Wydarzenia

Kolejny taki wyjazd

2020-10-18 14:16:00
Bramka w 87. minucie zdecydowała o porażce Śląska z Wisłą Płock. Wrocławianie - podobnie jak w Szczecinie z Pogonią - zaliczają kolejne wyjazdowe spotkanie przegrane w samej końcówce. Gola na wagę trzech punktów strzelił rezerwowy Gjertsen. Już w środę Śląsk zagra w Warszawie z Legią.
Przełożony mecz z Legią i przerwa na mecze reprezentacji sprawiły, że w ostatnich 27 dniach WKS zagrał zaledwie jedno spotkanie - wygrane 3:1 z Cracovią. W tym tygodniu, począwszy od niedzieli, przez środę, do soboty - na wrocławian czekają z kolei aż trzy ligowe starcia. Wymagający okres Śląsk rozpoczął w Płocku, od rywalizacji z Wisłą.
 
Spotkanie z Nafciarzami było pierwszym, które w wyjściowym składzie WKS-u rozpoczął Pawłowski. Zastąpił od nieobecnego w meczowej "20" Musondę. Zambijczyk wrócił ze zgrupowania reprezentacji, dla której zagrał w dwóch meczach, jednak sztab ocenił, że brakuje mu treningów z drużyną i nie zabrał go do Płocka. Ważną zmianą w składzie w porównaniu do starcia z Cracovią był również powrót Praszelika w miejsce Zylli.
 
Pierwszą groźną sytuację stworzyli sobie gospodarze, kiedy to w 4. min Garcia sprytnym strzałem głową trafił piłką w słupek. Potem do głosu doszli piłkarze trenera Lavički. To oni znacznie częściej operowali futbolówką na połowie rywali, często zbliżając się w okolice pola karnego. Zagęszczona obrona (trzech stoperów) wiślaków, nie dopuszczała jednak do stuprocentowych sytuacji i groźnych strzałów. A gdy celnie zza pola karnego spróbował Sobota, to skutecznie interweniował Kamiński.
 
Po zmianie stron Śląsk zaczął atakować z nieco większą ikrą, dwukrotnie będąc blisko bramki w pierwszym kwadransie po wznowieniu gry. Najpierw ładny strzał z dystansu oddał Pich, następnie po świetnym dośrodkowaniu Pawłowskiego efektownym "szczupakiem" uderzył Praszelik. Pierwsza próba przeleciała jednak nad bramką, druga - trafiła w boczną siatkę. Wisła odpowiedziała "główką" Sheridana, który w dobrej sytuacji strzelił jednak bardzo niecelnie.
 
Po niewiele ponad godzinie gry na murawie zameldował się Piasecki, zmieniając Exposito. Goście potrzebowali więcej efektywności pod bramką rywala i pomóc w tym miał właśnie król strzelców ostatniego sezonu I ligi. Kilka minut po wejściu na boisku napastnik oddał strzał przewrotką, trafiając jednak wprost w golkipera rywali. Na boisku pojawili się również Zylla oraz Scalet.
 
W końcówce spotkania obie drużyny starały się przechylić szalę zwycięstwa na swoją korzyść. W 85. min świetną szansę miał Pich, który z bliskiej odległości trafił w poprzeczkę, a jego dobitka przewrotką przeleciała nad bramką. Jak się okazało, niewykorzystana sytuacja Słowaka okazała się decydującym momentem tego spotkania. Dwie minuty później było już 1:0 dla gospodarzy. Precyzyjny strzał zza pola karnego oddał rezerwowy Gjertsen, zapewniając zwycięstwo zespołowi trenera Sobolewskiego.

Szansę na rehabilitację WKS będzie miał już w środę. Wtedy kolejny wyjazdowy mecz - tym razem w Warszawie z Legią.

Wisła Płock - Śląsk Wrocław 1:0 (0:0)
Bramki:
1:0 - Gjertsen 87'

Wisła: Kamiński - Zbozień, Uryga, Rzeźniczak, Obradović - Garcia, Leśniak, Lagator, Kocyła (67' Pyrdoł), Szwoch (74' Gjertsen) - Sheridan (73' Tuszyński)
Śląsk: Putnocky - Celeban, Tamás, Golla, Stiglec - Mączyński, Sobota, Praszelik (71' Zylla), Pawłowski (71' Scalet), Pich - Exposito (63' Piasecki)

Żółte kartki: Szwoch, Lagator - Piasecki
Sędzia: W. Myć

Mecz bez udziału publiczności.
Autor: Jędrzej Rybak, Fot. Krystyna Pączkowska

Zobacz również