Wydarzenia

Już nie niepokonani

2020-09-19 19:15:00
Śląsk Wrocław przegrał na wyjeździe z Pogonią Szczecin 0:1 i nie jest już niepokonany w tym sezonie. Decydującą bramkę z rzutu karnego w 89. min gry zdobył Kucharczyk. Debiut w Śląsku zaliczyli Lewkot i Pawłowski.
Braki kadrowe w drużynie WKS-u sprawiły, że w kadrze wrocławian na mecz z Pogonią oglądaliśmy kilka nowych twarzy. Pierwszy raz w swojej karierze na ławce w meczu ekstraklasy pojawili się Tysiak i Lewkot, a w wyjściowym składzie - Samiec-Talar. Sprzedanego do włoskiej Brescii Łabojkę w środku pola zastąpił Pałaszewski, a zamiast Puerto na pozycji stopera pojawił się Tamás. Po kontuzji do wyjściowej jedenastki wrócił z kolei Stiglec.
 
Spotkanie lepiej zaczęli goście z Wrocławia, którzy dobrze operowali piłką i częściej znajdowali się w jej posiadaniu na połowie rywala. Aktywny był Samiec-Talar, sporo rajdów prawą stroną przeprowadzał też Musonda. Najgroźniej zrobiło się w 18. min, kiedy to po świetnej akcji Soboty Samiec-Talar zagrywał w pole karne. Do piłki dopadł Celeban i bez zastanowienia uderzył, trafiając jednak tylko w zewnętrzną część słupka. Wychowanek Portowców był o włos od czwartej już bramki w tym sezonie.
 
Z biegiem czasu w pierwszej połowie do głosu zaczęli dochodzić gospodarze. Swoje szanse po strzałach głową miał Gorgon, dwukrotnie uderzał również Kucharczyk, a pięknym uderzeniem z dystansu popisał się Dąbrowski. Za każdym razem piłkarzom Pogoni albo brakowało precyzji, albo dobrze radził sobie Putnocky. Śląsk odpowiedział kolejną świetną akcją zakończoną strzałem bocznego obrońcy. Po bardzo dobrym podaniu Scaleta uderzał Stiglec, ale na posterunku był Stipica.
 
Na drugą część gry WKS wyszedł z jedną zmianą w składzie. Samca-Talara zastąpił Lewkot, dla którego był to debiut w zielono-biało-czerwonych barwach. Po zmianie stron znów to Śląsk, podobnie jak na początku meczu, kontrolował grę i tworzył groźniejsze sytuacje. Kilka razy zrobiło się gorąco pod bramką Stipicy za sprawą Picha, jednak Słowakowi brakowało szczęścia i dokładności.
 
Drugim debiutantem w szeregach Wojskowych, którego zobaczyliśmy po przerwie, był Pawłowski. 27-letni skrzydłowy wrócił do Ekstraklasy po grze w Turcji. I on, i wspomniany wcześniej Lewkot, kilka minut po pojawieniu się na boisku oddali strzały, ale nie znalazły one drogi do siatki. Na ostatnie dwadzieścia minut trener Lavicka wprowadził na boisko długo nieoglądanego Exposito. Dla hiszpańskiego napastnika to pierwszy występ w tym sezonie.
 
Z przebiegu gry remis wydawał się sprawiedliwym rezultatem, jednak w końcówce szalę zwycięstwa na swoją korzyść przechylili gospodarze. Przy wyjściu do dośrodkowania Putnocky sfaulował Drygasa i sędzia Jakubik wskazał na "wapno". W 89. min Kucharczyk zamienił rzut karny na gola, zapewniając Portowcom zwycięstwo. W doliczonym czasie gry doskonałą sytuację do wyrównania miał jeszcze Exposito, który otrzymał kapitalne podanie od Soboty, jednak nieznacznie chybił.
 
Kolejne spotkanie Trójkolorowi zagrają na boisku mistrza Polski. Mecz z Legią w niedzielę, 27 września, o godz. 17:30.

Pogoń Szczecin - Śląsk Wrocław 1:0 (0:0)
Bramki:
1:0 - Kucharczyk 89' (k)

Pogoń: Stipica - Stec, Konstantinos, Zech, Matynia - Bąbrowski, Żurawski (63' Benedyczak), Gorgoń, Kowalczyk (81' Smoliński), Kucharczyk, Cibicki (63' Drygas)

Śląsk: Putnocky - Celeban, Golla, Tamás, Stiglec - Pałaszewski (86' Szpakowski), Sobota, Musonda (60' Pawłowski), Scalet (71' Exposito), Pich - Samiec-Talar (46' Lewkot)

Żółte kartki: Matynia, Gorgon - Pałaszewski, Lewkot
Sędzia: Krzysztof Jakubik
Autor: Jędrzej Rybak, Fot. Krystyna Pączkowska

Zobacz również