Wydarzenia

Praszelik: Nie patrzymy na zaliczkę

2021-08-11 18:25:00
- Przyjechaliśmy do Tel Awiwu wygrać ten mecz i nie patrzeć na zaliczkę z poprzedniego spotkania - mówi Mateusz Praszelik, pomocnik Śląska Wrocław, przed czwartkowym meczem z Hapoelem Beer Szewa w III rundzie eliminacji UEFA Conference League.
Mateusz Praszelik: Mój uraz został już wyleczony. Zagrałem 73 minuty z Lechią, więc mam nadzieję, że wszystko pójdzie już teraz w dobrą stronę.
 
Na pewno zagraliśmy bardzo dobrą pierwszą połowę w meczu z Hapoelem. Stworzyliśmy sobie wiele sytuacji, które mogliśmy zamienić na bramki. Hapoel strzelił gola po rzucie rożnym. Zdarzało nam się tracić takie gole w poprzednich meczach, ale dobrze zareagowaliśmy i zdobyliśmy kolejną bramkę. W drugiej połowie również mieliśmy swoje sytuacje i nie zostały one wykorzystane. Przyjechaliśmy do Tel Awiwu wygrać ten mecz i nie patrzeć na zaliczkę z poprzedniego spotkania. Nie zastanawiam się nad tym, czy Hapoel będzie miał jakąkolwiek presję. Zawsze powtarzamy, że skupiamy się na sobie i to jest dla nas najważniejsze. 
 
Zagraliśmy na zero z tyłu w meczu z Paide. Jako drużyna patrzymy na to, by jak najlepiej bronić. Na końcu chodzi jednak o to, by zdobyć jedną bramkę więcej od przeciwnika i wygrywać mecze.
 
Uważam, że każde zwycięstwo buduje drużynę i jeśli będziemy wygrywać, to drużyna będzie coraz mocniejsza. Każdy musi znać swoją wartość, być pewnym siebie, wychodzić na boisko po zwycięstwo i nie patrzeć na to, czy wcześniej coś się udało. Trzeba koncentrować się na każdym kolejnym meczu, zdobywać nowe doświadczenia i wygrywać kolejne spotkania. Ja tak na to patrzę i mam nadzieję, że reszta drużyny też.
 
Wszyscy zawodnicy chcą zdobywać bramki, nie tylko ofensywni. Ja tez mam cel, by w każdym meczu strzelać, na razie się to nie udało. Mam nadzieję, że w kolejnym spotkaniu, w którym zagram, zdobędę bramkę i pomogę drużynie. Najważniejsze, by pomóc zespołowi, a czy bramkę zdobędę ja, czy jakikolwiek inny zawodnik, nie ma większego znaczenia. 
 
Jeśli dojdzie do rzutów karnych i będę wtedy na boisku - to zawsze jestem gotowy, żeby strzelać.
Autor: Grzegorz Krawczyk, Fot. Krystyna Pączkowska

Zobacz również