Wydarzenia

Wreszcie!

2018-09-23 18:21:00
Długo przyszło nam czekać na drugie w sezonie zwycięstwo Śląska Wrocław, ale nareszcie jest! WKS zasłużenie pokonał Piasta, zwyciężając 4:1. Bramki dla gospodarzy zdobyli Pich, Celeban, Robak i Cholewiak.

Kilka niespodzianek w składzie przygotował przed meczem trener Pawłowski. Dankowski przesunięty na skrzydło, Farshad zaczynający mecz na ławce, Pałaszewski wracający do wyjściowej "11"... Najważniejszą informacją był jednak powrót do gry w ekstraklasie Cotry. Boczny obrońca na ponowny występ czekał długie 324 dni, od 3 listopada 2017 roku, kiedy odniósł kontuzję więzadeł krzyżowych w kolanie. W ustawieniu 4-5-1 wrocławianie stanęli do walki przeciwko Piastowi, który w przypadku zwycięstwa zająłby miejsce na fotelu lidera LOTTO Ekstraklasy.

Przez niemal całą pierwszą połowę to gospodarze prowadzili grę, częściej przedostawali się z piłką pod pole karne Piasta, lepiej rozgrywali atak pozycyjny, ale... niewiele z tego wynikało. Plach nie miał wiele pracy, bo w tych najgroźniejszych sytuacjach wrocławianie uderzali niecelnie. Podobnie było po strzale Papadopulosa z 30. min - a obok główki Koruna po dośrodkowaniu z rzutu rożnego była to właściwie jedyna niebezpieczna akcja gości w tej części gry.

Śląsk, mimo braku stuprocentowych, sytuacji nie odpuszczał i w końcu dopiął swego. W 42. min przed polem karnym z obrońcami przepychał się Robak, znalazł miejsce do oddania strzału, ale nie trafił czysto w piłkę. Momentalnie dopadł do niech Pich i bez zastanowienia kropnął po dalszym słupku, precyzyjnie kierując futbolówkę do siatki. Jeszcze przed przerwą powinno być 2:0. W polu karnym dobrze obrócił się Robak, strzelił, ale trafił tylko w słupek! Dobitka Pałaszewskiego minimalnie minęła z kolei bramkę Placha. Do przerwy WKS zasłużenie prowadził, ale tylko 1:0.

Po zmianie stron gospodarze błyskawicznie zadali drugi cios. Z rzutu rożnego dośrodkował Chrapek, a w polu karnym najlepiej zachował się (oczywiście) Celeban! Kapitan sprytnym strzałem głową zdobył swoją trzecią bramkę w sezonie, zrównując się z Robakiem na pozycji najskuteczniejszego piłkarza Śląska. Niestety, gola stoperowi pozazdrościł inny stoper - tym razem z Piasta. Czerwiński, bo o nim mowa, wykorzystał bardzo dobrą wrzutkę Badii z rzutu wolnego i mocnym strzałem głową pokonał Słowika.

Podopieczni trenera Fornalika po bramce kontaktowej złapali wiatr w żagle. Dwukrotnie do wyrównania mógł doprowadzić Valencia - najpierw jego strzał z bliskiej odległości instynktownie obronił Słowik, a potem pomocnik gości, wychodząc sam na sam z bramkarzem WKS-u, postawił na efektowność zamiast efektywność i piłka po jego strzale, zamiast zatrzepotać w siatce, minęła bramkę. WKS odpowiedział na ataki Piastunek w najlepszy możliwy sposób - strzelając trzeciego gola. Tym razem to Robak skorzystał na nieudanym strzale Picha, dopadł do odbitej przez obrońców piłki i z kilku metrów wpakował ją do siatki. To czwarty gol snajpera z Legnicy w tym sezonie. Śląsk pewnie dowiózł wygraną do końca, podwyższając jeszcze wynik. Świetną szybkość zaprezentował Cholewiak i strzałem lewą nogą dobił gości, ustalając wynik meczu na 4:1.

Dzięki zwycięstwu WKS awansuje na 11. (przed meczem Górnika Zabrze z Jagiellonią) miejsce w tabeli i przede wszystkim przerywa długą serię siedmiu meczów bez wygranej. Szansa na kolejne punkty w poniedziałek, 1 października. Śląsk w Białymstoku zmierzy się z Jagiellonią. Na Stadion Wrocław wracamy w sobotę, 6 października. Do stolicy Dolnego Ślaska przyjedzie wtedy Legia Warszawa. Najpierw jednak Puchar Polski - w środę podopieczni trenera Pawłowskiego zagrają w Elblągu z Olimpią.


Śląsk Wrocław - Piast Gliwice 4:1 (1:0)

Bramki:
1:0 - Pich 42'
2:0 - Celeban 47'
2:1 - Czerwiński 61'
3:1 - Robak 76'
4:1 - Cholewiak 87'

Śląsk: Słowik - Broź, Celeban, Golla, Cotra - Łabojko, Pałaszewski (68. Radecki) - Dankowski (73. Cholewiak), Chrapek (84. Farshad), Pich - Robak
Piast: Plach - Kirkeskov, Czerwiński, Korun, Pietrowski, Hateley, Dziczek (55. Jodłowiec), Badia (80. Jagiełło), Valencia, Fellix (72. Mak), Papadopulos

Żółte kartki: Łabojko, Radecki - Papadopulos
Sędzia: Krzysztof Jakubik

Widzów: 7 613

Autor: Jędrzej Rybak, Fot. Krystyna Pączkowska

Zobacz również