Wydarzenia

Magiera: Chcemy nauczyć drużynę wygrywania

2021-04-10 22:50:00
- Czuję niedosyt. Chcemy nauczyć drużynę wygrywania, nawet w sytuacjach, gdy trzeba bronić i cierpieć w defensywie. Przeanalizujemy ten mecz i zaczniemy przygotowywać się do kolejnego spotkania - mówił trener Jacek Magiera na konferencji prasowej po meczu z Lechią Gdańsk.
Jacek Magiera: Były momenty bardzo dobre, stworzyliśmy sobie kilka dogodnych sytuacji w pierwszej części gry. Cieszą te momenty dobrej, kombinacyjnej gry. Byliśmy drużyną, która bardzo dobrze prezentowała się w środku boiska. W drugiej części meczu już tego nie było. Chcąc grać trójką obrońców musi być odwaga w grze do przodu, a my zbyt wiele podań kierowaliśmy do tyłu. Nie mieliśmy już płynności. Czuję niedosyt. Chcemy nauczyć drużynę wygrywania, nawet w sytuacjach, gdy trzeba bronić i cierpieć w defensywie. Przeanalizujemy ten mecz i zaczniemy przygotowywać się do kolejnego spotkania. Za chwilę wchodzimy w intensywny okres, gramy co trzy dni. Nie ma czasu rozmyślać, trzeba wyciągnąć wnioski i walczyć w kolejnym meczu o zwycięstwo.
 
Nie uważam, że drużyna Śląska nie była głodna zwycięstwa. Dwie połowy były zupełnie inne. Podobnie jak w Białymstoku pierwsza połowa była bardziej ofensywna, a w drugiej to przeciwnik częściej posiadał piłkę i próbował dominować. Nawet w takich sytuacjach można rozstrzygać spotkania na swoją korzyść. Pracujemy nad tym, by płynność w rozegraniu była lepsza i współpraca między zawodnikami weszła na wyższy poziom. Poświęcamy temu czas na treningach i odprawach pomeczowych. Będziemy analizować to spotkanie, ale najważniejsze będzie to, by w meczu z Górnikiem dalej utrzymać intensywność, jaką prezentowaliśmy dziś w pierwszej połowie i dołożyć taką postawę również w drugiej.
 
Zawsze powtarzam każdemu zawodnikowi, że ma zadbać o siebie i swoje przygotowanie do meczu pod każdym względem, zarówno mentalnym i sportowym. Piłkarz musi sobie poradzić z rolą rezerwowego i wejściem z ławki. Ma pomóc drużynie w osiągnięciu korzystnego wyniku. Nie będę w tej chwili oceniał i komentował zmian, bo każda miała inny charakter. Potrzebujemy czasu na analizę, by odpowiedzieć na pytanie czy zawodnicy rezerwowi spełnili swoje zadania. Wchodzili w różnych momentach, gdy nasza drużyna nie była w posiadaniu piłki. Chcieliśmy wzmocnić intensywność bronienia i atakowania. 
 
Dowiedziałem się po meczu, że to był pierwszy występ Rafała Makowskiego w podstawowym składzie. Myślałem, że miało to miejsce już wcześniej. Przychodząc do Śląska nie interesowały mnie statystyki, każdy miał czystą kartę i każdy pracuje na swoją przyszłość. Uważam, że Rafał zagrał bardzo poprawnie. Był aktywny w rozegraniu i w obronie. Jego aktywność była bardziej widoczna w pierwszej połowie, ale w drugiej części meczu graliśmy trochę inaczej, dlatego było go widać trochę mniej. Wykonał swoją pracę tak, jak należy. Na miejsce w pierwszym składzie zasłużył sobie pracą na treningach. Był aktywny i uznałem, że to on wyjdzie od pierwszej minuty. Mathieu Scalet zagrał solidnie w Białymstoku i ma być gotowy na spotkanie w Zabrzu. Jest rywalizacja, która ma pomóc obu zawodnikom wejść na wyższy poziom. Każdy z nich może grać jeszcze lepiej i będziemy pracować nad tym, by się rozwijali.
 
Autor: Grzegorz Krawczyk, Fot. Krystyna Pączkowska

Zobacz również