Wydarzenia

Kielecka lekcja

2022-08-01 21:00:00
Piłkarze Śląska Wrocław przegrali z Koroną Kielce 1:3 (0:2) w spotkaniu 3. kolejki PKO BP Ekstraklasy. Jedynego gola dla WKS-u strzelił John Yeboah.
Zwycięskiego składu się nie zmienia - i pewnie trener Ivan Djurdjević nie zmieniłby ustawienia, w jakim Śląsk zagrał ostatnio z Pogonią Szczecin, ale w Kielcach nieobecny ze względu na sprawy osobiste był Erik Exposito. Jego miejsce w podstawowej jedenastce zajął Javier Hyjek.

O pierwszej połowie wrocławianie chcieliby najpewniej jak najszybciej zapomnieć. Gra niespecjalnie się kleiła, piłkarze WKS-u nie tworzyli większego zagrożenia w ataku, a optyczną przewagę zachowywała Korona. Niestety, wkrótce tę przewagę zaczęła przekładać na gole. W 27. minucie Adrian Danek zagrał z prawego skrzydła w pole karne Śląska, Bartosz Śpiączka ubiegł Daniela Gretarssona i strzałem głową pokonał bramkarza WKS-u. Piłka po jego uderzeniu leciała w długi róg bramki i Michał Szromnik nie zdołał sięgnąć piłki.

O ile można się zastanawiać, czy golkiper Śląska mógł coś więcej zrobić przy pierwszym trafieniu, o tyle przy drugiej bramce był już bezradny. Jakub Łukowski znalazł się w pobliżu pola karnego, minął trzech zawodników WKS-u i oddał techniczny strzał, który kompletnie zaskoczył wrocławskiego bramkarza. Bramka - stadiony świata. A Korona wygrywała ze Śląskiem już 2:0.

W pierwszej połowie wrocławianie dwukrotnie zagościli pod bramką gospodarzy. Najpierw Dennis Jastrzembski oddał "centrostrzał", który sprawił nieco problemów Konradowi Forencowi, a już w doliczonym czasie gry po jednej z nielicznych składnych akcji WKS-u nad bramką uderzał Petr Schwarz. - Jesteśmy mało aktywni, mało odważni, tak to wygląda w pierwszej połowie. Musimy być agresywniejsi i to zmienić na drugą połowę - przyznał Czech w przerwie w telewizyjnym wywiadzie.

Na drugą połowę wrocławianie wyszli z dwoma zmianami - na boisku pojawili się John Yeboah i Matias Nahuel. I choć pierwsza akcja należała do Korony, to w kolejnej Śląsk zdobył kontaktowego gola. Yeboah po indywidualnym rajdzie wpadł w pole karne i mocnym strzałem zmieścił piłkę przy słupku. Podopieczni Ivana Djurdjevicia mogli pójść za ciosem, ale Caye Quintana po świetnym zagraniu Johna Yeboaha trafił wprost w bramkarza Korony.

Po znakomitym początku Śląska gra się nieco wyrównała, a przez dobre kilkanaście minut żaden z zespołów nie był w stanie stworzyć sobie składnej akcji. Dopiero w 74. minucie Patrick Olsen zmusił bramkarza Korony do wysiłku i interwencji, a niewiele zabrakło, by futbolówkę dobił Caye Quintana. Śląsk atakował - raz jeszcze groźnie uderzał Olsen, z rzutu wolnego świetnie przymierzył Adrian Łyszczarz - jednak Konrad Forenc nie dał się już zaskoczyć. A po drugiej stronie, w jednej z ostatnich akcji spotkania, gospodarze podwyższyli wynik na 3:1. Zagranie z autu w pole karne, Bartosz Śpiączka ubiegł Daniela Gretarssona i raz jeszcze głową strzelił gola.

Śląsk przegrał z Koroną 1:3, a szansa na rehabilitację już w najbliższą sobotę. 6 sierpnia o godzinie 20 wrocławianie zmierzą się na Tarczyński Arenie z Widzewem Łódź.

Korona Kielce - Śląsk Wrocław 3:1 (2:0)

Bramki:
1:0 Bartosz Śpiączka 27'
2:0 Jakub Łukowski 35'
2:1 John Yeboah 48'

Korona: Forenc - Danek, Trojak, Petrov, Balić, Takać (62' Sewerzyński), Deja (78' Zebić), Szpakowski (74' Corral), Podgóski (62' Kiełb), Łukowski (62' Zarandia), Śpiączka.
Śląsk: Szromnik - Janasik, Poprawa, Gretarsson, Garcia, Olsen, Schwarz (66' Rzuchowski), Hyjek (66' Łyszczarz), Samiec-Talar (46' Nahuel), Jastrzembski (46' Yeboah), Quintana (82' Bergier).

żółte kartki: Deja, Balić, Sewerzyński oraz Olsen.
sędzia: Tomasz Wajda.
Autor: Paweł Prochowski, Fot. Krystyna Pączkowska

Zobacz również