Wydarzenia

Świetne początki na koniec

2020-12-17 19:47:00
Zwycięstwem 2:1 nad Wartą Poznań Śląsk Wrocław zakończył ligowe zmagania w 2020 roku. W ostatnim meczu przed przerwą WKS zwyciężył dzięki doskonałym początkom pierwszej i drugiej połowy - bramki zdobywali Puerto i Pawłowski.
Spotkanie z najlepszym jak na razie beniaminkiem tego sezonu WKS rozpoczął z trzema zmianami w składzie - Pawelec zastąpił chorego Stigleca, wracający Musonda zmienił Cotugno, a w środku pola zamiast Soboty oglądaliśmy Pałaszewskiego. Największa zmiana dotyczyła jednak nie wyjściowej jedenastki, a ławki trenerskiej. Przeziębienie trenera Lavicki sprawiło, że zespół w tym meczu poprowadził Paweł Barylski, na co dzień asystent pierwszego szkoleniowca Trójkolorowych.
 
Ligowe ostatki wrocławianie rozpoczęli idealnie, bo już w 5. min objęli prowadzenie. Świetne dośrodkowanie Mączyńskiego z rzutu rożnego pięknym strzałem głową na gola zamienił Puerto. Dla hiszpańskiego stopera to pierwsza bramka w tym sezonie, a trzecia w ogóle w barwach Śląska. 
 
Zdobyte prowadzenie nie uśpiło gospodarzy, którzy większość pierwszej połowy dominowali, tworząc sobie jeszcze przynajmniej dwie bardzo dobre okazje do podwyższenia prowadzenia. Najpierw po podaniu Pawelca szansę miał Pawłowski - skrzydłowy sprytnie spróbował podciąć piłkę nad interweniującym Lisem, ale ta musnęła golkipera i nie potoczyła się dalej w stronę bramki. Jeszcze bliżej drugiego gola był Pich. Prostopadłym podaniem popisał się Praszelik, Słowak wpadł w pole karne i uderzył w słupek. Pod koniec pierwszej połowy nieco mocniej przycisnęła Warta, ale nie zmusiła będącego ostatnio w kapitalnej formie Szromnika do interwencji.
 
Na drugą część gry Wojskowi wyszli już bez swojego kapitana. Kontuzjowanego Mączyńskiego zmienił Sobota, przejmując opaskę. Brak lidera drugiej linii nie pokrzyżował planów zielono-biało-czerwonych. Gospodarze byli tego dnia lepsi i szybko udokumentowali swoją wyższość kolejnym trafieniem. Trzeciego gola w sezonie na swoje konto dopisał Pawłowski. Skrzydłowy był aktywny od początku drugiej połowy - z pierwszą jego próbą z najwyższym trudem poradził sobie Lis, ale po kilku minutach golkiper gości był już bezradny. Pawłowski dopadł do piłki przed polem karnym i dokładnym strzałem w górny róg bramki podwyższył prowadzenie.
 
Przy takim wyniku poznaniacy zostali niejako zmuszeni do odważniejszych prób ataku. I niewiele brakowało, a w 64. min cieszyliby się z gola kontaktowego - od straty bramki uchronił wrocławian duet Szromnik&Puerto, którzy kolejno zatrzymywali zmierzającą do siatki piłkę. Niestety, dziesięć minut później żaden z wrocławian nie zdołał powstrzymać futbolówki, która po strzale Janickiego odbiła się od słupka i wpadła do bramki. Gol kontaktowy kwadrans przed końcem zwiastował nerwową końcówkę spotkania. Tak było w istocie - Warta wszystkimi siłami starała się wepchnąć piłkę do siatki i wyrwać chociaż jeden punkt. Wrocławianie zdołali jednak obronić prowadzenie i zdobyć bardzo ważne trzy oczka.
 
Śląsk kończy zmagania w 2020 roku z 23 punktami na koncie. W zależności od wyników następnych meczów tej kolejki da to wrocławianom miejsce 4-6. Do gry w PKO Ekstraklasie WKS wróci 1 lutego, kiedy zmierzy się ze Stalą Mielec. A teraz... Wesołych Śląsk!

Śląsk Wrocław - Warta Poznań 2:1 (1:0)
Bramki:
1:0 - Puerto 5'
2:0 - Pawłowski 54' 
2:1 - Janicki 74'

Śląsk: Szromnik - Musonda, Tamas, Puerto, Pawelec (84' Cotugno) - Pałaszewski, Mączyński (46' Sobota) - Pich, Praszelik (67' Zylla), Pawłowski (75' Celeban) - Exposito
Warta: Lis - Ławniczak, Spychała (83' Kiełb), Kieliba, Grzesik (89' Ivanov), Trałka, Czyżycki (57' Janicki), Laskowski, Kuzdra, Jakóbowski, Kuzimski

Żółte kartki: Pawelec, Zylla - Kieliba 
Sędzia: Tomasz Wajda
Autor: Jędrzej Rybak, Fot. Krystyna Pączkowska

Zobacz również