Wydarzenia

Zawodnicy Lechii po meczu przyjaźni

2014-10-25 18:00:00
Po spotkaniu Śląska Wrocław z Lechią Gdańsk zawędrowaliśmy również pod szatnię zespołu gospodarzy. Prezentujemy więc oceny dzisiejszego meczu autorstwa Rafała Janickiego i Macieja Makuszewskiego.

Rafał Janicki: Trzy stracone gole na samym początku i niewiele mogliśmy już zrobić. W dodatku, w głupi sposób pozwoliliśmy Śląskowi na zdobycie czwartego trafienia i grając w „dziesiątkę” nie mieliśmy szans na nawiązanie walki z rywalem. Trzeba o tym spotkaniu jak najszybciej zapomnieć, bo szczerze to była katastrofa w naszym wykonaniu. Musimy przeprosić kibiców i poważnie zastanowić się nad tym, co działo się na boisku. Wynik idzie w świat i nasza walka, czy zaangażowanie idą na boczny tor i nikt nie będzie o tym pamiętał.

 

Maciej Makuszewski: Już na starcie było praktycznie po spotkaniu. Nie ma jak inaczej tego określić. Gdy dostaje się czerwoną kartkę i przegrywa się 0:2, to z taką drużyną jak Śląsk trudno o zmniejszenie strat. Na pewno jeden i drugi zespół walczył dzisiaj na boisku i nikt nie przeszedł obok tego spotkania. Śląsk nawet w przewadze chciał zdobywać kolejne bramki i nie cofnął się do obrony. My próbowaliśmy cokolwiek zmienić, ale zabrakło nam gola kontaktowego, dzięki któremu moglibyśmy podejść bliżej rywala. Skończyło się 1:4 i to absolutnie zasłużone zwycięstwo Śląska. Teraz musimy wyjść z tego i otrząsnąć się po porażce, by w kolejnych spotkaniach zdobyć bardzo potrzebne dla nas punkty.

Autor: Mateusz Kondrat, Fot. Krystyna Pączkowska

Zobacz również