Wydarzenia

Zawodnicy Śląska po zwycięstwie z Koroną

2014-09-19 20:40:39
Zwycięstwo z Koroną Kielce podsumowują zawodnicy, którzy zadbali o "zero z tyłu". O wypowiedzi poprosiliśmy Mariusza Pawełka, Pawła Zielińskiego i Toma Hatelaya.

Mariusz Pawełek: Doskonale wiedzieliśmy, że taki mecz jak w Warszawie drugi raz z rzędu nam się nie przytrafi. Absolutnie jednak nie możemy powiedzieć, że zlekceważyliśmy Koronę. Kielczanie to całkiem inna drużyna, która ustawiła się bardzo głęboko, blisko siebie i całym zespołem czekali na kontrataki. Najważniejsze jednak, że wygraliśmy, zdobyliśmy trzy punkty i Śląsk w dalszym ciągu jest niepokonany na własnym stadionie. Cieszy także fakt, że nie straciliśmy bramki, pomimo kilku nerwowych akcji. Oczywiście wiemy, że ten wynik mógłby być wyższy, bo stworzyliśmy sobie więcej sytuacji. Niemniej jednak, są takie mecze, gdy trzeba cieszyć się nawet z jednego gola. Szczególnie z takiego, który sprawia, że Twierdza Wrocław nadal jest niezdobyta.

 

Paweł Zieliński: Przeciwnik dobrze się bronił. Nie wykorzystaliśmy dziś mnóstwa sytuacji. Najważniejsze, że udało się strzelić i trzy punkty zostają we Wrocławiu. Nie wiem, czy to był najsłabszy zespół, który do nas przyjechał. Grali tak, jak większość zespołów przeciwko nam. Cofnęli się i to my byliśmy stroną dominującą. Bardzo żałuję swojej niewykorzystanej okazji z pierwszej połowy. Była ogromna szansa na strzelenie premierowej bramki. Ciągle było 0:0, ale koledzy nie mieli większych pretensji. Tak czasem jest, nie wykorzystałem sytuacji, ale wygraliśmy. Goście skoncentrowali się raczej na obronie, dlatego było więcej miejsca na wyjścia do przodu, również dla bocznych obrońców, w tym dla mnie. 

 

Tom Hateley: Wszyscy jesteśmy bardzo zadowoleni z tego wyniku. Szczególnie, że porażka w poprzedni weekend bardzo nas rozczarowała i byliśmy dziś niezwykle zdeterminowani do tego, by zwyciężyć przed własną publicznością. Przez cały mecz mieliśmy dużą przewagę, mogliśmy zdobyć kilka goli, a udało się nam to po pięknym wykończeniu akcji przez Flavio. Zdecydowanie mogliśmy wygrać dziś wyżej, taki jest jednak futbol. Czasami przeważasz i strzelasz 5 goli, a czasami jednego. Innym razem nie potrafisz znaleźć drogi do bramki przez całe spotkanie. Jestem bardzo zadowolony z tego, że Flavio udało się dziś trafić, zwłaszcza że są jego urodziny. Szanujemy tę zwycięską bramkę, bo tak jak mówię, mimo naszej dominacji w spotkaniu mogliśmy zakończyć je bez strzelonego gola i z dwoma punktami mniej.

Autor: Kamila Szutenbach, Jędrzej Rybak, Mateusz Kondrat, Fot. Krystyna Pączkowska

Zobacz również