Wydarzenia

Super emocje we Wrocławiu!

2021-04-20 22:30:00
Niesamowite widowisko na Stadionie Wrocław! Śląsk pokonał Podbeskidzie Bielsko-Biała 4:3, strzelając zwycięskiego gola w doliczonym czasie gry! Bramki dla wrocławian zdobywali Mączyński, Janasik, Poprawa i Pich. Ależ to był mecz!
W czwartym meczu w roli trenera Śląska Jacek Magiera zdecydował się na cztery zmiany w wyjściowym składzie. W jedenastce pojawili się Puerto, Scalet, Pawłowski i Pich, a na ławce spotkanie rozpoczęli Bejger, Makowski, Stiglec i Zylla. Janasik przeszedł wobec tego na lewe wahadło, na prawym zaś oglądaliśmy Pawłowskiego.
 
Gospodarze spotkania rozpoczęli z wysokiego C, bowiem już w 9. min pakując piłkę do siatki. Dobre podanie Exposito wykorzystał Pich, ale jego radość trwała zaledwie chwilę. Sędziowie odgwizdali pozycję spaloną Słowaka i anulowali to trafienie. Kilkanaście minut później Pich znów stanął przed szansą na gola. A właściwie - miał stanąć. Bo arbiter początkowo wskazał na wapno po faulu na Praszeliku, ale po analizie VAR sędzia Kwiatkowski zmienił decyzję i pozbawił WKS "jedenastki". Gospodarze próbowali na różne sposoby "napocząć" rywali, strzelał Pawłowski, próbował Mączyński, ale długo nie udawało się pokonać Peskovicia. Bliżej gola było nawet Podbeskidzie - po sprawnej kontrze i zagraniu Bilińskiego w poprzeczkę trafił Rognić.
 
Swój cel wrocławianie osiągnęli w 35. min, kiedy to rzut wolny z lewej strony kapitalnym rogalem w okienko bramki na gola zamienił Mączyński. To pierwsze trafienie kapitana w tym sezonie, ale za to niezwykle efektowne! Niestety - Trójkolorowi nie zdołali utrzymać prowadzenia do końca pierwszej części gry. Kilka minut przed przerwą dobrą wrzutkę Mamicia wykorzystał Janicki, głową pokonując Szromnika.
 
Po zmianie stron nadal to raczej Śląsk prowadził grę, szukając ponownego objęcia prowadzenia. Wydawało się, że szansę będzie miał Pich, ale po analizie VAR arbiter ponownie anulował decyzję o przyznaniu rzutu karnego dla WKS-u. Chwilę później wrocławianie już jednak prowadzili! Sprytnie rzut wolny rozegrał Mączyński, wycofał piłkę do Janasika, a ten kropnął zza "szesnastki". piłka odbiła się jeszcze od zawodników rywali, zmyliła Peskovicia i wpadła do siatki. Po zdobytej bramce wrocławianie grali jednak słabiej, co przełożyło się na aż dwa trafienia gości. W 70. min ładną akcję efektownym strzałem zakończył Biliński, wychowanek Śląska, który jest w tym sezonie najskuteczniejszym Polakiem w PKO Ekstraklasie. Osiem minut później Podbeskidzie pierwszy raz objęło prowadzenie - na listę strzelców wpisał się Roginić.
 
Śląsk nie poddał się, mimo niekorzystnego wyniku i niewielu minut pozostałych do końca meczu. Charakter, jaki pokazali w końcówce wrocławianie, ostatecznie przyniósł rezultat! W 83. min kolejną asystą popisał się Mączyński - znów dokładnie dograł z rzutu wolnego, tym razem wprost na głowę Poprawy, który głową zdobył swoją debiutancką bramkę w Ekstraklasie. Remis nie wystarczał jednak ani Śląskowi, ani zawodnikom z Bielska-Białej. Obie drużyny starały się zgarnąć komplet, w czym nieco pomógł sędzia, dorzucając do drugiej połowy aż siedem minut. Ten czas lepiej wykorzystali Wojskowi. Świetną kontrę w bodaj piątej doliczonej minucie przeprowadził Pich i mocnym strzałem zza pola karnego zdobył zwycięską bramkę! VAR zabrał mu dziś gola i dwie okazje do uderzenia z rzutu karnego, ale Słowak walczył do końca, zapewniając wrocławianom zwycięstwo!
 
To nie był idealny mecz Śląska, ale emocje i ambicja muszą budzić szacunek. WKS dopisuje na swoje konto trzy punkty i wciąż liczy się w walce o pierwszą czwórkę, a nawet podium PKO Ekstraklasy. Kolejny mecz już w piątek - w Częstochowie wrocławianie zmierzą się z Rakowem.

Śląsk Wrocław - Podbeskidzie Bielsko-Biała 4:3 (1:1)
Bramki:
1:0 - Mączyński 35'
1:1 - Janicki 41'
2:1 - Janasik 61'
2:2 - Biliński 70'
2:3 - Roginić 78'
3:3 - Poprawa 83'
4:3 - Pich 90'

Śląsk: Szromnik - Puerto, Poprawa, Tamas (79' Sobota) - Pawłowski (54' Bejger), Scalet (54' Makowski), Mączyński, Janasik - Praszelik (71' Zylla), Pich, Exposito (71' Piasecki)
Podbeskidzie: Pesković - Modelski, Janicki, Bashlai, Niepsuj (64' Danielak), Mamić (82' Sierpina), Rzuchowski, Bieroński (75' Frelek), Hora, Roginić (82' Tulio), Biliński (75' Wilson)

Żółte kartki: -
Sędzia: Tomasz Kwiatkowski (Warszawa)
Autor: Jędrzej Rybak, Fot. Krystyna Pączkowska

Zobacz również