Wydarzenia

Emocje były, czas na punkty!

2016-08-26 11:00:00
W tym sezonie spotkania II drużyny Śląska potrafią przysporzyć mnóstwo emocji. Od 2:0 do 2:3, od 4:0 do 4:5 i wreszcie od 1:0 do... 22:0. W sobotę mecz z GKS-em Jastrzębie - może pora na spokojne, pewne zwycięstwo WKS-u, choćby 1:0?
Tabela III ligi jako faworyta sobotniego starcia jasno wskazuje zespół GKS-u 1962 Jastrzębie. Podopieczni Jarosława Skrobacza są bowiem niepokonani, w pięciu meczach zdobyli 11 punktów i zasiadają na fotelu wicelidera ligi. Śląsk, z dwoma oczkami na koncie, plasuje się na 16. pozycji.

Wrocławianie w tym sezonie pokazują jednak znacznie lepszą grę, niż wskazywałoby na to ich miejsce w tabeli. Młodej drużynie kilkakrotnie zabrakło doświadczenia i wyrafinowania, co uniemożliwiło zdobycie kompletu punktów. Np. w meczu z Pniówkiem Pawłowice Śląskie WKS prowadził już 2:0, by ostatecznie nie zdobyć choćby punktu. W starciu ze Stalą Brzeg gracze Arkadiusza Batora przez większość meczu wyglądali lepiej od rywali, w drugiej połowie grali z przewagą jednego zawodnika, a zdołali ugrać tylko remis. Nie mówiąc już o ostatniej kolejce i rollercoasterze ze Ślęzą Wrocław - od prowadzenia 4:0 do porażki 4:5...

Tylko w tych trzech meczach Śląsk, jeśli wykazałby się większym spokojem i doświadczeniem, mógł zdobyć 11 punktów więcej i być teraz sąsiadem GKS-u w tableli. Mógł, ale nie zdobył, teraz więc z jeszcze większym apetytem będzie wyglądać spotkania w Jastrzębiu Zdroju. Celem jest komplet punktów, choć zwycięstwo nad niepokonanymi jastrzębianami byłoby z pewnością niespodzianką.

Ostatni mecz - w I rundzie Pucharu Polski na szczeblu wrocławskim - rezerwy WKS-u wygrały. Oby w sobotę piłkarze zielono-biało-czerwonych podtrzymali tę passę. I wcale nie musi to być 22:0, jak w staciu z C-klasowym PKS-em Augustyn...


Autor: Jędrzej Rybak, Fot. Krystyna Pączkowska

Zobacz również