Wydarzenia

Putnocky: Drużyna zagrała na bardzo dobrym poziomie

2020-10-04 00:00:01
Bramkarz WKS-u Matus Putnocky w meczu przeciwko Cracovii (3:1) zaliczył kilka świetnych interwencji, spośród których jedna szczególnie zasłużyła na słowa pochwały - w 84. minucie obronił rzut karny wykonywany przez Sergiu Hankę. – Postawiłem na to, że jednak nie zmieni strony – mówi golkiper Wojskowych.
Zwycięskie starcie z Cracovią dostarczyło kibicom wielu emocji. Nie brakuje opinii, że to najlepszy mecz Śląska w obecnym sezonie.

Matus Putnocky: Tak, mogę się z tym zgodzić. W tym sezonie nie rozegraliśmy co prawda zbyt wielu meczów, ale ten mógł być najlepszy. Z jednej strony pokazaliśmy sporo dobrych rzeczy, a z drugiej kibice z pewnością zobaczyli ciekawe spotkanie.

Po porażce w Szczecinie i tej wyjątkowo długiej przerwie między meczami, wygrana w tak dobrym stylu pozwala chyba znów nabrać pewności siebie?

Mieliśmy dość nietypową sytuację, bo przecież szykowaliśmy się do meczu z Legią w Warszawie i efekcie zagraliśmy dopiero po dwóch tygodniach. Pewną niewiadomą było to, jak zareagujemy, ale myślę, że każdy bardzo dobrze się do tego spotkania przygotował i na boisku było to widać. Sprawdził się więc najlepszy możliwy scenariusz, czyli po porażce z Pogonią odnieśliśmy zwycięstwo.


W starciu z Pasami obroniłeś pierwszy rzut karny, odkąd występujesz w Śląsku Wrocław. Chwilę przedtem Dino został napomniany drugą żółtą kartką, a Cracovia po strzeleniu gola mogłaby w ostatnich minutach złapać z wami kontakt. Czułeś, że był to kluczowy moment?

Tak, z pewnością była to bardzo ważna chwila dla losów tego spotkania. Śmialiśmy się nawet w drużynie, że koledzy doprowadzali do rzutów karnych właśnie po to, abym w końcu jeden z nich obronił. Ale mówiąc poważnie, bardzo się cieszę, że wygraliśmy i dzięki tej sytuacji nie pozwoliliśmy, aby Cracovia zdobyła drugą bramkę i walczyła potem o wywiezienie punktu z Wrocławia.

Jaki miałeś pomysł na tę drugą „jedenastkę”? Byłeś pewny, że Sergiu Hanca nie zmieni strony?

Zastanawiałem się, którą stronę wybierze. Postawiłem na to, że jednak jej nie zmieni i super, że udało mi się obronić ten strzał.

Wcześniej w paru sytuacjach również musiałeś się wykazać, ale poza pierwszym karnym, zawsze wychodziłeś obronną ręką.

Myślę, że chłopacy również bardzo mi pomagali, szczególnie w drugiej połowie. Właściwie wtedy do obrony zostały mi tylko rzuty karne. Cała drużyna zagrała na bardzo dobrym poziomie, czy to w ataku, czy w defensywie. Jesteśmy więc zadowoleni, że sięgnęliśmy po trzy punkty. Mamy teraz czas, aby spokojnie przygotowywać się do kolejnego spotkania i poprawić te rzeczy, które jeszcze nie funkcjonowały w naszej grze tak, jak powinny.
Autor: Biuro Prasowe, Fot. Krystyna Pączkowska

Zobacz również