Wydarzenia

Remisowe derby

2021-04-30 22:20:00
Piłkarze Śląska Wrocław zremisowali 0:0 z Zagłębiem Lubin w spotkaniu 28. kolejki PKO Ekstraklasy.
W wyjściowym składzie Śląska na to spotkanie doszło do kilku zmian, po części wymuszonych. Za nadmiar żółtych kartoników zagrać nie mógł Israel Puerto, a z powodu otrzymanej ostatnio kartki koloru czerwonego nie wystąpił natomiast Konrad Poprawa. Ich miejsce w linii obrony zajęli Mark Tamas i Szymon Lewkot. W ataku tym razem zobaczyliśmy Erika Exposito.
 
W początkowych fragmentach meczu gra toczyła się głównie w środku pola, a oba zespoły nieśmiało chciały przedostać się w pole karne rywala, jednak formacje defensywne spisywały się bez zarzutu. Wrocławianie próbowali kombinacyjnych akcji, zwłaszcza przy rzutach wolnych, ale niestety nie przynosiły one skutku - futbolówka albo była blokowana, albo te uderzenia okazywały się nieznacznie niecelne. Najgroźniejszą akcję Śląsk miał w 26. minucie, kiedy Erik Exposito zagrał na skrzydło do Dino Stigleca, ten odegrał w pole karne do Roberta Picha, a Słowak przyjął piłkę i uderzył przewrotką, ale obok bramki.
 
Przyjezdni próbowali sforsować wrocławską defensywę wrzutkami z bocznych sektorów boiska, jednak na przedpolu znakomicie spisywał się Michał Szromnik. Trzeba jednak również oddać, że defensorzy Śląska świetnie "czyścili" próby dogrania w pole karne. W pierwszej połowie gole nie padły.
 
Po zmianie stron goście mieli jedną znakomitą okazję. W 56. minucie Zagłębie przeprowadzało akcję prawym skrzydłem, stamtąd w pole karne zagrywał Patryk Szysz, ale znajdujący się przed Michałem Szromnikiem Dejan Drażić nie trafił w futbolówkę z najbliższej odległości. Ofensywny zawodnik gości najpewniej nie spodziewał się, że piłka przejdzie przez wrocławską obronę i zmarnował znakomitą okazję. 
 
W drugich 45 minutach można było odnieść wrażenie, że Śląsk przeważa, ale niestety z optycznej przewagi niewiele wynikało. Nie brakowało zagrać wzdłuż linii bramkowej, czy to Krzysztofa Mączyńskiego, czy Łukasza Bejgera, ale nikt nie zamykał tych akcji.
 
Z biegiem czasu lubinianie częściej zapuszczali się we wrocławskie pole karne i czekali na jedną okazję, która dałaby im trzy punkty, jednak w ich poczynaniach brakowało dokładności. Powiewu świeżości nie było również w ekipie wrocławskiej - wprowadzeni w drugiej połowie Lubambo Musonda czy Fabian Piasecki nie odmienili losów spotkania. Ostatecznie Śląsk Wrocław zremisował z Zagłębiem Lubin 0:0.

Śląsk Wrocław - Zagłębie Lubin 0:0

Śląsk:
 Szromnik - Bejger, Lewkot, Tamas - Janasik, Makowski (68' Piasecki), Mączyński, Stiglec (74' Musonda) - Pich (87' Łyszczarz), Praszelik, Exposito (74' Sobota).
Zagłębie:
 Hładun - Chodyna, Kruk, Crnomarković, Balić, Żubrowski, Bashkirov, Starzyński, Szysz, Drażić (78' Ratajczyk), Podliński.
 
żółte kartki: Balić, Starzyński.
czerwona kartka: Balić (Zagłębie, po meczu, za drugą żółtą).
Autor: Paweł Prochowski, Fot. Krystyna Pączkowska

Zobacz również