Wydarzenia

Łabojko: Podnieśliśmy się mentalnie

2020-08-26 13:30:00
Po udanej inauguracji PKO Ekstraklasy i wygranej z Piastem przed Śląskiem pierwsze wyjazdowe starcie, z Wisłą. - w Krakowie gra się trudno, publiczność dużo wymaga od zawodników, wymaga widowiska i ten mecz zapowiada się według mnie bardzo ciekawie - mówi Jakub Łabojko, środkowy pomocnik WKS-u.
Zmagania w PKO Ekstraklasie Śląsk rozpoczął bardzo dobrze, od przekonującego zwycięstwa z Piastem 2:0. Zanim wrocławianie wybiegli na murawę w ramach 1. ligowej kolejki, zmierzyli się w Pucharze Polski z ŁKS-em. Przegrana po rzutach karnych wywołała wielką sportową złość w drużynie. - Przede wszystkim chcieliśmy zmazać plamę z Łodzi, bo to już drugi rok z rzędu, gdy przegrywamy tam I rundę Pucharu Polski. Ta porażka była dla nas dodatkową motywacją, by jeszcze lepiej pokazać się w starciu z Piastem i dobrze zainaugurować rozgrywki Ekstraklasy. Wiedzieliśmy, że przyjedzie do nas mocna drużyna, brązowy medalista poprzedniego sezonu. Koncentracja i mobilizacja była bardzo silna, graliśmy przed własną publicznością i po tej plamie w Łodzi bardzo chcieliśmy zagrać dla kibiców oraz dla tych chłopaków, których z nami nie ma, z powodu kontuzji i choroby. Cieszymy się, że po tym meczu zapisaliśmy sobie trzy bardzo ważne punkty. Dobrze zaczynamy sezon, podnieśliśmy się mentalnie po ŁKS-ie i z optymizmem patrzymy na kolejne mecze i ten najbliższy, z Wisłą w Krakowie - mówi Jakub Łabojko, środkowy pomocnik WKS-u.



Wspomniane spotkanie z Wisłą Wojskowi rozegrają już w tę sobotę. W zeszłym sezonie to właśnie tam Śląsk zaczynał ligowy sezon, wygrywając 1:0 po bramce Stigleca. O powtórkę tego wyniku z pewnością nie będzie łatwo, jednak wrocławianie będą chcieli podnieść z murawy stadionu przy ul. Reymonta kolejne trzy oczka. - Wisła walczyła w dolnej części tabeli, ale wydaje mi się, że to nie oddaje potencjału i siły tego zespołu. Są na pewno bardzo głodni tego, by wygrywać, grać o wyższe miejsca, a że nie zaczęli tak jak chcieli - bo od remisu - więc na pewno będą teraz bardzo zmobilizowani. Wiadomo, że w Krakowie gra się trudno, publiczność dużo wymaga od zawodników, wymaga widowiska i ten mecz zapowiada się według mnie bardzo ciekawie - dodaje Łabojko. W pierwszej kolejce Wiślacy 1:1 zremisowali z Jagiellonią w Białymstoku.

Zarówno przeciwko Piastowi, jak i wcześniej w Łodzi, środek pola WKS-u stanowił duet Łabojko-Sobota, przed którymi operował jeden z młodzieżowców - najpierw Łyszczarz, potem Praszelik. Konkurencja o miejsce w drugiej linii jest jednak bardzo duża. - Cieszę się, że wychodzę w podstawowym składzie i wiem, że w każdym treningu, każdej gierce i meczu muszę dawać z siebie sto procent, by to miejsce w utrzymać. Konkurencja nie śpi, zawodnicy rezerwowi naciskają, każdy chce grać, a miejsca w środku pola są tylko trzy. Mobilizacja i koncentracja na każdym treningu jest pełna i przy każdej okazji trzeba udowadniać, że zasługuje się na miejsce w składzie - podkreśla 23-latek, dla którego obecny sezon jest trzecim w zielono-biało-czerwonych barwach.

Autor: Jędrzej Rybak, Fot. Krystyna Pączkowska

Zobacz również