Wydarzenia

Celeban: Rozcięty łuk brwiowy? To nie jest ból

2017-09-16 20:20:00
- Na "dzień dobry" dostałem gonga, od 1. minuty grałem w opatrunku z rozciętym łukiem brwiowym. Ale to nie jest ból. Na Lecha jestem gotowy! Chcemy podtrzymać passę bez porażki. liczę na zwycięstwo - mówi Piotr Celeban, kapitan Ślaska, po remisie 2:2 w Zabrzu z Górnikiem.
Piotr Celeban: Mamy remis, wydłużyliśmy passę spotkań bez porażki. Teraz chcemy ją podtrzymać z Lechem i liczę na zwycięstwo.
 
Karny dla Górnika? Marcin Robak się wywalił, poszedł na piłkę i jeśli dotknął ręką to na pewno nie było to celowo. Górnik nie miałby z tego okazji do gola, a w naszym przypadku, gdyby nie ręka obrońcy, ja zamykałem akcje i miałbym stuprocentową szansę. A że sędzia zdecydował się na tę wideoweryfikację dopiero po dluższym czasie? To szczęśliwie dla nas, czasami technologia pomaga, czasami przeszkadza. Dziś dopisało nam szczęście. Jednak my potrafimy grać lepiej i musimy grać lepiej.
 
Tak, grałem z opatrunkiem praktycznie cały mecz, bo na "dzień dobry" dostałem gonga. To chyba była jakaś 20 sekunda. Wiadomo, trzeba było uważać z górnymi piłkami, ale nie miałem np. ograniczonego pola widzenia, grając w opatrunku. Mam rozbity łuk brwiowy, sztab medyczny szybko mi go zaszył i grałem do końca. To nie jest ból, o tak. Na mecz z Lechem jestem gotowy!
Autor: Jędrzej Rybak, Fot. Krystyna Pączkowska

Zobacz również