Wydarzenia

Godne zakończenie roku. Śląsk ogrywa wicemistrza!

2017-12-15 22:20:00
Śląsk Wrocław pokonał wicemistrzów Polski z Jagiellonii Białystok 1:0 w ostatnim meczu 2017 roku. Wygraną na zakończenie jubileuszowego roku 70-lecia zapewnił Piech, strzelając czwartego gola w trzecim kolejnym meczu. Rzut karny obronił Jakub Słowik, były bramkarz Jagi.
Chrapek za Srnicia - to była jedyna zmiana w składzie Śląska na mecz z trzecią drużyną w tabeli w porównaniu do ostatniego starcia z Bruk-Betem. Trener Urban nie mógł skorzystać z kontuzjowanych: Kokoszki, Dankowskiego, Maka, Jovicia, Cotry i Koseckiego. Niespodzianką było ustawienie Picha na lewej, a nie - jak we wcześniejszych meczach - prawej stronie defensywy. Szczególne spotkanie rozgrywali bramkarze obu drużyn. Słowik to były gracz Jagi, a Pawełek jeszcze w poprzednim sezonie bronił barw WKS-u. W przeszłości w Białymstoku grał również Tarasovs.

Od początku lepiej prezentowali się gospodarze, do których należało pierwsze pół godziny tego meczu. Świetną akcję Riery zbyt lekkim strzałem wykończył Pich, dwukrotnie nieznacznie obok słupka uderzał Robak, aż w końcu w 22. min Trójkolorowi powinni objąć prowadzenie. W polu karnym znaleźli się obaj napastnicy Śląska, wymienili między sobą piłkę, a Pich z dość ostrego kąta trafił w słupek! Jaga potrafiła się odgryźć groźnymi kontrami. Najbliżej celu byli Novikovas - na początku meczu trafiając w boczną siatkę - oraz Świderski, którego strzał z dogodnej pozycji w porę zablokował Celeban. W końcówce pierwszej części gry kolejną wyborną okazję miał Novikovas. W sytuacji sam na sam ze Słowikiem znów strzelił jednak tylko w boczną siatkę.

Kilka minut po zmianie stron oglądaliśmy prawdziwe trzęsienie ziemi na Stadionie Wrocław. W 54. min kapitalnym podaniem popisał się Chrapek, wykładając piłkę Piechowi. Będący ostatnio w świetnej formie napastnik zachował zimną krew, pokonując Pawełka. Dla 32-latka to ósmy gol w sezonie, w tym siódmy ligowy. Co więcej - w trzecim kolejnym meczu Piech zdobył już czwartą bramkę!

WKS mógł cieszyć się prowadzeniem ledwie przez trzy minuty, po tym jak sędzia wskazał na 11. metr po zagraniu piłki ręką przez Robaka we własnym polu karnym. Do piłki podszedł Novikovas i... strzał z rzutu karnego obronił Słowik! Bramkarz Śląska najpierw popisał się kapitalną interwencją, a potem miał trochę szczęścia, bo po dobitce Świderskiego piłka trafiła w poprzeczkę! Z kolei już chwilę później prowadzenie Trójkolorowych mógł podwyższyć Riera. Jego uderzenie doskonale wybronił jednak Pawełek.

Kolejne minuty nie przyniosły już takich emocji i tak groźnych okazji. W ataku byli goście, jednak ich najlepszą sytuacją był chyba strzał głową Runje, który nieznacznie minął bramkę Słowika. Trener Urban aż do 83. min czekał z pierwszą zmianą, kiedy to na boisko w miejsce Chrapka pojawił się Łyszczarz. Wrocławianie umiejętnie bronili się w końcówce i mogli schodzić z boiska z podniesionym czołem.

To był ostatni, trzydziesty ósmy (37 w ekstraklasie) mecz Śląska w 2017 roku. Wrocławianie godnie zakończyli więc rok jubileuszu 70-lecia, pokonując wicemistrzów Polski i zbliżając się do pierwszej ósemki tabeli. Kolejne spotkanie 10 lutego 2018. W Krakowie WKS zmierzy się z Cracovią.


Śląsk Wrocław - Jagiellonia Białystok 1:0 (0:0)
Bramki:
1:0 - Piech 54'

Śląsk: Słowik - Pich, Celeban, Tarasovs, Pawelec - Chrapek, Riera, Vacek, Madej (88. Srnić) - Piech, Robak
Jagiellonia: Pawełek - Burliga, Runje, Mitrović, Guilherme (90. Wasiluk) - Grzyb (74. Pospisil), Wlazło - Cernych, Świderski (80. Tomasik), Novikovas - Sekulski

Żółte kartki: Vacek, Słowik - Cernych, Novikovas
Sędzia: Daniel Stefański
Autor: Jędrzej Rybak, Fot. Krystyna Pączkowska

Zobacz również