Wydarzenia

Co słychać u Zielono-Czarnych?

2017-04-14 20:00:00
W przedostatnim meczu rundy zasadniczej LOTTO Ekstraklasy Śląsk podejmie drużynę Górnika Łęczna. Przed pierwszym gwizdkiem, który usłyszymy w Wielką Sobotę o godz. 15:30, sprawdziliśmy co słychać u naszego najbliższego rywala.
Podopieczni Franciszka mają na koncie 26 punktów i zamykają ligową tabelę. Wszystko wskazuje na to, że będą walczyć o utrzymanie do ostatniej kolejki sezonu. W poprzedniej serii gier zielono-czarni byli bardzo blisko zdobycia kompletu oczek, ale wypuścili z rąk prowadzenie 2-0 w meczu z Wisłą Płock. Płocczanie zdołali strzelić w drugiej połowie trzy gole i po ostatnim gwizdku tylko oni cieszyli się ze zdobyczy punktowej. - Na pewno taka porażka boli, bo mecz był wygrany i przegrywamy w takich okolicznościach. Siedzi to w nas i chcielibyśmy zagrać kolejny mecz, żeby się zrehabilitować – powiedział napastnik zielono-czarnych Grzegorz Bonin. Jest on jedną z wyróżniających się postaci w drużynie Franciszka Smudy. Ma na koncie cztery gole, tyle samo co Piotr Grzelczak, a więcej trafień zaliczył tylko Bartosz Śpiączka. Obrońcy Śląska powinni uważać na tę trójkę, jeśli WKS ma odnieść w sobotę korzystny rezultat.
 
Dla ostatniej drużyny w tabeli każdy punkt jest na wagę złota. Piłkarze Górnika mają tego świadomość i zapewniają, że w stolicy Dolnego Śląska będą grać o zwycięstwo. - W wypadku takim, gdy straciliśmy punkty u siebie z Płockiem to teraz musimy tych punktów znów szukać. Potrzebujemy trzech punktów jak wody. Myślę, że we Wrocławiu będziemy grali o pełną stawkę – przyznał przed sobotnim meczem Łukasz Tymiński. W tym sezonie zielono-czarni grali na wyjazdach 14 razy i tylko 2 mecze zakończyły się ich zwycięstwami. Do tego wyniku dołożyli 5 remisów i 7 porażek.
 
Jedynym zawodnikiem w zespole z Łęcznej, który na pewno nie pojawi się na murawie w sobotnie popołudnie jest Leandro. Brazylijczyk zobaczył w spotkaniu z Wisłą Płock czwartą żółtą kartkę w sezonie i musi odcierpieć jeden mecz kary.
 
Trzy punkty w spotkaniu z zielono-czarnymi dałyby piłkarzom Śląska nadzieję na zajęcie miejsce w czołowej ósemce. Nawet jeśli ten cel nie zakończy się sukcesem to każdy punkt będzie miał wielką wartość, dlatego od pierwszego gwizdka podopieczni Jana Urbana powinni być w pełni skoncentrowani i zagrać na maximum swoich możliwości. Miejmy nadzieję, że w Wielką Sobotę zobaczymy wielki mecz, a na koniec dopiszemy do naszego konta trzy punkty. 
Autor: Mateusz Sładek, Fot. Krystyna Pączkowska

Zobacz również