Wydarzenia

Lavička: Walczymy o kolejne punkty

2020-06-12 14:00:00
- Czeka nas trudny mecz. ŁKS jest na dole tabeli i ma swoje problemy. Jest to drużyna, która stara się utrzymywać przy piłce. Nie będzie tak, że przyjadą i oddadzą nam punkty - mówił Vitezslav Lavička na konferencji prasowej przed meczem z ŁKS-em Łódź.
Vitezslav Lavička: Pierwsze chwile po meczu w Płocku były radosne. Ten wynik to podsumowanie pracy zawodników, trenerów i wszystkich pracowników klubu. Jest to bardzo pozytywny impuls na przyszłość.
 
Mówiliśmy przed sezonem o naszych celach i cel minimum został wykonany. Zawodnicy wykonali bardzo dobrą robotę. Rywalizacja jeszcze się nie kończy. Przed nami kolejne wyzwania. Ten ostatni mecz rundy zasadniczej również będzie wyzwaniem. Walczymy o kolejne punkty, by mieć jak najlepszą pozycję w tabeli i zagrać w rundzie finałowej więcej meczów u siebie. 
 
Pracujemy z młodzieżowcami w trakcie sezonu. Oni czekają na swoje szanse, pracują na treningach. Jeśli chodzi o ostatni mecz rundy zasadniczej z ŁKS-em to poczekamy na ostatni trening i potem zdecydujemy o tym, kto znajdzie się w dwudziestce meczowej, a kto w pierwszym składzie.
 
Celem naszej gry jest zachowanie odpowiedniego balansu, by zawodnicy dobrze współpracowali w defensywie. Chcemy, żeby piłkarze wiedzieli, kiedy grać wysokim pressingiem, a kiedy mają przechodzić w średni lub niski pressing. Nie jest tak, że skupiamy się tylko na obronie. Mamy jeszcze rezerwy w naszej grze i pracujemy, by je wykorzystać. Pozytywnym sygnałem było to, że w Płocku strzeliliśmy dwie bramki z gry, wcześniej były to trafienia z rzutów karnych. Myślę, że będzie to dobry impuls dla całej drużyny.
 
W pierwszym momencie wydawało się, że Filip Marković doznał kontuzji mięśniowej. Okazało się jednak, że był to tylko skurcz. Nasz sztab pracował z nim po meczu i Filip będzie gotowy na niedzielę. Filip Raicević był z nami w Płocku i jest gotowy do gry. Guillerme Cotugno przeszedł dziś badanie i czekamy na jego wyniki. Ostateczną decyzję co do dwudziestki meczowej podejmiemy jutro. 
 
Jakub Łabojko i Diego Żivulić to dwaj różni zawodnicy. Diego jest bardziej doświadczony. Jest ważny dla naszego balansu gry. Kuba wnosi więcej ruchu i szybkości. Dla sztabu to dobre, że mamy dwóch takich zawodników do wyboru. 
 
Czeka nas trudny mecz. ŁKS jest na dole tabeli i ma swoje problemy. Jest to drużyna, która stara się utrzymywać przy piłce. Nie będzie tak, że przyjadą i oddadzą nam punkty. Wiemy, że będzie trzeba się przygotować i zagrać na sto procent swoich możliwości, tak jak zrobiliśmy to w Płocku. 
 
Do tematu mojego kontraktu wrócimy później. Skupiamy się na spotkaniu z ŁKS-em. Jeśli chodzi o mnie, jestem zadowolony z warunków pracy, jakie tutaj mam. Dobrze współpracuje mi się ze wszystkimi w klubie, ale o nowym kontrakcie będziemy mogli porozmawiać po niedzielnym meczu.
 
Autor: Grzegorz Krawczyk, Fot. Krystyna Pączkowska

Zobacz również