Wydarzenia

Z Gliwic na tarczy

2017-05-06 17:15:00
Śląsk uległ w Gliwicach Piastowi 0:2 po bramkach Murawskiego i Zivca. Wrocławianie jeszcze bardziej utrudnili sobie drogę do pozostania w ekstraklasie.
Sporo niespodzianek przygotował dla kibiców Śląska Jan Urban, wystawiając skład na mecz z Piastem. Do bramki WKS-u wskoczył Budzyński, w obronie pojawił się Pawelec, a na skrzydło przesunięty został Dankowski. Do wyjściowej jedenastki wrócili zawieszeni w ostatnim spotkaniu Stjepanović i Biliński. Na ławce zaczęli Morioka, Madej i Zwoliński.

Po pięciu minutach obie drużyny wzięły się za budowanie akcji podbramkowych. Najpierw szybką kontrę gospodarzy strzałem kończył Sekulski, jednak w porę zablokowali go defensorzy Śląska. W odpowiedzi ładną akcję dwóch Kamilów - Bilińskiego i Dankowskiego - celnym uderzeniem zakończył młodszy z nich. Szmatuła uratował Piast od straty gola.

Z biegiem minut zarysowywała się optyczna przewaga gospodarzy, którzy częściej przedostawali się z piłką pod pole karne WKS-u. Po jednym ztakich wypadów szczęśliwą interwencję zaliczył Budzyński, ale w 38. min musiał wyciągać pilkę z siatki. Dokładnym, mierzonym uderzeniem zza linii 16. metra popisał się Murawski, kapitan Piasta, dając gliwiczanom prowadzenie do przerwy.

Bardzo rozczarowujący wynik po pierwszej połowie, zmusił trenera Urbana do przeprowadzenia dwóch zmian w przerwie meczu. Na drugą część gry nie wyszli już Stjepanović i Lewandowski, a w ich miejsce pojawili się Madej i Morioka. Japończyk szybko zaznaczył swoją obecnościa indywidualną akcją i strzałem. Po chwili blisko trafienia był również Riera, którego techniczne uderzenie przeleciało nieznacznie nad poprzeczką.

Swoja okazje mieli też gospodarze. Po kontrze Sekulski uderzył mocno, ale nie na tyle, by pokonać Budzyńskiego. Nie siłą, ale precyzją postanowił wykazać się Zivec przy uderzeniu z rzutu wolnego. Opłaciło się. Zdobył piękną bramkę i podwyższył prowadzenie podopiecznych trenera Wdowczyka. Dla Piasta był to już 4. w sezonie gol bezpośrednio z rzutu wolnego. Pod tym względem gliwiczanie są najlepsi w lidze.

Sytuacja dla WKS-u zrobiła się jeszcze trudniejsza, gdy w 66. min z kontuzją boisko opuścił Kokoszka. Jego miejsce na środku obrony zajął Pawelec, a na bok defensywy wszedł Augusto. Wrocławianie, za sprawą Picha i Bilińskiego, mieli jeszcze okazje do strzelenia goli, ale żadna z nich nie zakończyła się tak, jak chcieliby tego kibice gości. Wygrana Piastunek sprawia, że przeskakują one WKS w ligowej tabeli.

Kolejne spotkanie Śląsk rozegra w sobotę, 13 maja, z Ruchem Chorzów. Mecz na Stadionie Wrocław o godz. 18. Bilety TUTAJ.


Piast Gliwice - Śląsk Wrocław 2:0 (1:0)
Bramki:
1:0 - Murawski 38'
2:0 - Zivec 58'

Piast: Szamtuła - Pietrowski, Sedlar, Korun, Hebert, Mójta - Murawski, Badia (86. Gojko), Jankowski (86. Masłowski), Zivec - Sekulski (55. Papadopulos)
Śląsk: Budzyński - Pawelec, Celeban, Kokoszka (66. Augusto), Lewandowski (46. Madej) - Stjepanović (46. Morioka), Kovacević - Dankowski, Riera, Pich - Biliński

Żółte kartki: Stjepanović, Kokoszka, Pawelec
Sędzia: Tomasz Musiał
Widzów: 5118
Autor: Jędrzej Rybak, Fot. Krystyna Pączkowska

Zobacz również