Wydarzenia

Lavička: To pozytywny sygnał

2020-12-05 20:30:00
- Jesteśmy zadowoleni, jak nam ostatnio idzie, ale pamiętajmy, że dwie kolejki temu były pytania o to, że jesteśmy niżej niż w zeszłym sezonie. Trzy punkty przeciwko liderowi to pozytywny sygnał - mówi po wygranej z Rakowem Vitezslav Lavička, trener Śląska Wrocław.
Vitezslav Lavička: Jasne, czujemy satysfakcję z tego, że zawodnicy zrobili dziś dobrą robotę. Przed meczem wiedzieliśmy, że będziemy grać przeciwko liderowi który ma serię dobrych wyników i było to dziś widać. Szacunek dla Rakowa za to, jaką jakość dziś pokazali. Możemy być zadowoleni z tego, jak funkcjonowała nasza drużyna. Trzymaliśmy dobrą aktywność na początku, potem przeciwnik przejął kontrolę. Ale w drugiej połowie szliśmy do góry, zdobyliśmy bramkę po szybkim przejściu i w końcówce obroniliśmy prowadzenie. Ostatnie minuty były "elektryczne", Raków rzucił wszystkie siły do ataku. Były takie sytuacje w polu karnym, gdy nasi zawodnicy blokowali groźne strzały czy dośrodkowania, do tego Michał Szromnik w naszej bramce pokazał swoją wysoką jakość. Jego interwencja w końcówce okazała się decydująca dla całego spotkania. Trzy punkty przeciwko liderowi to pozytywny sygnał.
 
Teraz jest taki czas, że nie możemy się zbytnio zajmować tym, że jeden czy drugo piłkarz wypadli. Problemy zdrowotne są prawie cały czas, w większości drużyn. Są kontuzje, choroby, musimy sobie z tym radzić. Na odprawie przed meczem powiedzieliśmy sobie, że gramy też dla tych zawodników, którzy dziś nie mogą nam pomóc. Zespołowo walczyliśmy od pierwszej do ostatniej minuty i to zwycięstwo jest również dla nieobecnych dziś zawodników.
 
Nasze zmiany nie były wymuszone kwestiami zdrowotnymi, to były taktyczne roszady. W przerwie rozmawialiśmy z całym sztabem, utrzymaliśmy wyjściowy skład na początku drugiej połowy, a potem zrobiliśmy takie zmiany, o jakich rozmawialiśmy. Jestem z nich zadowolony.
 
Bardzo pozytywnie oceniam debiut Janasika w pierwszym składzie w Ekstraklasie. Latem wiedzieliśmy, że to jest zawodnik, który ma potencjał piłkarski, jest dobry technicznie, dynamiczny. Miał problem z kontuzją, dłuższy czas go nie było po urazie, jakiego doznał w spotkaniu z ŁKS-em. Z Podbeskidziem wszedł na końcówkę, dziś wobec problemów zdrowotnych w drużynie był numerem jeden na tę pozycję i zrobił naprawdę dobrą robotę.
 
W przypadku Michała Szromnika sytuacja wygląda podobnie, jak u Patryka Janasika. Michał dołączył do nas przed sezonem i bardzo mocno pracował, czekając na swoje szanse. Atmosfera w drużynie jest pozytywna i wśród bramkarzy również. Na tej pozycji jest tak, że mamy czterech dobrych zawodników, ale grać może tylko jeden. Michał pracował, grał dobrze w drugim zespole. Matus Putnocky nie mógł dzisiaj wystąpić i Szromnik pokazał swoją jakość. Wykonał kilka bardzo ważnych interwencji i czyste konto to też jego zasługa.
 
Zawsze jest tak, że nasi bramkarze wiedzą, jak reagować, jak rozpoczynać grę. Czy krótkim podaniem, czy dłuższym wznowieniem. Po analizie przed meczem wiedzieliśmy, że Raków często zakłada wysoki pressing. Szromnik dobrze czytał grę i podejmował dobre decyzje.
 
Jesteśmy zadowoleni, jak nam ostatnio idzie, ale pamiętajmy, że dwie kolejki temu były pytania o to, że jesteśmy niżej niż w zeszłym sezonie. W zeszłym sezonie mieliśmy np. sporo remisów, teraz serię porażek na wyjeździe. Cieszę się, że przełamaliśmy ją ostatnio z Podbeskidziem i dziś podołaliśmy dużemu wyzwaniu, jakim był mecz z liderem. Jeśli będziemy trzymać takie zaangażowanie i konsekwencje to jest kierunek, w który chcemy iść.
 
Chciałem podziękować naszym kibicom, których nie mogło dziś z nami być na stadionie, ale i tak nas wspierali. Pokazali to w tygodniu, pokazali również dzisiaj. Czuliśmy ich wsparcie i chcę im za to podziękować. Gramy dla nich i mam nadzieję, że przyjdzie czas, że wrócą na trybuny i atmosfera będzie bardzo dobra.
Autor: Jędrzej Rybak, Fot. Krystyna Pączkowska

Zobacz również