Wydarzenia

Żółto-niebieska zmora

2017-11-19 17:16:00
Śląsk przegrał trzeci kolejny mecz z Arką w tym sezonie (1:2). Czerwoną kartkę obejrzał Augusto, a piękną bramkę na osłodę łez zdobył Piech. Za tydzień derby i musi być lepiej!
Do składu Śląska wrócił Riera (na razie na ławkę rezerwowych), a pierwszy raz w tym sezonie swoją szansę w ligowym spotkaniu otrzymał Augusto, zastępując kontuzjowanego Cotrę. Więcej zmian przeprowadził trener Ojrzyński, wymieniając aż sześciu graczy w stosunku do ostatniego ligowego starcia (porażka w derbach z Lechią). Okazję do debiutu otrzymał m.in. Nowicki.

Całą pierwszą połowę przewagę miał Śląsk, który częściej operował piłką na połowie rywali, starając się zagrozić bramce Steinborsa. Klarownych sytuacji jednak brakowało. Pierwszą miał w 26. min Celeban. Kapitan wykorzystał świetne dośrodkowanie Chrapka z rzutu rożnego i strzałem głową spróbował zaskoczyć bramkarza gości. Ten spisał się jednak bez zarzutu, instynktownie broniąc uderzenie stopera WKS-u. Równie dobrze radził sobie przy uderzeniu Picha (świetne wejście w pole karne) i Pawelca (strzał głową po dośrodkowaniu z kornera). Goście odpowiedzieli okazją Szwocha, który w świetnej sytuacji uderzył wysoko nad poprzeczką bramki Wrąbla.

Niestety, końcówka pierwszej połowy i początek drugiej to fatalny okres dla Śląska. Najpierw gola "do szatni" wbił wrocławianom ich były zawodnik - Łukasiewicz. Pomocnik wykorzystał dośrodkowanie z rzutu rożnego i strzałem głową otworzył wynik. Kilka minut po zmianie stron Arka prowadziła już 2:0. Zamieszanie i niezdecydowanie w polu karnym gospodarzy wykorzystał Zbozień.

Nadzieje wrocławian odżyły w 67. min. Przepiękną bramkę nożycami zdobył Piech. Bez wątpienia to jeden z efektowniejszych goli w tym sezonie LOTTO Ekstraklasy. Napastnik Śląska zaliczył trzecie trafienie w obecnych rozgrywkach. Chwilę później niesamowitą interwencją popisał się Steinbors, broniąc strzał głową Celebana. Z kolei Robak wpakował nawet piłkę do siatki, ale sędzia dopatrzył się pozycji spalonej.

Końcówkę WKS zaciekle walczył o choćby remis. Nie pomogła w tym czerwona kartka dla Augusto, którą Portugalczyk został ukarany w 80. min za faul na wychodzącym sam na sam Kunem. Gospodarzom nie udało się już zdobyć bramki i wydrzeć Arce choćby punktu. Żółto-niebiescy triumfują w trzecim kolejnym starciu ze Ślaskiem w tym sezonie (wcześniej w lidze i Pucharze Polski). Poza przegraną złą wiadomością są dla drużyny Jana Urbana zawieszenia za nadmiar kartek. W derbach z tego powodu nie zagrają Pawelec, Chrapek, Kosecki i Augusto.

Kolejne spotkanie Ślaska już za tydzień. WKS znów walczy na Stadionie Wrocław. I nie będzie to zwykły mecz - podopieczni Jana Urbana podejmą bowiem Zagłębie Lubin w derbach Dolnego Śląska! Każdy, komu los zielono-biało-czerwonych nie jest obojętny, musi stawić się tego dnia na trybunach! Mecz w niedzielę o godz. 18. Bilety TUTAJ.


Śląsk Wrocław - Arka Gdynia 1:2 (0:1)
Bramki:
0:1 - Łukasiewicz 45'
0:2 - Zbozień 52'
1:2 - Piech 67'

Śląsk: Śląsk: Wrąbel – Pawelec, Celeban, Tarasovs, Augusto – Chrapek (77. Madej), Vacek (62. Riera), Pich, Kosecki – Piech, Robak
Arka: Steinbors - Zbozień, Marcjanik, Helstrup, Marciniak - Łukasiewicz - Nowicki (46. Kun), Krivets, Szwoch, Piesio (89. Socha) - Jurado (70. Siemaszko)

Żółte kartki: Vacek, Chrapek, Pawelec, Kosecki - Piesio
Czerwona kartka: Augusto 80'
Sędzia: Piotr Lasyk

Widzów: 8421
Autor: Jędrzej Rybak, Fot. Krystyna Pączkowska

Zobacz również