Wydarzenia

Atak na pozycję lidera

2020-09-12 09:55:00
Po dwóch kolejkach PKO Ekstraklasy Śląsk Wrocław jest jedną z trzech drużyn w lidze, która ma na koncie komplet punktów. Jeśli w sobotę pokona Lecha Poznań, to ma nawet szansę na awans na pozycję lidera ligi!
Pierwsze dwie kolejki rozgrywek Ekstraklasy w sezonie 2020/2021 przyniosły sporo niespodzianek. Mistrz Polski z 2019 roku, Piast Gliwice, nie wygrał żadnego z dwóch spotkań. Wpadkę zaliczyła Legia Warszawa, która zaskakująco przegrała u siebie z Jagiellonią Białystok, a marne wyniki notuje także trzeci z czterech pucharowiczów – Lech Poznań – który na razie na koncie ma tylko jeden punkt. Niespodzianką z kolei z pewnością nie jest dobra postawa Śląska Wrocław, który po dwóch meczach zgromadził komplet sześciu „oczek”.

„Wojskowi” są jedną z trzech takich drużyn w całej lidze. Poza nimi oba mecze wygrały też Górnik Zabrze i Zagłębie Lubin. W tej chwili to drużyna prowadzona przez Marcina Brosza jest liderem Ekstraklasy, a wszystko ze względu na korzystny bilans bramkowy (6:2). Śląsk ma nieznacznie gorszą różnicę goli (5:1), więc musi się zadowolić drugim miejscem, ale już w najbliższej kolejce może je poprawić. Niemal wszystko w rękach podopiecznych Vitezslava Lavicki.

Ci w trzeciej kolejce PKO Ekstraklasy zmierzą się na wyjeździe z Lechem Poznań. „Kolejorz” – choć uznawany za największe zagrożenie dla Legii w wyścigu o mistrzostwo – słabo rozpoczął rozgrywki. Co prawda awansował do kolejnej rundy eliminacji Ligi Europy, jednak w lidze przegrał na inaugurację z Zagłębiem, by tydzień później znów stracić punkty w niemal wygranym meczu – tym razem z Wisłą Płock. Z jednej strony drużyna Dariusza Żurawia pokazuje, że nie jest jeszcze w optymalnej dyspozycji. Z drugiej może być mocno zdeterminowana, by po dwóch meczach niepowodzeń zgarnąć wreszcie pierwsze w tym sezonie trzy punkty.

KTO STRZELI WIĘCEJ BRAMEK?
Mikael Ishak – 1.70
Fabian Piasecki – 2.03

To nie będzie jednak łatwe, bo Śląsk na starcie rozgrywek wygląda naprawdę imponująco. Sezon zaczął od pewnego zwycięstwa 2:0 nad Piastem Gliwice, a w rozegranym tuż przed przerwą na kadrę starciu z Wisłą Kraków znów pokazał wyższość – tym razem zwyciężając 3:1. Cieszyć może wysoka forma całego zespołu, ale także to, że akcenty ofensywne rozkładają się na kilka pozycji i kilku zawodników.

Już w pierwszej kolejce na listę strzelców wpisali się przecież sprowadzony latem z Zagłębia Sosnowiec Fabian Piasecki (król strzelców 1. ligi) oraz niezawodny Piotr Celeban. W drugiej do siatki trafiali Robert Pich (dwukrotnie) i Waldemar Sobota, czyli kolejny „nowy” zawodnik, który jednak Wrocław zna doskonale. Świetną robotę za plecami wyżej ustawionych kolegów robi także Mateusz Praszelik, który niedawno zasilił „Wojskowych” przechodząc z Legii. Młody pomocnik nie tylko zaliczył dwie asysty w tych spotkaniach, ale został także wybrany najlepszym młodzieżowcem sierpnia w Ekstraklasie.

Nieprzypadkowo rywalizację Śląska z Lechem okrzyknięto meczem kolejki. Nie tyle ze względu na wysokie pozycje obu drużyn w ubiegłym sezonie, co na atrakcyjny dla oka i skuteczny futbol, jaki prezentują. Co zresztą miało potwierdzenie w poprzednich rozgrywkach. I – co ciekawe – mimo niższej pozycji na finiszu, to wrocławianie mają lepszy bilans starć z „Kolejorzem” w kampanii 2019/2020.

MARCEL ZYLLA ZADEBIUTUJE W ŚLĄSKU I STRZELI GOLA LUB ZALICZY ASYSTĘ – 5.00

Pierwszy mecz obie drużyny rozegrały 9 sierpnia 2019 roku, w 4. kolejce. Odbywał się on przy ul. Bułgarskiej w Poznaniu, więc faworytami byli gospodarze, ale zespół Lavicki zagrał wówczas prawdziwy koncert i po dwóch trafieniach Łukasza Brozia oraz jednej bramce Roberta Picha wygrał 3:1. Do rewanżu doszło w połowie grudnia na Stadionie Miejskim we Wrocławiu – wtedy wygrać się już nie udało, a spotkanie zakończyło się remisem 1:1. W ostatnim starciu tych drużyn w sezonie 19/20 – w trakcie fazy finałowej – znów można było oglądać ciekawe widowisko z dużą liczbą goli. Po trafieniach Christiana Gytkjaera, Israela Puerto, Jakuba Modera i Jakuba Łabojki obie strony ponownie podzieliły się punktami.

Niedawne mecze Śląska z Lechem pokazują, że w ich sobotniej rywalizacji znów można się spodziewać wielu fajerwerków, a przede wszystkim goli. Miejmy nadzieję, że jedni i drudzy dostarczą fanom wielu emocji, ale że to „Wojskowi” z boiska zejdą jako wygrani. Zwycięstwo może im bowiem pozwolić na przeskoczenie Górnika w tabeli i awans – przynajmniej chwilowy (Górnik gra swój mecz w niedzielę) – na pozycję lidera. Gra warta świeczki, prawda?

KURS NA MECZ
Śląsk – 3.05
Remis – 3.55
Lech – 2.36

Zobacz również