Wydarzenia

Z olimpijskim spokojem

2018-09-26 16:47:00
Śląsk bez problemów rozprawił się z Olimpią Elbląg i awansował do 1/16 finału Pucharu Polski. Wygraną 3:0 zapewniły dwie bramki Arkadiusza Piecha i jedna Mateusza Radeckiego.
Mecz pucharowy, jak to bywa zazwyczaj, przyniósł kilka zmian w wyjściowym składzie. Najważniejszą był brak cierpiącego na uraz mięśniowy Celebana. Kapitana, który ostatnie spotkanie w barwach WKS-u opuścił jeszcze w sezonie 2015/16, zastąpił Tarasovs. Istotne były również m.in. zmiana w bramce (Wrąbel za Słowika) czy w ataku (Piech za Robaka).
 
Wrocławianie po niemrawych pierwszych kilku minutach szybko uporządkowali grę i niepodzielnie dominowali na boisku w starciu z II-ligową Olimpią. Swoją przewagę goście udokumentowali już w 11. min, kiedy to dobrym, ostrym dośrodkowaniem w pole karne popisał się Farshad, a przytomnością i dobrą techniką - Piech. Napastnik umiejętnie przyjął piłkę, przełożył ją z prawej na lewą nogę i mocnym strzałem otworzył wynik meczu. Niespełna dwadzieścia minut później snajper ze Świdnicy cieszył się z drugiej bramki. Tym razem bezbłędnie wykorzystał rzut karny, podyktowany za faul na Broziu.
 
Po pierwszej połowie WKS prowadził 2:0, udowadniając swoją wyższość. Gole Piecha absolutnie nie były bowiem jedynymi sytuacjami podopiecznych trenera Pawłowskiego. Blisko trafień byli m.in. Pałaszewski i Farshad. Obraz gry nie zmienił się w drugiej połowie. Tylko w jej pierwszym kwadransie dwie okazje miał Cholewiak, jedną Farshad, a najlepszą Piech, który nie wykorzystał jednak sytuacji sam na sam z Rutkowskim.
 
Piłkarze Śląska nie popełnili błędu z poprzedniej edycji Pucharu Polski, kiedy to również w pierwszym swoim meczu prowadzili do przerwy 2:0, by potem stracić przewagę i ostatecznie przegrać w dogrywce z Arką 2:4. Tym razem do końca zachowali koncentrację, a ich dominacja ani przez chwilę nie podlegała dyskusji. Brakowało tylko trzeciego gola, do którego wrocławianie mieli wiele okazji, jednak długo żadnej z nich nie udało się udanie sfinalizować. W słupek trafił Gąska, blisko bramki był również Pałaszewski, ale do siatki trafił  dopiero Radeckiemu w doliczonym czasie gry. Piłkę po rzucie rożnym zgrał Piech, a środkowy pomocnik z kilku metrów wpakował piłkę do bramki.
 
WKS bez problemów melduje się w 1/16 finału Pucharu Polski i wraca do gry w LOTTO Ekstraklasie. W poniedziałek mecz z Jagiellonią w Białymstoku, a w następną sobotę, 6 października, starcie z Legią na Stadionie Wrocław. Bilety TUTAJ.
 
Olimpia Elbląg - Śląsk Wrocław 0:3 (0:2)
Bramki:
0:1 - Piech 11'
0:2 - Piech 29' (k)
0:3 - Radecki 90'
 
Olimpia: Rutkowski - Ressel, Korkliniewski, Wenger, Kolosov (82. Kiełtyka) - Fidziukiewicz, Bogdanowicz, Kuczałek, Sedlewski (75. Balewski), Bojas (63. Szmydt), Eduardo
Śląsk: Wrąbel - Broź (79. Pich), Tarasovs, Golla, Dankowski - Radecki, Łabojko - Farshad (64. Gąska), Pałaszewski (89. Samiec-Talar), Cholewiak - Piech
 
Żółte kartki: Kuczałek, Eduardo - Radecki
Sędzia: Dominik Sulikowski
Autor: Jędrzej Rybak, Fot. Krystyna Pączkowska

Zobacz również