Wydarzenia

Magiera: Zawodnik ma być zawsze gotowy

2021-04-09 15:00:00
Śląsk Wrocław w 24. kolejce PKO Ekstraklasy zmierzy się na swoim stadionie z Lechią Gdańsk. Prezentujemy wypowiedź szkoleniowca WKS-u, Jacka Magiery, przed sobotnim spotkaniem.

Jacek Magiera: Nie jestem wyznawcą teorii, że zwycięskiego składu się nie zmienia. Będą mecze, gdzie wyjdzie oczywiście ten sam skład, co w poprzednim meczu, w innym będzie jedna zmiana, dwie, czasem może nawet cztery czy sześć. Uważam, że potencjał tego zespołu jest na tyle wyrównany, że przede wszystkim będziemy chcieli patrzeć na to, żeby skorzystać z każdego zawodnika z kadry, który jest do dyspozycji. Naszym podstawowym zadaniem będzie utrzymanie intensywności gry, intensywności myślenia na boisku i intensywności podejmowania decyzji. Dlatego każdy z piłkarzy, których mamy w kadrze pierwszego zespołu, ma być gotowy na wyjście na murawę.

Ustawienie drużyny w Białymstoku nie było docelowym systemem, w którym będziemy grać. Nie będzie tak, że Śląsk ciągle będzie grał trójką obrońców. Będą różne mecze, w których będziemy stosować inne ustawienia.


Dzisiaj zobaczymy po treningu, kogo mamy do dyspozycji. Po zajęciach będzie codzienne spotkanie ze sztabem medycznym i wtedy dostanę informację, z których zawodników możemy skorzystać, a z których nie. Wojtek Golla i Maciek Wilusz nie są brani pod uwagę, a w innych przypadkach jest pewne prawdopodobieństwo absencji, ale być może ci piłkarze znajdą się w meczowej kadrze. Nikogo nie podejrzewam, że symuluje kontuzje. Odkąd znam Israela Puerto trenował z nami dwa dni, potem musiał być pod opieką lekarzy i jestem przekonany, że za chwilę będzie do dyspozycji sztabu i pomoże nam w odnoszeniu zwycięstw.


Chcemy zwrócić uwagę na swoją organizację gry, na swoje działania, by drużyna była zorganizowana i skupiona od pierwszej do dziewięćdziesiątej minuty, by wykorzystać swój potencjał i możliwości. Jeśli chodzi o grę, to kluczem jest to, byśmy utrzymywali intensywność. To jedyna droga, żeby rozstrzygać spotkania na swoją korzyść.


Nie dzielimy graczy na młodych i starych, liczy się jakość piłkarza. Zawodnicy doskonale o tym wiedzą. Co do Mariusza Pawelca i Piotra Celebana - to piłkarze, z których będziemy korzystać w danej potrzebie. Nie jest tak, że jeśli kończy się kontrakt albo zawodnik jest po 30, to już nie bierzemy go pod uwagę. Jeśli będzie lepszy od tego, który wychodzi w pierwszym składzie - będzie grał. Obaj mają dużą rolę do odegrania w szatni, jeśli chodzi o osobowość i prezentowanie się na treningach oraz meczach. Są do mojej dyspozycji i na pewno jeszcze zobaczymy ich w Ekstraklasie.


Każdego dnia pracujemy nad tym, by jakość gry była na jak najwyższym poziomie. Kolejne jednostki treningowe oraz spotkania z drużyną, analizy, rozmowy grupowe, formacyjne i indywidualne mają podnieść poziom wiedzy i umiejętności. Pracujemy nad tym. Chciałbym, żeby z każdym spotkaniem powtarzalność była większa i byśmy coraz lepiej się rozumieli.


Konrad Poprawa - jak każdy zawodnik w kadrze Śląska - ma być gotowy zawsze i wszędzie. Wszyscy piłkarze mają dbać o siebie, swoje ciało i koncentrację tak, jakby mieli wyjść w podstawowym składzie. Tylko to sprawi, że każdy zawodnik zrobi progres, a o to nam chodzi. Poprawa zagrał z Jagiellonią, wcześniej prezentował się w II lidze. I ten mecz pokazał, że odpowiednie przygotowanie, "mental" i nastawienie mogą spowodować, że zawodnik przeskoczy dwa poziomy rozgrywkowe. Konrad, jak każdy inny, ma być gotowy. Czy z niego skorzystamy - dowie się na odprawie przedmeczowej.


W sporcie na najwyższym poziomie liczy się przede wszystkim jakość. To najważniejsze kryterium przy doborze zawodników do klubu, który chce się liczyć w Ekstraklasie, jak Śląsk. Jakość zawodników jest kluczowa w kontekście tego, o co WKS będzie grał w tym i kolejnych sezonach. Wiem, którym zawodnikom kończą się kontrakty i każdy walczy o to, by zaprezentować się jak najlepiej. Mamy do rozegrania 7 kolejek i oni walczą o swoją przyszłość. Dziś, swoimi decyzjami, pracą i podejściem dbasz o to, jak Twoje życie będzie wyglądać za rok, dwa i trzy. Rozmawiam z dyrektorem Sztylką na temat tych piłkarzy oraz potencjalnych nowych zawodników, którzy mogą do nas trafić. Dziś zaczynamy grać co trzy dni, to nas cieszy, bo pozwoli to spojrzeć na piłkarzy nie tylko w treningach, ale i w spotkaniach o stawkę, co jest najlepszym sposobem na ocenę.


Bardzo bym chciał, byśmy zawsze mieli taki "problem" jak dwóch świetnych bramkarzy, a nawet kolejnych, którzy na nich napierają. Konkurencja nikomu jeszcze nie zaskoczyła, wręcz przeciwnie. Chciałbym, by jeden drugiego naciskał i wszyscy byli w pełnej gotowości. To, czego wymagam jako trener od każdego z piłkarzy, to odpowiednie przygotowanie do meczu pod każdym względem, dbanie o siebie i swoją formę. Cieszę się, że Szromnik zagrał świetny mecz w Białymstoku i ma być gotowy na kolejne. Tak samo Matus. Obaj mają siedem kolejek, by na treningach i w meczach pokazać, że to jemu należy się miejsce w podstawowym składzie.


Znam Adriana Łyszczarza, a on zna mnie. Wie, jakie mam wymagania i oczekiwania. Powtórzę - on ma być gotowy, w dobrej formie. Na razie występuje w drugiej drużynie Śląska, która świetnie radzi sobie w rozgrywkach 2. Ligi. To, czy będzie brany pod uwagę w Ekstraklasie zależeć będzie od niego. Ma duży potencjał, na koncie występy w reprezentacji Polski U20. Życzę mu, by trafiał do kolejnych reprezentacji, chciałbym, by jak najwięcej zawodników Śląska trafiało do kadr narodowych. Adrian ma pracować i być przygotowany, że w każdej chwili dostanie szansę i trzeba będzie ją wykorzystać.

 

Autor: Jędrzej Rybak, Paweł Prochowski, Fot. Daniel Mila

Zobacz również