Wydarzenia

Zawodnicy Śląska po wygranej w ostatnich sekundach

2014-09-26 23:25:00
Spektakularne zwycięstwo nad Górnikiem Łęczna podsumowują zawodnicy Śląska Wrocław. Robert Pich, Paweł Zieliński i Krzysztof Danielewicz oceniają tę ważną wygraną!

Robert Pich: Miałem kilka okazji do strzelania gola, ale zabrakło jednak szczęścia, by trafić do bramki. Na szczęście wygrała cała drużyna, a sam mecz musiał się podobać kibicom. Dobrze, że znowu pokazaliśmy, że świetnie gramy na naszym stadionie. Pierwsza połowa nie była w naszym wykonaniu dobra i w drugiej też nie prezentowaliśmy się rewelacyjnie. Dobrze, że po strzelonym golu urosła w nas wiara i zaczęliśmy grać zdecydowanie lepiej. Mieliśmy dużo okazji do kolejnych goli i świetnie niósł nas doping z trybun. Razem wygraliśmy ten mecz. Bardzo pomógł nam też doping dzieci, których tak dużo dziś przyszło. W końcu strzeliliśmy dwa gole na tę bramkę, za którą siedziały.

 

Paweł Zieliński: Drugi mecz z rzędu mam swoje sytuacje. Gra z przodu wygląda coraz lepiej, natomiast bramka padła po moim błędzie. Najważniejsze jednak, że nadgoniliśmy wynik i trzy punkty zostają we Wrocławiu. Pod koniec mecz miałem dobrą okazję na dogranie, mogłem jeszcze podprowadzić piłkę do linii końcowej. Troszeczkę się podpaliłem, chciałem zagrać z pierwszej piłki. Stracona bramka zawsze jest takim impulsem do ataku. Chcieliśmy jak najszybciej odrobić straty, udało się w następnej akcji już zremisować. Teraz szykujemy się do kolejnego bardzo ciężkiego meczu z Podbeskidziem.

 

Krzysztof Danielewicz: Przez ostatnie dziesięć minut dałem trochę „z wątroby”. Teraz, po meczu, boli mnie przywodziciel, nie wiem czy to skurcz, czy z przemęczenia, ale było warto. Cisnęliśmy Łęczną w drugiej połowie i czekaliśmy na strzelenie bramki. Wiedzieliśmy, że konsekwentna gra, cierpliwość, naciskanie przeciwników do ostatniej minuty, nawet do ostatniej sekundy, przyniesie efekt. Na szczęście mamy Sebastiana, który jest w świetnej formie. Sam chciałbym być kiedyś w takiej formie, jak on. Cieszę się, że on strzelił tę bramkę, bo należało mu się. Wierzę, że selekcjoner Nawałka to dostrzeże i da mu szansę w meczu kadry - Sebastian na to zasługuje. Górnik ma doświadczonych piłkarzy, w pierwszej połowie było to widać, gdy potrafili zrobić przewagę. W tej lidze tak jest, każdy mecz jest wymagający, trudny. Trzeba się dostosować do przeciwnika, walczyć na każdym polu - piłkarsko i fizycznie. Trzeba utrzymywać to przez całe dziewięćdziesiąt minut i później wychodzi, kto był lepszy.

Autor: Mateusz Kondrat, Jędrzej Rybak

Zobacz również