Wydarzenia

Czwartkowy przegląd prasy

2015-06-11 10:20:00
Zapraszamy na tradycyjny przegląd prasy. Z dzisiejszych gazet wybraliśmy najciekawsze artykuły dotyczące Śląska Wrocław.

Gazeta Wrocławska - Pawłowski potrafi krzyknąć (wywiad z Mariuszem Pawełkiem)

 

W plebiscycie Ekstraklasy na bramkarza sezonu zajął Pan trzecie miejsce, a wiadomo - bramkarz jest jak wino, im starszy, tym lepszy. Ma Pan zatem jeszcze czas, żeby tę kategorię wygrać.  

Dla mnie to i tak była niespodzianka. Muszę powiedzieć, że mam za sobą udany sezon. Ubolewam tylko nad tym, że z powodu kontuzji nie pomogłem kolegom w ośmiu meczach, Różnie to mogło się potoczyć - albo w jedną, albo w drugą stronę. Najlepiej, gdy jest się w rytmie meczowym, ale myślę, że nie było najgorzej , kiedy już wróciłem na boisko. Zasłużyliśmy na to czwarte miejsce, ale jak oglądałem cieszącego się z mistrzostwa Lecha, to ciarki mnie przeszły i pomyślałem, że trochę szkoda, bo patrząc przez pryzmat całego sezonu, to trochę zgubiliśmy głupich punktów. Jeśli jednak spojrzymy na to, w jakiej sytuacji był klub, z jakiej pozycji wychodził, to muszę powiedzieć, że sezon oceniam na plus. Trener Tadeusz Pawłowski i jego sztab zrobili kawał dobrej roboty.

 

Kuba Wrąbel naciska, ale rozumiem, że nie ma Pan zamiaru oddawać bluzy z numerem 1? 

Nie poddam się. Cieszę się, że czuję na plecach oddech konkurencji, ale na pewno nie odpuszczę. Dopóki będzie power w nogach i chęci, to powalczę. Przede wszystkim musi to być jednak z korzyścią dla drużyny.

 

Panu też na Gali Ekstraklasy wśród nominowanych brakowało Tadeusza Pawłowskiego? 

Tak, Poprzedni sezon miał bardzo dobry, ten zaczął z wysokiego C. Na wiosnę brakowało niewiele, byśmy awansowali do półfinału Pucharu Polski. Potem nie strzelaliśmy goli, by dobrą grę przełożyć na wynik. Może wtedy trener też znalazłby się w piątce nominowanych? Szkoda, bo poznałem go przez te kilka miesięcy i to świetny człowiek, dobry duch. Był piłkarzem, wie, co nam jest potrzebne, potrafi wysłuchać zawodnika. 

 

Niektórzy zarzucają mu, że jest dla Was zbyt łagodny.

Nie, nie, nie... (uśmiech). Jest megapozytywnyrn człowiekiem, chociaż przecież w życiu rodzinnym wiele przeszedł. Za to duży szacunek. Kiedy jednak trzeba ryknąć, to ryknie. Niejeden zawodnik się o tym przekonał. Sam grał w piłkę, zatem wie, kiedy należy krzyknąć, a kiedy pogłaskać, powiedzieć parę dobrych słów.

 

Gazeta Wyborcza - Śląsk chce zatrzymać Paixao

 

Marco Paixao jednak zostanie w Śląsku, a Robert Pich odejdzie z klubu? Śląsk próbuje zatrzymać swoją gwiazdę i szuka kolejnych wzmocnień. Kilka dni temu Pich w rozmowie ze słowacką gazetą „Dennik Sport" przyznał: - Chciałbym spróbować sil w mocniejszej lidze i jeśli będzie taka możliwość, to będę chciał z niej korzystać. Myślę, że to odpowiedni czas na zmianę klubu. Mogę jedynie zdradzić, że pojawiło się kilka ofert spoza Polski. (…)

 

Jeszcze niedawno było przesądzone, że Paixao odejdzie do Lecha lub jednego z zagranicznych klubów. Ale w poniedziałek Portugalczyk otrzymał od Śląska ofertę nowego kontraktu.  Na razie jednak rozbieżności są spore. Zawodnik domaga się od wrocławian aż trzykrotnej podwyżki. Poza tym, jak podaje „Przegląd Sportowy", agenci za podpis pod nową umową żądają dla piłkarza ok. 200 tys. euro. Śląsk zaproponował mu wyższą pensję, ale na spełnienie wszystkich oczekiwań snajpera klubu nie stać.  Niewykluczone jednak, że Portugalczyk zgodzi się na warunki Śląska. Skomplikował się bowiem jego transfer do Lecha, który za 100 tys. euro kupuje Marcina Robaka, napastnika Pogoni Szczecin.

Autor: Mateusz Kondrat

Zobacz również