Wydarzenia

Historia: Awans do ekstraklasy 73’

2016-11-16 13:50:00
W trzecim odcinku naszego cyklu przybliżającego historię Śląska, przedstawiamy drugi awans naszych piłkarzy do ekstraklasy w sezonie 1972/73.
Sezon 1972/73 był trzynastym sezonem Śląska na zapleczu ekstraklasy. Przed rozpoczęciem rozgrywek trener Władysław Żmuda postawił sobie za cel awans do ekstraklasy i trzynastka okazała się szczęśliwa.

Sybis szaleje przy Oporowskiej

Wojskowi przed sezonem pozyskali młodzieżowego reprezentanta Polski Ludwika Gładyska z Hutnika Kraków a w trakcie rundy jesiennej do drużyny dołączył drugi reprezentant młodzieżówki - Józef Kwiatkowski z Zagłębia Wałbrzych. Zespół latem opuścili weterani Paweł Śpiewok i Walenty Czarnecki. Obaj wzmocnili PKS Odrę Wrocław, a do Legii Warszawa przeszedł Stefan Białas. Wrocławianie w pierwszej kolejce zremisowali 1:1 w Zabrzu-Mikulczycach z miejscowym MGKS. Bramkę dla Śląska zdobył Henryk Owczarek. W następnej rundzie 19 sierpnia 1972 Wojskowi rozgromili przy Oporowskiej 4:0 Piasta Gliwic. Trzy bramki w tym meczu zdobył Janusz Sybis, czwarta była autorstwa Owczarka. Sybis grał tego dnia wyśmienicie i był nie do upilnowania dla rosłych obrońców Piasta, którzy nie mogąc sobie z nim poradzić, uciekali się do złośliwych fauli. Tuż przed końcowym gwizdkiem sędziego Sybis strzelił jeszcze piątego gola, którego sędzia nie uznał, dopatrując się spalonego. Najwięcej pochwał poza Sybisem zebrał grający w pomocy, bardzo pożyteczny na boisku i dobrze adresujący piłki Henryk Golus.



WKS liderem

 

Następnie w derbach Dolnego Śląska WKS przegrał w Wałbrzychu z Górnikiem (0:1), ale była zto jedyna porażka w tej rundzie. Później przyszły efektowne zwycięstwa w Łodzi nad liderem Widzewem (3:0) oraz u siebie ze Starem Starachowice (4:1). Tym samym Śląsk awansował na drugie miejsce w ligowej tabeli tuż za GKS-em Katowice. Jednak wrocławianie rozegrali jeden mecz mniej. W 9. kolejce Śląsk zremisował bezbramkowo w Gdańsku z Lechią i po porażce GKS- -u Katowice objął fotel lidera. W kolejnych sześciu meczach Wojskowi regularnie remisowali w tym czterokrotnie bezbramkowo. W dwóch ostatnich kolejkach wrocławianie grali na wyjazdach i oba te mecze wygrali: z Uranią Ruda Śląska (2:1) i zaległym pojedynku 5. kolejki z Wisłoką Dębica (1:0). W dalekiej Dębicy wrocławianie dopingowani przez ponad 200 swoich kibiców zwyciężyli po złotym golu Wanata. Wojskowi mieli zdecydowaną przewagę w tym pojedynku, zaś miejscowi sporo szczęścia. Trzykrotnie piłka po strzałach Ślązaków trafiała w poprzeczkę a raz w słupek. Po rundzie jesiennej liderem był Śląsk, ale drugie Szombierki Bytom miały tyle samo punktów (21). Trzeci w tabeli Hutnik Kraków miał punkt mniej. Do ekstraklasy awansowały wówczas dwie pierwsze drużyny.





Szturm na ekstraklasę

 

Przed rundą wiosenną Śląsk pozyskał Mieczysława Kopyckiego z Victorii Świebodzice. Z drużyny odszedł zaś Henryk Apostel, który wyjechał do USA. Po latach jeszcze wróci do Śląska, ale już jako jego trener. Działacze i piłkarze zapowiadali przed rundą rewanżową szturm na ekstraklasę. Kapitan drużyny Józef Kurzeja (student IV roku Akademii Medycznej) oświadczył, że zawodnicy zdają sobie sprawę, że kibice czekają na I ligę, w związku z tym piłkarze dołożą wszelkich starań, by ich nie zawieść. Śląsk w tym sezonie występował na swoim obiekcie przy Oporowskiej i kibice nie zawodzili na każdym meczu szczelnie zapełniając trybuny stadionu. Wojskowi zaczęli rundę od dwóch remisów z MGKS Mikulczyce – późniejszą Spartą Zabrze (0:0) i Piastem Gliwice (2:2). Następnie po dramatycznym meczu, wzięli rewanż za jesienną porażkę i wygrali u siebie z Górnikiem Wałbrzych (3:2). W kolejnych spotkaniach piłkarze Śląska wygrywają cztery pojedynki, w tym trzy po 1:0 i trzykrotnie bezbramkowo remisując. W 26. kolejce Wojskowi wygrywali przy Oporowskiej 1:0 z trzecim w tabeli Hutnikiem Kraków, zwiększając nad nim przewagę do 8 punktów. Śląsk wówczas, by awansować, musiał w ostatnich czterech kolejkach przynajmniej raz zremisować. Już w następnej kolejce wrocławianie zapewnili sobie awans, remisując bezbramkowo w Katowicach z GKS-em. Razem ze Śląskiem promocje do I ligi wywalczyły Szombierki Bytom. W dwóch ostatnich meczach tej rundy we Wrocławiu z Zawiszą Bydgoszcz (1:1) i Uranią Ruda Śląska (1:1) fetowano sukces zielono-biało-czerwonych. Podwójnie cieszył się Janusz Sybis, który z 14 golami został królem strzelców drugiego frontu.

Podsumowanie trenera Żmudy:

Przed rozgrywkami postawiliśmy sobie wszyscy jeden cel - zdobyć awans do ekstraklasy. Podporządkowaliśmy jemu wszystkie poczynania. Piłkarze bardzo solidnie trenowali przez cały sezon. W drużynie panowała znakomita atmosfera. Zespół w pełni realizował wszystkie założenia taktyczne i grał niezwykle skutecznie w meczach wyjazdowych zdobywając wiele cennych punktów. Duży udział w naszym sukcesie poza samymi zawodnikami i działaczami mają wrocławscy kibice, którzy zawsze dopingowali chłopców do jeszcze lepszej gry i potrafili swoim gorącym dopingiem pomóc drużynie w przezwyciężaniu chwilowych słabości.

Teskt ukazał się w 15 (134) numerze magazynu "Wokół Śląska".


Autor: Krzysztof Mielczarek, Fot. Archiwum klubu

Zobacz również