Wydarzenia

Szczecin nadal zaczarowany

2021-11-21 16:45:00
Nie udało się Śląskowi przełamać pięcioletniej serii bez wygranej w Szczecinie. Po golach Zahovicia i Kucharczyka Pogoń pokonała WKS 2:1. Dla wrocławian trafił Makowski.
Dwa tygodnie przerwy w ligowych rozgrywkach przyniosły pięć zmian w wyjściowym składzie Śląska. Trener Magiera zdecydował się posłać do boju od pierwszej minuty m.in. Putnockiego, Bejgera, Schwarza, Stigleca i Sobotę. Wrocławianie po dwóch stratach punktów koniecznie chcieli dopisać na swoje konto komplet oczek. O tym, że wyzwanie nie będzie należeć do łatwych, wiadomo było już przed meczem - gospodarze bardzo dobrze radzą sobie w tym sezonie, zajmując trzecie miejsce w ligowej tabeli. Do tego w Szczecinie WKS nie wygrał już od pięciu lat.

Początek spotkania również zwiastował bardzo wymagające popołudnie dla drużyny z Wrocławia. Pogoń napierała i znacznie częściej przedostawała się z piłką w pole karne rywala. Putnocky nie był jednak zmuszany do spektakularnych interwencji, pewnie broniąc strzały Kozłowskiego czy Kurzawy. Wrocławianie zorganizowali bardzo groźny wypad pod bramkę Stipicy w 21. min gry. Po zgraniu Makowskiego w polu karnym znalazł się Schwarz i kropnął z całych sił, a piłka trafiła w poprzeczkę! Na najlepszą akcję Wojskowych odpowiedzieli Portowcy - znów z dobrej strony pokazał się Kozłowski, który dobrym dryblingiem stworzył sobie okazję do oddania strzału. Jego uderzenie świetnie obronił jednak Putnocky.

Druga odsłona meczu również zaczęła się od ataków gospodarzy. Dobrą szansę miał Zahović, jednak napastnik Pogoni w dogodnej sytuacji uderzył obok bramki. Bardziej precyzyjny był już kilka minut później, kiedy wpadł w pole karne z lewej strony i technicznym strzałem otworzył wynik meczu. Odpowiedź WKS-u była jednak błyskawiczna! Kapitalnie piłkę rozegrali Stiglec z Makowskim, Chorwat popisał się doskonałym dośrodkowaniem, a Polak dokładnym uderzeniem głową. Było to pierwsze trafienie Makowskiego w zielono-biało-czerwonych barwach.

Gol wyrównujący był bardzo dobrą wiadomością, ale dość szybko pojawiły się znacznie gorsze. najpierw czwartą w sezonie żółtą kartką napomniany został Exposito, co oznacza dla najlepszego strzelca PKO Ekstraklasy mecz przymusowej pauzy, a kilka minut później Pogoń odzyskała prowadzenie. A dokonała tego za sprawą dwóch doświadczonych rezerwowych - Grosicki dośrodkował na głową Kucharczyka, a ten z najbliższej odległości wpakował piłkę do siatki.

Ostatnie minuty upłynęły na próbach doprowadzenia do remisu w wykonaniu WKS-u. Niezły strzał zza linii 16. metra oddał chociażby Exposito, ale Stipica poradził sobie bez zarzutu. Śląsk nie zdołał już doprowadzić do wyrównania i musiał uznać wyższość brązowych medalistów poprzedniego sezonu.

Kolejne spotkanie Śląsk rozegra w sobotę, 27 listopada. O godz. 15 na Stadionie Wrocław WKS podejmie Stal Mielec. Bilety TUTAJ.


Pogoń Szczecin - Śląsk Wrocław 1:1 (0:0)
Bramki:
1:0 - Zahović 53'
1:1 - Makowski 54'

Pogoń: Stipica - Bartkowski, Kostas, Zech, Mata, Jean Carlos (62' Grosicki), Dąbrowski, Kozłowski (69' Legowski), Kowalczyk (83' Parzyszek), Kurzawa (83' Drygas), Zahović (70' Kucharczyk)
Śląsk: Putnocky - Bejger, Golla, Verdasca - Janasik (88' Garcia), Mączyński, Makowski (62' Pich), Stiglec (88' Zylla) - Schwarz (83' Quintana), Sobota (62' Łyszczarz), Exposito

Żółte kartki: Makowski, Exposito
Sędzia: Paweł Raczkowski
Autor: Jędrzej Rybak, Fot. Krystyna Pączkowska

Zobacz również