Wydarzenia

Lavička: Staramy się poprawiać błędy

2020-06-24 16:30:00
- Traciliśmy w ostatnim czasie bramki po dośrodkowaniach, to prawda. Robimy jednak analizę meczów i staramy się poprawiać błędy poprzez pracę na treningach - mówił Vitezslav Lavička na konferencji prasowej przed meczem z Cracovią.
Vitezslav Lavička: Traciliśmy w ostatnim czasie bramki po dośrodkowaniach, to prawda. Robimy jednak analizę meczów i staramy się poprawiać błędy poprzez pracę na treningach. W meczu z Cracovią nie zagra Diego Żivulić, ale mamy innych wysokich zawodników, którzy dobrze grają w powietrzu. Dziś mamy trening, kolejną analizę Cracovii i przygotowujemy się tak, by być w pełni gotowym na ten mecz.
 
Krzysztof Mączyński to nasz lider, kapitan i zawsze daje dużo energii na boisku. Ma jedenaście żółtych kartek, kolejna oznacza pauzę, wiemy to, Krzysiek to wie, ale nie kalkulujemy. Robi na boisku swoje, jest doświadczony, a jeśli będzie trzeba, to postaramy się poradzić sobie bez niego. 
 
Bywały mecze, w których Michał Chrapek nie grał od początku. Damian Gąska czeka na swoją szansę, dobrze pracuje w treningu. Pojawił się na boisku, chcieliśmy dać drużynie nową energię z przodu, ale zaraz potem graliśmy w dziesiątkę. Damian walczy z Michałem Chrapkiem o skład, ale są również inni. Robert Pich może zagrać jako dziesiątka, po kontuzji wraca Adrian Łyszczarz, więc mamy różne opcje na tę pozycję.
 
Najważniejszy dla nas jest mecz przeciw Cracovii. Dobrze, że nie mamy żadnych nowych kontuzji. Cały sztab szkoleniowy i medyczny pracuje bardzo dobrze. Ważne, że piłkarze profesjonalnie podchodzą do odnowy po meczu. Teraz mamy dwa spotkania w krótkim odstępie czasu i ważne, by odpowiednio się przykładać do regeneracji.
 
Nie zgodzę się, że zmiany w składzie sprawiają, że jest mniej zgrania wśród zawodników, że słabiej rozumieją grę. Chłopcy grają na treningach w różnych zestawianiach i mają wyćwiczone automatyzmy we współpracy. To, że są zmiany w składzie nie może na to wpływać.
 
To prawda, że Legia wykorzystała nasze łatwe straty, nie zdążyliśmy się odpowiednio ustawić. Skrzydłowi byli za wysoko ustawieni po stracie. Druga bramka to skutek długiego zagrania, które przejął Pekhart. Popełniliśmy błędy i wiemy, że mogliśmy zrobić to lepiej. Trzeba jednak widzieć jakość przeciwnika.
Nie oddaliśmy celnego strzału, to prawda. Graliśmy aktywnie, ale brakowało jakości i odwagi. Były sytuacja, gdy można było strzelać, ale szukaliśmy podania, brakowało nam prostszej gry i większej pewności siebie.
 
Jako trener nie miałem takiej sytuacji z kibicami jak teraz, że spotkali się z nami i nas wspierali. To było pozytywne, dla mnie, drużyny, całego klubu. Szanujemy kibiców, zrobili świetną atmosferę na wyjeździe. Teraz część kibiców będzie mogła wejść na trybuny i mam nadzieję, że pomogą nam i atmosfera na stadionie będzie lepsza.
Autor: Jędrzej Rybak, Grzegorz Krawczyk, Fot. Krystyna Pączkowska

Zobacz również