Wydarzenia

Rezerwowi dają punkt

2021-03-12 20:00:00
Śląsk Wrocław zremisował z Cracovią 1:1 w spotkaniu 21. kolejki PKO Ekstraklasy. Bramkę na wagę remisu strzelił w końcówce meczu Fabian Piasecki.

W porównaniu z ostatnim meczem z Legią Warszawa, w wyjściowym składzie Śląska Wrocław zaszła jedna, wymuszona zmiana. Kontuzja mięśniowa wyeliminowała z gry Guillermo Cotugno, a jego miejsce w podstawowej jedenastce zajął Piotr Celeban.

W pierwszej połowie oba zespoły stwarzały sobie sytuacje, ale brakowało wykończenia w polu karnym. Najgroźniej było po strzałach z dystansu - na bramkę Cracovii uderzał Robert Pich, z kolei po drugiej stronie szczęścia próbował Luis Rocha. Bramkarze obu ekip nie dali się jednak zaskoczyć - pierwszą połowę zarówno Matus Putnocky, jak i Karol Niemczycki zakończyli z czystym kontem. Choć dodajmy, że groźnie pod bramką Pasów było w 17. minucie. Lubambo Musonda z prawego skrzydła zagrywał przed pole karne do Piotra Celebana, ten miał miejsce na oddanie strzału, ale wypatrzył lepiej ustawionego Bartłomieja Pawłowskiego. Skrzydłowy nie doszedł jednak do piłki, będąc w ostatniej chwili uprzedzonym przez bramkarza Cracovii.

Po 45 minutach wydawało się, że wrocławianie mieli nieznaczną przewagę, jednak trudno było mówić o klarownych sytuacjach bramkowych. - To zupełnie inne spotkanie niż przed tygodniem. Cracovia gra w średnim i niskim pressingu, stąd też inny styl meczu. Wydaje mi się, że się poprawiliśmy, bo dochodzimy do sytuacji strzałów i dośrodkowań, brakuje tego ostatniego "procenta", by obsłużyć kolegę - mówił w przerwie w wywiadzie dla Canal+ Sport Bartłomiej Pawłowski.

Po zmianie stron podopieczni Vitezslava Lavicki ruszyli do ataku i znów kilka razy zrobiło się gorąco pod bramką Cracovii, choć ostatecznie nie udało się oddać groźnego strzału. Tymczasem po nieco ponad godzinie gry prowadzenie objęli krakowianie. Wprowadzony chwilę wcześniej Marcos Alvarez zagrał z prawego skrzydła w kierunku środka boiska do Sergiu Hanci, a ten ładnym, technicznym strzałem zza pola karnego pokonał Matusa Putnocky'ego.

Wrocławianie próbowali szybko odpowiedzieć na straconego gola, z kilkunastu metrów płasko strzelał Lubambo Musonda, jednak uczynił to zbyt lekko. Cracovia natomiast dążyła do kolejnych trafień - uderzenie Rivaldinho wybronił bramkarz WKS-u, a próba Pelle van Amersforta okazała się niecelna. Trener Lavicka próbował reagować, wprowadzając na plac gry m.in. Marcela Zyllę i Fabiana Piaseckiego. I właśnie akcja rezerwowych dała Śląskowi wyrównanie.

W 89. minucie Marcel Zylla ograł Damira Sadikovicia przy linii bocznej, wpadł w pole karne i zagrał do Fabiana Piaseckiego, a napastnik mocnym strzałem umieścił futbolówkę w siatce. Defensor Cracovii zgłaszał arbitrowi, że piłka przy akcji Zylli opuściła boisko, jednak sędzia nie uwzględnił protestów piłkarza Pasów. Kilkadziesiąt sekund po wyrównaniu znów pod bramką Cracovii zrobiło się gorąco - Erik Exposito lobem zagrywał w pole karne, ale tym razem futbolówka padła łupem miejscowego golkipera.

Sporo działo się w doliczonym czasie gry. Drużyny grały cios za cios - najpierw Luis Rocha z rzutu wolnego w pobliżu linii pola karnego próbował zaskoczyć Putnocky'ego, jednak uczynił to niecelnie. W odpowiedzi Fabian Piasecki po dośrodkowaniu z prawej strony uderzył nieźle, ale wprost w bramkarza Cracovii. Ostatnie słowo należało do miejscowych, ale dwukrotnie świetnymi interwencjami popisał się Matus Putnocky. Ostatecznie gole już nie padły, a Śląsk przywozi z Krakowa jeden punkt.

Cracovia - Śląsk 1:1 (0:0)
Bramki:
1:0 Sergiu Hanca 61'
1:1 Fabian Piasecki 89'

Cracovia: Niemczycki - Rapa, Szymonowicz, Rodin, Rocha, Hanca (79' Strózik), Dimun, Van Amersfoort, Kosecki (60' Sadiković), Rivaldinho (79' Siplak), Piszczek (60' Alvarez).
Śląsk: Putnocky - Celeban, Bejger, Tamas, Stiglec, Scalet, Janasik (76' Piasecki), Pich (80' Praszelik), Musonda (76' Sobota), Pawłowski (67' Zylla), Exposito.

żółte kartki: Rodin, Van Amersfoort, Rapa oraz Scalet.
sędzia: Łukasz Szczech.

Autor: Paweł Prochowski, Fot. Krystyna Pączkowska

Zobacz również