Wydarzenia

Tworek: Za łatwo wypuszczamy zwycięstwo z rąk

2022-05-21 21:15:00
- Zbyt łatwo pozwoliliśmy im na strzelenie goli w drugiej odsłonie. Nie powinny nam się one przytrafić. Za łatwo wypuszczamy z rąk zwycięstwo i dajemy przeciwnikowi okazje do stwarzania sobie sytuacji bramkowych - mówił na pomeczowej konferencji prasowej Piotr Tworek. W ostatnim meczu sezonu 2021/22 Śląsk Wrocław przegrał na Tarczyński Arena z Górnikiem Zabrze 3:4.
Piotr Tworek: Myślę, że ogólnym zdaniem podsumowującym ten sezon był dzisiejszy mecz, który zaczął się dobrze, a skończył tak, jak się skończył. Zdecydowanie czujemy duży niedosyt. Wystawiliśmy skład, który w pierwszej połowie zagrał poprawnie. Zdobyliśmy trzy bramki, straciliśmy dwie i uważam, że był to dobry początek meczu. Zbyt łatwo pozwoliliśmy im na strzelenie goli w drugiej odsłonie. Nie powinny nam się one przytrafić. Za łatwo wypuszczamy z rąk zwycięstwo i dajemy przeciwnikowi okazje do stwarzania sobie sytuacji bramkowych. Kończy się to tak, jak skończyło się dziś. 

Boli mnie i zastanawia, dlaczego w tak prosty sposób tracimy bramki i zwycięstwo. W szatni w przerwie panowało nastawienie, że poprawiając elementy, które nam nie wychodziły, jesteśmy w stanie utrzymać ten wynik.

Nie odpowiem na pytanie co do planu na Matusa Putnocky'ego. On czeka na decyzje, a one mają być podjęte w najbliższym czasie i na pewno będą ogłoszone. Jutro bądź pojutrze będzie spotkanie na temat przyszłości z ludźmi zarządzającymi i dopiero po nim będę mógł powiedzieć więcej. Uraz Patryka Janasika był dla nas niepokojący. Bardzo silnie zabolała go głowa. Woleliśmy nie ryzykować, bo to mogło się różnie skończyć. 

Dla Karola Borysa był to bardzo ważny i wyjątkowy dzień. Szkoda, że wchodził w momencie, w którym przegrywaliśmy i schodził przy takim rezultacie. Miał kilka dobrych momentów, kiedy utrzymywał się przy piłce i wygrywał przebitki. Karol zobaczył dziś też, na czym polega seniorska piłka. Znając jego podejście do zawodu, który będzie wykonywał, myślę, że z każdym meczem będzie nabierał doświadczenia i oby wyszło mu to na dobre. To niesamowity chłopiec, otwarty, serdeczny. Mało jest takich piłkarzy w takim wieku. 

Dzisiejszy mecz boli. Postawiliśmy sobie za cel, żeby przed własną publicznością zakończyć ten sezon zwycięstwem. Nie udało nam się i do najbliższego meczu będziemy musieli z tym żyć.

Zespół był budowany pod ustawienie 3-4-3. Odkąd przyszedłem do klubu, chcieliśmy je zmienić, ponieważ próbowaliśmy otworzyć się na ofensywę, atakować większą liczbę zawodników i tak był mój plan na ten zespół. Z perspektywy czasu okazało się, że sił ofensywnych nie mieliśmy zbyt dużo, a jeśli były, to miały ogromne wahania formy w zależności od meczu i sytuacji. Dzisiaj zdobyliśmy najwięcej bramek w jednym meczu, odkąd zostałem tu trenerem, ale to i tak za mało, żeby wygrać to spotkanie. Na przyszłość trzeba określić priorytety pod kątem filozofii grania i pod ten styl budowania zespołu, ale nie tylko jeden, bo w trakcie rundy można zmieniać ustawienie w zależności od gry przeciwnika. Zawodnicy spełniający te role muszą być bardziej elastyczni. 

Adrian Łyszczarz to nie boczny pomocnik, tylko "dziesiątka". Tam grał dzisiaj Patrick Olsen i uważam, że to odpowiednia osoba na tę pozycję. Daje dużo pod względem jakości, wszyscy zachwycamy się jego grą i wiemy, co potrafi. Jeżeli w jego miejsce zagrałby Adrian, to nie wystawiłbym tam najmocniejszego zawodnika. W mojej filozofii zawsze będę wystawiał gracza, który w danym momencie, po danym mikrocyklu będzie w najlepszej dyspozycji. 
 
Autor: Krzysztof Dziadek, Fot. Krystyna Pączkowska

Zobacz również