Wydarzenia

Zabrzańska niemoc

2021-12-03 22:30:00
Piłkarze Śląska Wrocław przegrali z Górnikiem Zabrze 1:3 w spotkaniu 17. kolejki PKO Ekstraklasy. Jedynego gola dla WKS-u strzelił niezwykle skuteczny w ostatnim czasie Adrian Łyszczarz.

Skład Śląska na piątkowe spotkanie został nieco przemeblowany. Najważniejsza zmiana to powrót do ataku Erika Exposito, który ostatnio musiał pauzować ze względu na nadmiar żółtych kartek, ze składu wypadł natomiast Krzysztof Mączyński. A szansę gry od pierwszej minuty otrzymał m.in. Bartłomiej Pawłowski, z kolei między słupkami znów zobaczyliśmy Matusa Putnocky'ego.

W pierwszej połowie gole nie padły. A przynajmniej te uznane, bo futbolówka zatrzepotała w siatce w 10. minucie, kiedy doszło do nieporozumienia między Wojciechem Gollą a Matusem Putnockym po dośrodkowaniu zabrzan z rzutu wolnego. Na szczęście wrocławian arbiter uznał, że Golla - który w piątkowym starciu pełnił rolę kapitana WKS-u - był faulowany przez jednego z zabrzan. 

Górnik miał dwie znakomite okazje do objęcia prowadzenia. W 27. minucie z dystansu uderzał Lukas Podolski, ale czujny między słupkami był Matus Putnocky. Bramkarz WKS-u odbił potężne uderzenie byłego reprezentanta Niemiec, a kilka chwil później świetnie w defensywie zachował się Łukasz Bejger, który zablokował uderzenie Bartosza Nowaka.

W pierwszej połowie oba zespoły nie straciły bramki, za to straciły po jednym zawodniku. W 20. minucie boisko opuścić musiał obrońca Górnika, Rafał Janicki, a pierwszej połowy nie do kończył Diogo Verdasca. W przypadku obu piłkarzy przedwczesne zakończenie spotkania wynikało z kontuzji.

Strzelanie zaczęło się po przerwie, niestety, piłka wpadała do wrocławskiej bramki. Bartosz Nowak powetował sobie niewykorzystane sytuacje z pierwszej połowy i szybko strzelił dwa gole. Najpierw wykorzystał świetnie zagranie Roberta Dadoka i mając mnóstwo miejsca w polu karnym pewnie pokonał Matusa Putnocky'ego. Chwilę później miał już asystę kilku zawodników Śląska, ale i tak udało mu się przechytrzyć rywali i uderzyć tuż obok słupka.

Śląsk próbował zdobyć kontaktowego gola, ale musiał zachować czujność w defensywie, bowiem zabrzanie nie zamierzali poprzestawać na dwóch trafieniach. Trzecią bramkę dla miejscowych zdobył Lukas Podolski, który w 79. minucie przyjął piłkę po długim podaniu, przełożył sobie na lepszą, lewą nogę i huknął pod poprzeczkę, właściwie nie do obrony.

Ostatnie słowo należało do WKS-u, a konkretnie do super-rezerwowego, czyli Adriana Łyszczarza. Wprowadzony na kwadrans przed końcem spotkania zawodnik znakomicie przymierzył z rzutu wolnego w 83. minucie, zdobywając bramkę dla Śląska. Czwartą w tym sezonie. Niedługo później znów Łyszczarz uderzał z dystansu, ale nieznacznie się pomylił. Do końca spotkania wynik nie uległ już zmianie - Śląsk przegrał w Zabrzu z Górnikiem 1:3.

Górnik Zabrze - Śląsk Wrocław 3:1 (0:0)
Bramki:
1:0 Bartosz Nowak 49'
2:0 Bartosz Nowak 54'
3:0 Lukas Podolski 79'
3:1 Adrian Łyszczarz 83'

Górnik: Sandomierski - Wiśniewski, Janicki (20' Szymański), Gryszkiewicz, Dadok, Kubica (67' Bainović), Manneh (84' Stalmach), Nowak (67' Krawczyk), Podolski (84' Sanogo), Janża, Jimenez.
Śląsk: Putnocky - Pawłowski (58' Janasik), Bejger, Golla, Verdasca (46' Bergier), Stiglec (57' Garcia), Pich (88' Zylla), Lewkot, Schwarz, Praszelik (75' Łyszczarz), Exposito.

żółte kartki: Manneh, Bainović oraz Lewkot, Bergier.
sędzia: Sebastian Krasny (Kraków).

Autor: Paweł Prochowski, Fot. Adriana Ficek

Zobacz również