Wydarzenia

Strach w oczach Niemców [Śląsk w Europie]

2019-12-18 13:30:00
Kolejny odcinek naszego cyklu o rywalizacji Śląska w europejskich pucharach to sezon 1978/79. WKS toczył boje z trzema rywalami, w tym jednym z absolutnej światowej czołówki - Borussią Mönchengladbach. Wrocławianie w dwumeczu okazali się słabsi, ale napędzili faworyzowanym Niemcom nadspodziewanie dużo strachu.
W 1978 roku WKS zakwalifikował się do europejskich pucharów po raz 4. z rzędu, tym razem jako wicemistrz Polski. Pod wodzą Aleksandra Papiewskiego był najlepszą drużyną skróconej wiosny (11 kolejek) i zabrakło mu tylko punktu, by dogonić Wisłę Kraków i obronić mistrzowski tytuł. Zanim WKS zmierzył się z niemiecką Borussią, pokonał kolejno nieco słabszych przeciwników - cypryjski Pezoporikos Larnaka oraz islandzki Vestmann. 
 
Głowy kręciły się wokół szyi
 
Dopiero w 1/8 finału wrocławianie trafili na bardzo poważnego rywala. Borussia w poprzednich dwóch sezonach musiała uznać wyższość Liverpoolu – najpierw w finale, a potem w 1/2 Pucharu Mistrzów, zaś 3 lata wcześniej sama zdobyła Puchar UEFA. Tymczasem WKS z Mönchengladbach przywiózł sensacyjny remis. Wrocławianie grali uważnie w obronie i przeprowadzali groźne kontrataki. Imponowali spokojem i pomysłowym rozegraniem akcji.
 
Gospodarze pierwszego meczu objęli prowadzenie po naciąganym rzucie karnym, podyktowanym za faul Władysława Żmudy na Carstenie Nielsenie. Egzekutorem był urodzony w Zabrzu Christian Kulik. W odpowiedzi Mieczysław Olesiak wykończył fenomenalną akcję całego zespołu.
 
- Chyba do dziś Śląsk nie zdobył równie pięknej bramki. Zakręciliśmy ich dzięki siedmiu kolejnym podaniom z pierwszej piłki. Im się tylko głowy kręciły dookoła szyi – wspomina trener Papiewski, w którego oczach zapala się płomień na myśl o tym golu. Po trafieniu Śląsk opanował sytuację na boisku. - Nie wiem, czy nas nie zlekceważyli – zastanawia się Tadeusz Pawłowski, zdobywca dwóch bramek w rewanżowym starciu. - Ten mecz im się nie układał, mieliśmy też sytuacje po kontrach. Gdybyśmy zagrali odważniej, powinniśmy wygrać. Na pewno był tam dużo lepszy wynik do osiągnięcia.

 
Cztery gole Duńczyków
 
Wrocławscy kibice długo wyczekiwali rewanżowego meczu na Stadionie Olimpijskim. Obiekt był przygotowany doskonale. Latem zainstalowano sztuczne oświetlenie, od kilku lat działał również system podgrzewający murawę. Na dworze mróz, a murawa jak w środku lata! Ekstraklasa już zakończyła rozgrywki, lecz rozegrano jeszcze specjalnie przełożony pojedynek z Arką Gdynia (2:0).
 
- Trochę drużynę wybiło z uderzenia to, że czekaliśmy na ten mecz długo po zakończeniu rundy. Ligę skończyliśmy znacznie wcześniej, potem zagraliśmy jeszcze z Arką, tylko po to, żeby zostać w rytmie meczowym - wspomina Papiewski.  Widowisko rozpoczęło się udanie dla Śląska. Po pięknym przerzucie Józefa Kwiatkowskiego, Pawłowski został sfaulowany w polu karnym, by chwilę potem wymierzyć sprawiedliwość z 11 metrów. Utrata bramki wpłynęła jednak mobilizująco na gości, a ich bohaterem był filigranowy Duńczyk Allan Simonsen – laureat Złotej Piłki z 1977 r. Mierzący zaledwie 165 cm napastnik wyrównał strzałem... głową. Tuż po przerwie Nielsen dobił uderzenie Brunsa, wyprowadzając Niemców na prowadzenie.
 
Chwilę później nadzieję wrocławskim kibicom przywrócił Pawłowski, a później doskonałej okazji nie wykorzystał jeszcze Olesiak. Dopiero w końcowych minutach duński internacjonał w składzie Borussii udowodnił, że nie na darmo został uznany najlepszym piłkarzem Europy. Najpierw ubiegł Zygmunta Kalinowskiego, wyprowadzając gości na prowadzenie, a następnie uderzeniem bezpośrednio z rzutu wolnego ustalił wynik konfrontacji.
 
Dalszy ciąg artykułu w grudniowym numerze magazynu "Wokół Śląska". Oficjalny miesięcznik wrocławskiego klubu można nabyć w kasach stadionu przy ul. Oporowskiej, FanShopie #NaStadionie, w wybranych salonach Kolportera i na Stadionie Wrocław podczas meczów. Można go również zakupić w sklepie on-line już teraz - TUTAJ.
 
Wyniki:
 
16.9.1978 Pezoporikos Larnaka – Śląsk 2:2 (1:1)
Theofanis Theofanous 40, 64 – Tadeusz Pawłowski 44k, Janusz Sybis 86
 
27.9.1978 Śląsk – Pezoporikos 5:1 (3:1)
Zygmunt Garłowski 12, Roman Faber 30, Mieczysław Olesiak 34, Józef Kwiatkowski 60, Janusz Sybis 87 – Lakis Lambrou 13
 
21.10.1978 Vestmann – Śląsk 0:2 (0:0)
Józef Kwiatkowski 52, Roman Faber 68
 
2.11.1978 Śląsk – Pezoporikos Larnaka, Vestmann 2:1 (1:1)
Jacek Nocko 15g, Józef Kwiatkowski 86 – Thórdur Hallgrímsson 31
 
22.11.1978 Borussia Mönchengladbach – Śląsk 1:1 (1:0)
Christian Kulik 37k – Mieczysław Olesiak 50
 
6.12.1978 Śląsk – Borussia 2:4 (1:1)
Tadeusz Pawłowski 25k, 49 – Allan Simonsen 37, 85, 89, Carsten Nielsen 48
Autor: Filip Podolski

Zobacz również