Wydarzenia

IV liga: Walka do końca popłaca!

2018-04-18 18:45:00
Zespół Tomasza Horwata po emocjonującym meczu wygrał 3:2 z MKP Wolów, zdobywając bramkę w ostatnich minutach spotkania. Gola na wagę trzech punktów strzelił Mikołaj Łazarowicz. Wcześniej dwie bramki zdobył Patryk Obiała, który asystował również przy trafieniu Mikołaja.
Pierwsza połowa upłynęła pod całkowitą kontrolą zespołu Tomasza Horwata, jednak klarownych sytuacji po stronie Śląska było jak na lekarstwo. Goście ustawieni bardzo ofensywnie, liczyli jedynie na kontry, co okazało się dobrą taktyką. Dobrą, bo od 35. minuty prowadzili po bramce Kamila Żbika.
 
Ataki gospodarzy nie ustawały, aż w końcu w 45. minucie meczu dały oczekiwany skutek. Wtedy to bowiem Patryk Obiała doprowadził do remisu. Gdy pierwsza połowa dobiegała końca MKP przeprowadził jeszcze jedną kontrę i ku zaskoczeniu kibiców Ramiączek odzyskał prowadzenie gości.
 
Po zmianie stron dominacja WKS-u była jeszcze wyraźniejsza i chwilę po wznowieniu gry Obiała ponownie doprowadził do remisu. W późniejszych fragmentach gra toczyła się głównie na połowie przyjezdnych, ale dobrze zorganizowany zespół z Wołowa dzielnie się bronił, strzegąc dostępu do własnej bramki. To zadanie mieli znacznie utrudnione od 80. minuty, gdyż Maziarz za niebezpieczny faul zobaczył drugą żółtą kartkę, a w konsekwencji czerwoną.
 
Gospodarze coraz bardziej naciskali, aż w końcu w doliczonym czasie gry Łazarowicz wyprowadził swoją drużynę na prowadzenie. Ten spokojnie przyjął dośrodkowanie Obiały i mocnym uderzeniem z około 7 metrów zdobył bramkę na wagę trzech punktów dla rezerw Śląska.

Śląsk II Wrocław - MKP Wołów 3:2 (1:2)
Bramki:
0:1 Żbik 35'
1:1 Obiała 45'
1:2 Ramiączek 45'+2
2:2 Obiała 47'
3:2 Łazarowicz 90'+3

Śląsk: Aleksander Sobczak -  Kazimierowicz, Kotfas, Danielik, Obiała, Łazarowicz, Fryczkowski (60' Kierkiewicz), Adrian Sobczak, Kolasa (70' Jaroszyński), Tabaka (46' Kucharczyk), Caliński.
Autor: Michał Krzyminski, Fot. Krystyna Pączkowska

Zobacz również