Wydarzenia

Lavička: Szacunek dla wszystkich zawodników

2020-10-02 23:40:00
- To dopiero nasz piąty mecz, każde zwycięstwo jest dla nas ważne, chłopaki zrobili dziś dobrą robotę. Idziemy dalej, bo trzeba powtarzać w kolejnych spotkaniach te dobre rzeczy, które przynoszą bramki i punkty - mówi Vitezslav Lavička, trener Śląska, po pokonaniu Cracovii 3:1.
Vitezslav Lavička: Cieszymy się z tego, jaki mecz zagraliśmy. Myślę, że nasi kibice, którzy przyszli i dali nam wsparcie, oglądali ciekawe spotkanie. Przed pierwszym gwizdkiem podkreślaliśmy, że ważne będzie trzymanie aktywności i proste granie w bocznym sektorach. Jestem zadowolony, że dwie ładne bramki zdobyliśmy po szybkich przejściach do ofensywy i dzięki efektywności naszej "dziewiątki", którą dziś pokazał Erik. Szacunek należy się wszystkim zawodnikom. To nie był łatwy mecz, były dwa karne przeciwko nam i ten drugi - obroniony przez Matusa - był bardzo ważny. To trudna sytuacja dla Dino, który zrobił dużo dobrej roboty, a do tego miał dwie asysty, ale musiał zejść z boiska wcześniej i graliśmy w dziesięciu. Pozytywnie oceniamy jednak wspólną pracę wszystkich na boisku i poza boiskiem. Trzeba jednak powiedzieć, że przeciwnik walczył o swoje punkty, miał dobre momenty i tym cenniejsze są dla nas te trzy punkty. Ważne, że przed przerwą na mecze reprezentacji to się udało. Nie mieliśmy meczu z Legią i istotne było, by wrócić do gry zwycięstwem.
 
Trzeba docenić występ Marcela Zylli. To był pierwszy występ na poziomie ekstraklasy. Nie jest w Śląsku długo, ale dobrze idzie jego integracja do nowej drużyny. Już w treningu, gdy ćwiczyliśmy taktyczne elementy współpracy, wyglądał dobrze i zrobiliśmy decyzje o tym, że zagra w pierwszym składzie. Praszelik wrócił do zdrowia, ale trenował tylko jeden raz, dlatego nie było go dziś w meczowej "20". Z drugiej strony dobrze, że mamy młodzieżowców, którzy walczą o swoje miejsce w składzie. W zeszłym sezonie Płacheta zajmował tę pozycję cały sezon, dziś kilku walczy o minuty i jest blisko gry. W treningach i drugim zespole pokazują dobrą walkę.
 
Nie chcę oceniać decyzji sędziego. Jeżeli sędzia podejmie decyzje, sprawdzi ją w systemie VAR, to jest rzut karny. Nie chcę opowiadać i analizować sytuacji z drugą "jedenastką". Najważniejsze, że Matus obronił ten strzał. Dla Dina to pech, bo grał bardzo dobrze, ale dwie kartki oznaczały, że musiał zejść wcześniej. Ale w "10" zrobiliśmy dobrą robotę i utrzymaliśmy wynik.
 
To dopiero nasz piąty mecz, każde zwycięstwo jest dla nas ważne, chłopaki zrobili dziś dobrą robotę. Idziemy dalej, bo trzeba powtarzać w kolejnych spotkaniach te dobre rzeczy, które przynoszą bramki i punkty. Zawsze jest coś coś, co można zrobić lepiej, analizujemy błędy nawet po zwycięskich spotkaniach. Z mentalnego punktu widzenia po braku meczu w ostatni weekend i przed przerwą na spotkania kadry to dzisiaj jest bardzo ważne zwycięstwo.

Nasza gra funkcjonowała dobrze, dlatego nie trzeba było robić zmian wcześniej. Czekaliśmy tylko, by zmienić tych mocniej zmęczonych zawodników. Szacunek dla Krzysztofa Mączyńskiego, miał pierwszy występ po kontuzji i zrobił bardzo dobrą robotę. Pałaszewski był przygotowany do wejścia na środek pola, ale Dino Stiglec dostał czerwoną kartkę i reagowaliśmy tak, że na lewą obronę wszedł Marusz Pawelec i wpuściliśmy potem dwóch nowych skrzydłowych. Rozmawiałem z Maćkiem, on jest profesjonalistą i rozumie tę decyzję.
 
Tak jak mówiłem wcześniej - szacunek dla Kuby Łabojki za robotę, jaką tutaj wykonał. Teraz ma możliwość pokazać swoją jakość zagranicą. Rozmawialiśmy ze sztabem trenerskim, dyrektorem sportowym i zarządem klubu nt możliwości szukania zawodnika na pozycję numer 6. Teraz sytuacja wygląda tak, że chłopcy mocno walczą o swoje miejsce i nie ma konieczności szukać pomocnika. Jeżeli wszystko będzie w porządku to taki skład utrzyma się przynajmniej do zimowego okienka transferowego. Ale w piłce wszystko może się zmienić z dnia na dzień.


Autor: Jędrzej Rybak, Fot. Krystyna Pączkowska

Zobacz również