić, a w drugiej rundzie zdobyć ich na tyle dużo, by znaleźć się w pierwszej "ósemce" - kończy wrocławianin.
Autor: Jędrzej Rybak, Fot. Krystyna Pączkowska

Zobacz również