Wydarzenia

Jasny punkt spod Jasnej Góry

2022-04-10 19:30:00
Śląsk Wrocław zremisował na wyjeździe z kandydatem do mistrzostwa, Rakowem Częstochowa, 1:1. Bramkę dla WKS-u zdobył Caye Quintana, dla gospodarzy trafił Patryk Kun. W Poniedziałek Wielkanocny niezwykle ważne spotkanie z Wisłą Kraków.
Przed spotkaniem w Częstochowie oba zespoły czuły ogromną chęć zdobycia trzech punktów. Gospodarze w przypadku wygranej awansowaliby bowiem na pozycję lidera tabeli, goście - wyraźnie uciekli od strefy spadkowej. By ziścił się ten drugi scenariusz, trener Tworek posłał do boju jedenastkę z czterema zmianami w porównaniu do meczu z Lechem. Po zawieszeniu do składu wrócił Golla, w środku pola pojawił się Olsen, a w pierwszej linii Jastrzembski oraz Piasecki.

I to właśnie najbardziej ofensywnie ustawiony zawodnik WKS-u miał w pierwszych minutach dobrą okazję do otwarcia wyniku. Przytomne zagranie Szromnika z własnego pola karnego oraz zawahanie Gvilii sprawiły, że dobrze naciskający przeciwnika Piasecki znalazł się właściwie sam na sam z Trelowskim. Napastnik uderzył lewą nogą, a golkiper z najwyższym trudem zdołał sparować ten strzał na słupek. Raków odpowiedział w 23. min gry, kiedy to Gutkovskis spróbował pokonać Szromnika, ale uderzył nieznacznie niecelnie z prawej strony pola karnego. Gracze trenera Papszuna mogli zdobyć prowadzenie w 39. min, ale świetną interwecją w defensywie popisał się... Piasecki. Atakujący wybił piłkę głową z linii bramkowej, po tym jak przypadkowo odbiła się od jednego z zawodników Śląska i minęła Szromnika.

Z biegiem minut pewną przewagę w prowadzeniu gry i rozgrywaniu akcji pod bramką przeciwnika zdobył Raków, ale do szatni z prowadzeniem zszedł Śląsk! Bardzo dobre podanie za linię obrony posłał Olsen, do piłki dopadł Quintana i co prawda jego pierwsze uderzenie zostało zatrzymane, ale za drugim razem Hiszpan wbił piłkę do siatki. Caye potwierdził rosnącą w ostatnich tygodniach formę, strzelając swojego pierwszego gola w barwach Śląska. W Częstochowie mieliśmy więc, niczym w powieści Adama Bahdaja, "Do przerwy 0:1".

Druga połowa zaczęła się - zgodnie z przewidywaniami - od ataków Rakowa. Pierwszą okazję miał Lopez, a jego strzał z rzutu wolnego świetnie obronił Szromnik. Chwilę później z murawą pożegnał się strzelec gola - kontuzjowanego Quintanę zmienił Sobota.  Na boisku zameldował się również Pich, ale roszady w linii ofensywnej Śląska nie zmieniły obrazu gry. Wciąż w ofensywie znacznie częściej oglądaliśmy gospodarzy, którzy w 63. min dopięli swego. Na strzał z dystansu zdecydował się Kun, a jego piłka minęła próbującego interweniować Szromnika i wpadła do bramki tuż obok słupka.

Golkiper WKS-u chwilę później już bez zarzutu zatrzymał kolejne uderzenie Lopeza z rzutu wolnego. Podobną próbą z drugiej strony boiska popisał się Piasecki (obrona Trelowskiego), dając wrocławianom sygnał do przeniesienia ciężaru gry dalej od własnej bramki. Po tej akcji rzeczywiście impet Rakowa osłabł, a Śląsk częściej rozgrywał akcje na połowie rywala. I w doliczonym czasie gry goście powinni przechylić szalę zwycięstwa na swoją korzyść. Po akcji rezerwowych doskonałą sytuację miał Sobota, ale trafił tylko w słupek.

Remis sprawia, że w tabeli PKO BP Ekstraklasy trzy drużyny - Raków, Lech i Pogoń - mają po 56 punktów i idą łeb w łeb rywalizują o mistrzowski tytuł. Śląsk z kolei przeskakuje Zagłębie, awansuje na 13. miejsce i ma trzy "oczka" przewagi nad strefą spadkową, którą otwiera krakowska Wisła. I to właśnie z Białą Gwiazdą WKS zagra w następnej kolejce. Mecz w Poniedziałek Wielkanocny o godz. 15 na Tarczyński Arena Wrocław. Bilety na to spotkanie TUTAJ.


Raków Częstochowa - Śląsk Wrocław 1:1 (0:1)
Bramki:
0:1 - Quintana 45'
1:1 - Kun 63'

Raków: Trelowski - Petrasek, Rundić, Tudor, Papanikolaou, Gvilia (46' Lederman), Kun, Sorescu (80' Sturgeon), Lopez (83' Cebula), Kochergin (46' Wdowiak), Gutkovskis (87' Arak)
Śląsk: Szromnik - Bejger, Golla, Tamás - Janasik, Schwarz, Olsen (83' Mączyński), Garcia (83' Stiglec) - Jastrzembski (55' Pich), Quintana (50' Sobota) - Piasecki (83' Exposito)

Żółte kartki: Gvilia, Tudor, Wdowiak - Golla, Olsen, Jastrzembski, Piasecki, Schwarz, Sobota
Sędzia: Tomasz Kwiatkowski
Autor: Jędrzej Rybak, Fot. Adriana Ficek

Zobacz również