Wydarzenia

Magiera: Szukamy rozwiązań

2021-08-20 10:45:00
Trener Śląska Wrocław, Jacek Magiera, spotkał się z dziennikarzami na konferencji prasowej przed meczem z Piastem w Gliwicach. Prezentujemy wypowiedź szkoleniowca WKS-u.
Jacek Magiera: Waldek Sobota nie jest jeszcze do naszej dyspozycji. Nie będziemy mogli też skorzystać z Marka Tamasa. Złożyliśmy odwołanie, by skrócona została jego kara, ale nie zostało ono uwzględnione. Przez dwa następne spotkania nie będzie więc do dyspozycji. Do tego Marcel Zylla cały czas zmaga się z poważniejszą kontuzją. Z tego co wiem, Marcel ma wrócić od poniedziałku do Wrocławia i trenować indywidualnie. Patryk Janasik zaczyna już treningi indywidualne. Nie będzie go na meczu w Gliwicach, ale liczę, że jak najszybciej wróci do zespołu.
 
Rozmawiamy na temat wzmocnień drużyny. Od kilku miesięcy uważam, że potrzebujemy kogoś na prawe wahadło, by stworzył konkurencję i dał dużo jakości. Ten zawodnik ma bronić i atakować, nie może mieć tylko jeden cechy dominującej. Potrzebujemy zawodnika, który odnajdzie się i w ataku, i w obronie.
 
Analizujemy swoje spotkania. Bartłomiej Pawłowski jest w stanie dać dużo z przodu, rozwijamy jego grę w defensywie, ale było wiele sytuacji, w meczach z Hapoelem i Lechią, gdy jego zachowania powinny być bardziej skuteczne i mające wpływ na lepszą obronę zespołu. Mamy też z nim indywidualną rozmowę na temat gry w defensywie.
 
Trzeba sobie zdefiniować pozycję lewego środkowego obrońcy. Atutem powinna być tutaj lewa noga, która pozwala płynnie zmieniać stronę. Chcemy utrzymywać się przy piłce, wyprowadzać ją od środka, ze zmianą strony do wahadła. Łatwiej to zrobić z dominującą lewą nogą, ale atut z prawą tez jest do wykorzystania. Bierzemy Dino Stigleca pod uwagę na tę pozycję, po tym jak zawieszony za czerwoną kartkę został Mark Tamasa. Oczekujemy zdecydowanie lepszej gry od strony Diogo Verdaski. Mając aspiracje na bycie w czołówce tabeli, nie możemy sobie pozwolić na takie błędy. Diogo ma pracować, jak każdy. Nie zmienimy filozofii - grają ci, którzy są w najlepszej formie. To jedyna droga do rozwoju. Tak będziemy podchodzić do tego jako sztab.
 
Cały czas szukamy rozwiązań co do naszej gry i wyboru zawodników. Co do pozycji wahadłowgo - tu trzeba dobrze bronić dośrodkowania, trzymać równowagę między obroną, a atakiem, nie mieć wątpliwości, być konkretnym. Tak na dziś w kadrze Śląska wyglądał Patryk Janasik, ale nie jest teraz gotowy do gry i trzeba to załatać. Uważam, że Szymon Lewkot może być bardzo dobrym zawodnikiem środka pola, ale dobrze radzi sobie również na pozycji półprawego obrońcy. Rywalizacja między nim a Bejgerem bardzo mnie cieszy i stoi na naprawdę wysokim poziomie. Będzie grał ten, kto jest w danej chwili lepszy, a nie ten, kto musi, bo jest młodzieżowcem. 
 
Pamiętajmy, ze broni i atakuje cały zespół, przy ustawieniu 3-4-3, w jakim teraz gra Śląsk, nikt nie może być wyłączony z zadań defensywnych. Odpowiedzialność i wykonywanie zaleceń jest bardzo istotne, przekonaliśmy się o tym w Izraelu. Straciliśmy już w 7. minucie gola na 0:2, po błędach, na które zwracaliśmy uwagę przed meczem. To bolesna lekcja, a perspektywa wysokiej porażki zamazuje u niektórych dobry obraz gry Śląska w europejskich pucharach. Na początku wielu się śmiało, że chcemy grać w fazie grupowej. Potem apetyty były coraz większe, a teraz jest w nas rozczarowanie. Wczoraj, śledząc mecze europejskich rozgrywek, czułem sportową złość, że nas tam nie ma. Trzeba to jednak wyrzucić z głowy, skupić się na tym, co czeka nas dziś, na zadaniach, wyniku. Nasza drużyna, która powinna mieć 10 punktów, ma 6. Wiemy o tym, ale nie możemy żyć np. spalonym, którego nie było, bo nic nam to nie da. Wiedzieliśmy, że po powrocie z Izraela będzie nas czekał trudny mecz z Górnikiem. Odpadnięcie z pucharów było dużym rozczarowaniem, które na pewno zostawiło ślad. Graliśmy w ataku pozycyjnym, wiedzieliśmy, że będzie trudno stwarzać dużo sytuacji. Mimo to, powinniśmy wygrać i inne by było postrzeganie tego starcia. Takie sytuacje są jednak w sporcie częste, przeżywałem to wiele razy. Koncentracja na sobie i swojej pracy jest najistotniejsza.
 
Oczywiście koncentrujemy się na sobie, zawsze to mówię. Najistotniejszy jest Śląsk i nasze przygotowanie do meczu. Analizujemy przeciwników. Wchodzi w to analiza SWOT, sprawdzenie mocnych i słabych stron, zagrożeń oraz tego, co można wykorzystać. Piast to dobrze poukładana drużyna. Waldemar Fornalik pracuje tam wiele lat, to też ich atut. Zdobyli mistrzostwo Polski, a polityka transferowa na dobrym poziomie sprawia, że to czołowy zespół Ekstraklasy, który trzeba szanować. Potrafią grać w ataku pozycyjnym, dużo dośrodkowują z bocznych rejonów. Jest tam kilku zawodników, których znam i trenowałem. Będzie to bardzo wymagający rywal, ale jedziemy zdobyć punkty, bo to najważniejsze.
 
Każdy chce grać, bramkarze tak samo. Powiedziałem niedawno, że sytuacja w drużynie Śląska się zmieni, bo nie będziemy już grać tak wielu meczów i rotacji będzie mniej. Nie każdy zawodnik dostanie tyle szans, co do tej pory. Czekają nas spotkania właściwie raz na tydzień i stawiamy na tych, którzy dadzą nam największą jakość. Nie powiem jeszcze kto zagra, ale co do bramkarza - podjęliśmy już decyzję. Każdy z nich ma swoje lepsze strony, jak i te, które wymagają rozwoju. Wiem też, że na pozycji bramkarza ważna jest stabilizacja, bo zespół czuje się wówczas inaczej, inna jest komunikacja, wyprowadzenie piłki, bronienie dośrodkowań.
Autor: Jędrzej Rybak, Fot. Krystyna Pączkowska

Zobacz również