Wydarzenia

Magiera: Profesjonalna praca i zaangażowanie

2021-09-26 17:30:00
- Ogromne znaczenie ma to, że zawodnik, który siedział na ławce, jest cierpliwy i gotowy. Profesjonalna praca, zaangażowanie - do tego nie mogę się przyczepić w przypadku żadnego z naszych piłkarzy - mówi Jacek Magiera, trener Śląska Wrocław, po pokonaniu Wisły Płock (3:1) w 9. kolejce PKO Ekstraklasy.
Jacek Magiera: Chciałbym mówić o piłce nożnej, nie decyzjach arbitrów. Dla dobra piłki nie powinno być takich kontrowersji jak przy szukaniu spalonego ze względu na piętę Schwarza, gdy bramkę zdobywał Exposito. Dla mnie takie doszukiwanie się spalonych jest żenujące, tym bardziej, że wymieniliśmy potem jeszcze kilka podań. Straciliśmy w ten sposób piękną bramkę, która była przygotowywana na treningach, pokazywaliśmy takie rozegranie w przerwie meczu w szatni. Piłkarze pokazali w tej akcji wiele jakości, a bramka została zabrana bez podstaw. Co do zagrań ręką w polu karnym - pamiętamy nasz mecz z Podbeskidziem, pamiętamy inne spotkania, różne są decyzje. Ja dziwiłem się, że tak długo sprawdzana była sytuacja z ręką po dośrodkowaniu Iskry. Przewinienie było wyraźne, a gwizdek arbitra był tak pewny i głośny, że słychać go było chyba nawet na Stadionie Olimpijskim i żużlowcy mogli zacząć mecz finałowy na ten znak.
 
Wielokrotnie powtarzałem, że Pich jest bardzo ważny dla drużyny Śląska. Wiele razy pokazał, że ma dużo jakości, ale i dużo pokory, w takim pozytywnym znaczeniu. To profesjonalista, dobrze pracuje dla drużyny i liczy się dla niego dobro zespołu. Ile ma, tyle da. Widać to w ekstremalnych sytuacjach, gdy na przykład w końcówce meczu rusza do pressingu, by ostatkiem sił jeszcze odebrać piłkę. Mieliśmy momenty, że Robert trochę się zaciął, nie strzelał goli i doszukiwano się utraty formy. Ale on grał na równym poziomie, choć oczywiście rozliczamy piłkarza ze strzelonych goli. Pod względem liczb to nadal nasz topowy zawodnik, a to świadczy o klasie zawodnika. Robert ma klasę. 
 
Ogromne znaczenie ma to, że zawodnik, który siedział na ławce, jest cierpliwy i gotowy - tak jak w przypadku Stigleca. Profesjonalna praca, zaangażowanie - do tego nie mogę się przyczepić w przypadku żadnego z naszych piłkarzy. A to jedyna droga do rozwoju. Dino nie grał dużo w ostatnich miesiącach, a w poprzednich sezonach był, jak wiemy, czołowym graczem Śląska. Po zmianie systemu z lewego obrońcy musiał stać się lewym wahadłowym i rywalizuje z Garcią. Dzisiejszy mecz był udany w jego wykonaniu, wiele razy pokazywał się z dobrej strony, w pierwszej połowie oddał strzał, a w drugiej to po jego podaniu Erik umieścił piłkę w bramce. 
 
Liczę na to, że kontuzjowani piłkarze - jak Tamas, Janasik i Garcia - przed kolejnymi spotkaniami szybko wrócą do drużyny i rywalizacja jeszcze się zwiększy. Czekam również na powrót Bergiera, który ostatnio jest nieco zapomniany, ale liczę na to, że po kontuzji wróci do zespołu i pomoże nam w meczach.
Autor: Jędrzej Rybak, Fot. Krystyna Pączkowska

Zobacz również