Wydarzenia

Celeban: Stanowimy jedność

2018-10-02 12:00:00
Kapitan Śląska Wrocław udzielił obszernej wypowiedzi po pokonaniu Jagiellonii Białystok 4:0 (0:0).
Piotr Celeban: - Byliśmy po prostu skuteczni. W pierwszej połowie nie stworzyliśmy wielu klarownych sytuacji, ale wiedzieliśmy, że po zmianie stron Jagiellonia będzie musiała się otworzyć i zdołaliśmy ją idealnie wypunktować. 
 
Graliśmy tak, jak trenowaliśmy, realizując swoje założenia. Fajnie, że wygraliśmy, ale trzeba skupić się na kolejnym meczu. Potrzebna jest nam przede wszystkim pokora. Liczy się teraz tylko to, jak zagramy u siebie z Legią. Mam nadzieję, ze przyjdzie wielu kibiców i zrobimy wszytko, by znów zwyciężyć. Czas na regenerację i trening, bo to nie jest jeszcze gotowy produkt. Dzisiaj wszyscy sobie podpowiadaliśmy, niezależnie od pozycji na boisku - stanowiliśmy jedność. 
 
Byliśmy dobrze ustawieni jako cała drużyna. Dalej trzeba trenować i nie podpadać w hurraoptymizm. Przyjeżdżają do nas w sobotę aktualni mistrzowie Polski i na pewno będą chcieli podnieść się po ostatnim remisie z Arką. Dla nas to kolejne wyzwanie, gramy dla swoich kibiców i zapraszam wszystkich bardzo serdecznie na ten mecz. Zagramy jak z Jagiellonią – o pełną pulę.
 
Od początku sezonu wypracowywaliśmy sobie wiele bramkowych okazji, a teraz po prostu je wykorzystujemy. Praca zawodników i sztabu przynosi efekty. Stanowimy jedność i pokazujemy to na boisku. Potrzebujemy jedynie spokoju. Wychodzimy z trudnej sytuacji i będziemy nadal robić swoje, nie słuchając tych, którzy krytykują i uderzają w zespół i sztab. Zarówno gdy wygrywamy, jak i wtedy, gdy doznajemy porażek, robimy to jako drużyna.
 
Powiem wprost, czasami trzeba dostać porządnie „w łeb”, żeby się obudzić. Wytłumaczyliśmy sobie pewne rzeczy w swoim gronie i to poskutkowało. Mamy wychodzić na boisko i gryźć trawę. Obrońca czy nawet brakarz jest pierwszym atakującym, a defensywa zaczyna się od napastników. I to było widać w starciu z Jagiellonią. Może ta bolesna porażka z Zagłębiem stanie się dla nas ważną lekcją.
 
Kolejny raz powtórzę, że jesteśmy bardzo dobrze przygotowani pod względem motorycznym. Brakowało nam tylko kropki nad i. Wiedzieliśmy, że w drugich połowach dobrze się prezentowaliśmy. Efektem były trzy gole Marcina, kapitalnego napastnika jak na polskie warunki. Jest ważnym ogniwem, ale podobnie tak jak każdy inny zawodnik. Nie ma podziału na młodych i starych, pokazuje to trener, wprowadzając choćby Maćka Pałaszewskiego czy Kubę Łabojkę.
 
Spadła na nas krytyka, ale byliśmy przekonani, że nasza praca zaprocentuje. Chwała zawodnikom, trenerom, całemu sztabowi medycznemu, to nasze wspólne zwycięstwo, musimy być jedną rodziną. Będziemy razem dążyć do osiągnięcia celu, jakim jest gra w grupie mistrzowskiej. 
 
We wcześniejszych spotkaniach czasami brakowało nam cierpliwości. A często trzeba po prostu wyczekać rywala i go wypunktować. Mecz z Jagą jest już historią, w sobotę mamy kolejne spotkanie i chcemy powtórzyć naszą dobra grę.
 
Autor: Tomasz Szozda, Fot. Krystyna Pączkowska

Zobacz również