Wydarzenia

Armeńska zaliczka

2021-07-22 16:44:00
Piłkarze Śląska Wrocław wygrali 4:2 z Araratem Erywań w pierwszym meczu II rundy kwalifikacji Ligi Konferencji Europy. Dwie bramki dla WKS-u strzelił Robert Pich, a po jednym trafieniu dołożyli Wojciech Golla i Fabian Piasecki. Rewanż za tydzień - 22 lipca - na Stadionie Wrocław.
Trener Jacek Magiera postanowił nieco zmienić ustawienie swojego zespołu - wrocławianie rozpoczęli spotkanie w systemie 4-4-2 z dwoma napastnikami - Erikiem Exposito i Fabianem Piaseckim. Część zmian była wymuszona, bowiem z powodu urazu w meczu nie zagrał Mark Tamas, a do Armenii ze względu na problemy wizowe nie poleciał Lubambo Musonda.

Początek meczu był dość wyrównany, jednak z biegiem czasu optyczną przewagę zaczęli zyskiwać miejscowi. Po kwadransie gry groźnie uderzał Mory Kone, jednak trafił tylko w boczną siatkę. To była najgroźniejsza sytuacja Araratu w pierwszej fazie spotkania. Po niespełna 20 minutach do głosu zaczął dochodzić Śląsk. Najpierw Robert Pich znalazł się w dogodnej okazji, ale trafił wprost w bramkarza. Po chwili po zagraniu z rzutu rożnego było już 1:0. Dośrodkowanie Krzysztofa Mączyńskiego na bramkę zamienił Wojciech Golla.

Stracony gol zmobilizował gospodarzy czwartkowego pojedynku. W 25. minucie znów było groźnie pod bramką WKS-u, choć w akcji Araratu było trochę przypadku. Na strzał z 20 metrów zdecydował się Alik Arakelyan, ale nie trafił czysto w piłkę i wyszło z tego... znakomite podanie do wychodzącego sam na sam Sergego Deble. W tej sytuacji świetną interwencją popisał się Michał Szromnik. Ararat dążył do wyrównania, dość często gościł we wrocławskiej "szesnastce", ale też niewiele brakowało, by przegrywał 0:2, bo okazję na podwyższenie zmarnował Fabian Piasecki. Po 45 minutach było 1:0 dla WKS-u.

Piłkarze z Armenii swego dopięli zaraz po zmianie stron. Po dośrodkowaniu z rzutu rożnego znakomicie w polu karnym odnalazł się Juan Bravo, który z bliska doprowadził do wyrównania. Na odpowiedź Śląska czekaliśmy dosłownie kilkadziesiąt sekund. Erik Exposito ograł obrońców na lewej flance i zagrał w kierunku bramki, na dalszy słupek, do Fabiana Piaseckiego. Napastnik wyprzedził rywala i skierował piłkę do siatki.

Oba zespoły nie szczędziły sobie ciosów. Wrocławianie próbowali z dystansu - m.in. Rafał Makowski, Krzysztof Mączyński czy Patryk Janasik, jednak golkiper rywali pewnie interweniował. Podobnie zresztą jak Michał Szromnik, który na brak pracy nie mógł narzekać. W 70. minucie strzał z dystansu WKS-u w końcu przyniósł skutek. Robert Pich przeprowadził indywidualną akcję zakończoną uderzeniem zza pola karnego, a piłka odbiła się od słupka w wpadła do bramki Araratu.

Wydawało się, że podopieczni Jacka Magiery mają mecz pod kontrolą, jednak cały czas musieli zachowywać czujność. Na kilka minut przed końcem regulaminowego czasu gry na strzał z dystansu zdecydował się Razmik Hakobyan i choć nie było to mocne uderzenie, to dość precyzyjne. I zaskakujące, bo bramkarz WKS-u nie zdołał w porę wybić piłki. 

Zdobyta w końcówce bramka dodała gospodarzom skrzydeł. Piłkarze Araratu poczuli swoją szansę i raz za razem atakowali pole karne WKS-u, jednak blok obronny Śląska spisywał się już bez zarzutu. A z racji tego, że najlepszą obroną jest atak, wrocławianie próbowali przenieść ciężar gry pod bramkę rywali. I w doliczonym czasie gry po zagraniu Erika Exposito z prawego skrzydła futbolówkę głową do siatki skierował Robert Pich.

Ostatecznie Śląsk wygrał z Araratem 4:2 i jest w dobrej sytuacji przed przyszłotygodniowym rewanżem. Początek pojedynku rewanżowego w czwartek - 29 lipca - o godzinie 20 na Stadionie Wrocław.

Ararat Erywań - Śląsk Wrocław 2:4 (0:1)

Bramki:
0:1 Wojciech Golla 20'
1:1 Juan Bravo 49'
1:2 Fabian Piasecki 50'
1:3 Robert Pich 70'
2:3 Razmik Hakobyan 84'
2:4 Robert Pich 90'

Ararat: Ermakov - Bravo (80' Robert Hakobyan), Prljević, Mkoyan, Margaryan, Pobilić (71' Stanojević), Muradyan, Arakelyan (60' Manoyan), Deble (72' Silue), Malakyan (60' Razmik Hakobyan), Kone.
Śląsk: Szromnik - Janasik (75' Pawłowski), Lewkot, Golla, Stiglec, Pich, Mączyński (80' Schwarz), Makowski, Garcia, Exposito, Piasecki (65' Sobota).
 
żółte kartki: Kone, Deble, Malakjan, Bravo oraz Stiglec, Lewkot, Szromnik, Golla.
sędzia: Nikola Popov.
Autor: Paweł Prochowski, Fot. Krystyna Pączkowska

Zobacz również