Wydarzenia

Bez punktów w Poznaniu

2021-02-21 19:15:00
Śląsk Wrocław przegrał z Lechem Poznań 0:1 w spotkaniu 18. kolejki PKO BP Ekstraklasy. Gola na wagę trzech punktów dla Kolejorza zdobył w 57. minucie Aron Johannsson.
W składzie Śląska na niedzielne spotkanie - w porównaniu z ostatnim meczem z Wisłą Kraków - doszło do trzech zmian. Na środku obrony obok Mariusza Pawelca zagrał tym razem Piotr Celeban, a Lubambo Musonda i Fabian Piasecki otrzymali szansę gry od pierwszego gwizdka.
 
W początkowych fragmentach pojedynku gra była wyrównana, a obie ekipy często zapuszczały się pod pole karne rywali. Niewiele jednak z tego wynikało. Groźnie pod bramką WKS-u było w 15. minucie, kiedy Jakub Kamiński z prawej strony płasko zagrał w pole karne, a Aron Johannsson wyprzedził obrońcę, ale z kilku metrów posłał futbolówkę wysoko nad poprzeczką. W odpowiedzi kilka chwil później uderzał Bartłomiej Pawłowski, który wykorzystał zagranie Fabiana Piaseckiego, jednak ta próba okazała się niecelna.
 
Obie ekipy w pierwszej połowie tworzyły sobie sytuacje bramkowe, ale brakowało wykończenia. Po 45 minutach Lech miał na koncie sześć strzałów, Śląsk pięć, ale tylko jedno uderzenie było celne - próba Jana Sykory z 32. minuty, dodajmy – po rykoszecie. W pierwszej połowie przy Bułgarskiej gole nie padły.
 
- Staram się być częściej w środku pola i wbiegać w strefy pola karnego, nie w każdej sytuacji tak można, czasami trzeba zejść na skrzydła - mówił w przerwie w wywiadzie dla Canal+ Fabian Piasecki. - Brakuje nam dokładności i ostatniego podania, tej skutecznej ostatniej piłki - dodał.
 
Podopieczni Vitezslava Laviczki mogli znakomicie rozpocząć drugą połowę. Po kilkunastu sekundach grę od bramki wznawiał Matus Putnocky, jego daleki wykop przedłużył Fabian Piasecki, a jeden z ostatnich obrońców Lecha, Alan Czerwiński fatalnie skiksował. Do futbolówki dopadł Bartłomiej Pawłowski i po krótkim rajdzie oddał strzał z ostrego kąta, jednak Mickey van der Hart obronił tę próbę, choć nie bez problemów. Niedługo potem golkipera Kolejorza zaskoczyć próbował Mariusz Pawelec, jednak jego strzał z dystansu był niecelny.
 
W kolejnych fragmentach to gospodarze przejęli inicjatywę. W 54. minucie Aron Johannsson uderzał z dystansu, ale jego strzał - po rykoszecie - nie trafił w bramkę WKS-u. Trzy minuty później Amerykanin już się nie pomylił. Z prawego skrzydła dokładnie dośrodkował Jan Sykora, a napastnik pewnym strzałem głową wyprowadził swój zespół na prowadzenie.
 
Strzelony gol dodał poznaniakom skrzydeł. W kolejnych minutach niewiele brakowało, by podopieczni Dariusza Żurawia zdobyli kolejne bramki. Próby Johannssona i Sykory były jednak minimalne niecelne. Między słupkami nieźle spisywał się także Matus Putnocky. Trener Śląska, Vitezslav Lavicka, próbował w końcówce grać na dwóch napastników - do Fabiana Piaseckiego dołączył Erik Exposito, jednak to nie przyniosło skutków. Ostatecznie Śląsk przegrał na wyjeździe z Lechem 0:1.
 
Lech Poznań - Śląsk Wrocław 1:0 (0:0)
Bramka:
1:0 Aron Johannsson 57'

Lech: van der Hart - Czerwiński, Rogne, Milić, Puchacz, Sykora (85' Kravets), Karlstroem, Tiba, Ramirez, Kamiński, Johannsson (75' Szymczak).
Śląsk: Putnocky - Cotugno, Celeban, Pawelec, Stiglec, Scalet, Praszelik (79' Łyszczarz), Musonda (70' Exposito), Pich (60' Sobota), Pawłowski (79' Janasik), Piasecki.

żółte kartki: Tiba - Piasecki, Pich, Celeban, Pawelec.
sędzia: Daniel Stefański.
Autor: Paweł Prochowski, Fot. Krystyna Pączkowska

Zobacz również