Wydarzenia

Żmuda: Jestem spokojny o Śląsk

2021-05-28 09:00:00
Przed laty pod jego wodzą Śląsk toczył boje z Liverpoolem, Borussią Mönchengladbach czy SSC Napoli. Dziś, świeżo po awansie WKS-u do europejskich pucharów, trener Władysław Żmuda I podzielił się z nami swoimi ocenami i odczuciami odnośnie wrocławskiej drużyny. - Jestem spokojny o to, jak trener Magiera poukłada drużynę - mówi legendarny szkoleniowiec.
Po sześciu latach przerwy WKS powraca do rozgrywek międzynarodowych. Po wymagającym sezonie wrocławianie zajęli czwarte miejsce, premiowane grą w Lidze Konferencji Europy. - Sezon był złożony z dwóch części - tej pod wodzą trenera Lavički i potem z trenerem Magierą. Pierwszy szkoleniowiec zaliczył udane wejście do zespołu i to, co wprowadził do gry, miało dobry wpływ na rozwój i poczynania drużyny. Później jednak miałem wrażenie, że brakuje kolejnego impulsu, widziałem w grze WKS-u pewną stagnację. Moim daniem zmiana na trenera Magierę okazała się strzałem w "10" - komentuje Władysław Żmuda, były piłkarz i szkoleniowiec Śląska.
 
Żmuda prowadził Trójkolorowych w latach 1971-77, a wcześniej występował w WKS-ie jako piłkarz. Był m.in. kapitanem drużyny, która wywalczyła pierwszy w historii klubu awans do ekstraklasy. Do dziś śledzi poczynania Wojskowych i jak przyznaje bardzo ucieszyło go, że wrocławska drużyna wywalczyła możliwość gry w europejskich pucharach. - Śląsk zajął czwarte miejsce może i szczęśliwie, ale zasłużenie. Podobała mi się zmiana taktyki u trenera Magiery, gra trójką stoperów, dawanie szans młodszym zawodnikom. To wszystko dało efekty. Teraz Śląsk jest jeszcze bardziej ustabilizowany pod względem poczynań piłkarzy na boisku. Gracze wiedzą, co robić, jak się ustawić, przewidzieć wydarzenia, a takie myślenie taktyczne to jeden z kluczowych elementów gry. Ważne, by teraz zespół wykonał kolejny krok do przodu. Według mnie bardzo istotne jest pogodzenie w zespole młodzieży i doświadczonych piłkarzy - zaznacza szkoleniowiec nazywany "trenerem wszech czasów" Śląska Wrocław.
 
Lata 70., w których Żmuda prowadził zespół zielono-biało-czerwonych, to najlepszy okres w historii klubu, w którym obok mistrzostwa czy Pucharu Polski, drużyna godnie reprezentowała kraj w europejskich rozgrywkach, docierając chociażby do ćwierćfinału Pucharu Zdobywców Pucharów. Mecze z takimi zespołami jak Liverpool, SSC Napoli czy Borussia Mönchengladbach do dziś są we Wrocławiu wspominane. - Dla nas to była wtedy duża nowość, ale starałem się, by zespół prezentował się dobrze na obu frontach i chyba mogę powiedzieć, że nieźle nam się to udawało, choć to bardzo trudna sprawa. Jestem jednak spokojny o to, że trener Magiera poukłada drużynę tak, by jednocześnie walczyć o punkty w lidze i dobry wynik w pucharach, bo za tym idzie prestiż i pieniądze dla klubu. Doświadczenie trenera w zmaganiach w europejskich pucharach jest bardzo istotne, to pomoże zawodnikom - zaznacza były trener nie tylko Śląska, ale i m.in. Widzewa Łódź, Górnika Zabrze i GKS-u Katowice.
 
Władysław Żmuda w roli trenera Śląska Wrocław, lata 70.

- Zawsze starałem się dużo rozmawiać z zawodnikami przed meczami w pucharach. I prowadząc Śląsk, i Widzew, miałem okazję mierzyć się z wielkim Liverpoolem. Mówiłem piłkarzom, że nawet jeśli mamy małe szanse - to zawsze jakieś są i trzeba przygotować się jak najlepiej, by spróbować je wykorzystać. Ważny był kontakt nie tylko na linii trener-drużyna, ale też trener-zawodnik. Każdy poszczególny piłkarz musi czuć się ważny i wierzyć w siebie - wspomina Władysław Żmuda.
 
82-letni dziś Władysław Żmuda nadal chętnie pojawia się na stadionach, przed wybuchem pandemii regularnie odwiedzał mecze Górnika, na stadion którego ze swojego domu ma bardzo blisko. - Otrzymuje czasem zaproszenia chociażby od byłych klubów, w których pracowałem i staram się korzystać, gdy mogę. Obecnie żyje się trochę jak to mówię "w pustelni" mieszkaniowej, więc takie aktywności są dla mnie ważne. Chodzę na spacery, na cmentarz, do ogródka, zrobić zakupy. Dużo czasu zajmuje mi też pisanie - opowiada. 
 
Kilka lat temu ukazała się książka "Przygotowanie taktyczne we współczesnej piłce nożnej", której Żmuda jest współautorem. Obecnie trener nadal dużo pisze, ale skupia się na nieco innych gatunkach literackich. - Sporo czasu wypełnia mi pisanie wierszy. W pewnym sensie to trzyma mnie przy życiu, choć z moim zdrowiem nie jest źle, ale w tym wieku trzeba uważać. Nawet przed naszą rozmową byłem w trakcie pisania wiersza, mogę przytoczyć fragment:

Serce bije równo, ciśnienie w normie,
Biodra i kręgosłup zdają egzamin.
Jak było naprawdę - nikt się nie dowie,
Ale najgorsze jest za nami.
Używając życiowej metafory -
Życiowy scenariusz jest trudny do przewidzenia,
Do szczerych wynurzeń nie jestem skory,
Często żegnając się,
Mówimy: "Do widzenia".

W sekcji "Wokół Śląska" można przeczytać artykuły o piłkarskiej karierze Władysława Żmudy oraz jego dokonaniach na ławce trenerskiej WKS-u.
Autor: Jędrzej Rybak, Fot. Krystyna Pączkowska

Zobacz również