Wydarzenia

Cholewiak: Na boisku robię swoje

2018-10-04 13:30:00
- Legia to marka, aktualny mistrz Polski i dla mnie będzie to przyjemność wyjść na murawę i sprawdzić się na tle takiego zespołu - mówi zawodnik Śląska Mateusz Cholewiak przed sobotnim meczem.
Mateusz Cholewiak o najbliższym spotkaniu:

Jeszcze nie grałem przy frekwencji na poziomie 20 tysięcy widzów. Mam nadzieję, że w sobotę kibice tłumnie przyjdą na mecz, ale na pewno nie będzie mnie to peszyć. Wychodzę na boisko, robię swoje i nie ma znaczenia, czy na trybunach jest 5 czy  20 tysięcy.
 
Na pewno mam szacunek do naszego następnego przeciwnika. Legia to marka, aktualny mistrz Polski i dla mnie będzie to przyjemność wyjść na murawę i sprawdzić się na tle takiego zespołu.

O skuteczności Śląska:
 
Już wcześniejsze mecze pokazały, że mieliśmy sytuacje bramkowe, ale po prostu nie wpadało. Dwa ostatnie spotkania ligowe to potwierdzenie, że przy naszej konsekwentnej grze potrafimy strzelać i zdecydowanie wygrywać.


O swoich atutach:

Wiem, że szybkość jest jednym z moich atutów, ale nie analizuję tego, czy jestem w danej sytuacji najszybszy na boisku. Dużo biegam, wykonuję sprinty, a że wychodzi to z takim skutkiem, to tylko plus dla mnie. Faktem jest, że szybkość mi pomaga. Czasem błąd w ustawieniu umiem nadrobić szybkością i doganiam rywala. Na tym bazowałem w I lidze, teraz w ekstraklasie robię wszystko, żeby podtrzymać moją fizyczność i na razie jest "ok". Długo się nie zapowiadało, że będę miał takie warunki fizyczne. W Szkole Mistrzostwa Sportowego przeszedłem testy i okazało się, że jestem typem szybkościowca, więc poszedłem w tym kierunku.
 
Przede wszystkim wrócił Djordje Cotra, który jest bardzo dobrym piłkarzem i ważnym ogniwem Śląska. Jego powrót sprawił, że mogę grać wyżej, ale jeśli będzie potrzeba gry na lewej obronie, to podejmę rękawicę i postaram się tam zaprezentować jak najlepiej.
 
Lewa noga jest moją dominującą, więc wiadomo, że lepiej wyglądam na tej stronie, aczkolwiek zamienność stron nie rzutuje aż tak na moją formę. Na pewno jednak dośrodkowania i dorzutu w pole karne lepiej wyglądają po stronie lewej.
Autor: Michał Krzyminski, Fot. Krystyna Pączkowska

Zobacz również