Wydarzenia

Jesteśmy silni, gdy jesteśmy drużyną

2017-02-09 15:00:00
Jan Urban odpowiedział na pytania dziennikarzy na konferencji prasowej poświęconej meczu Wisła Płock - Śląsk Wrocław.
Analiza przeciwnika
 
Jan Urban: Jeśli chodzi o Wisłę Płock to przede wszystkim nie zmienił się trener, więc też raczej styl gry nie ulegnie zmianie. W zespole nie było dużo zmian kadrowych. To drużyna, która strzela dużo goli na własnym boisku, ale też dużo traci. Ich bilans u siebie to cztery zwycięstwa, cztery porażki oraz dwa remisy. 

W wielu momentach było widać, że Wisła Płock woli czekać na przeciwnika. Nawet na własnym boisku nie rzucają się na rywala agresywnym pressingiem, choć nie wykluczam, że mogą zmienić taktykę. W pierwszym meczu trenerzy próbują różnych wariantów gry. Szukają odpowiedniej pozycji dla zawodników i tak naprawdę wszystko wyjaśni się na boisku. 

 
W Płocku mocniejszy nacisk położymy na to, jak my się będziemy zachowywać, a nie jak przeciwnik. Mamy jednak na uwadze to, o czym wspomniałem, bo wydaje mi się, że nie ma powodów, by Wisła Płock zmieniła swój styl gry. Wiem, jak zagramy z Wisłą Płock. Piłkarze na pewno podejrzewają, kto znajdzie się w pierwszym składzie, ale ja im to przekażę przed meczem.


Posumowanie ostatniego etapu przygotowań do rundy rewanżowej LOTTO Ekstraklasy:
 
W Polsce wszyscy mieli podobne warunki do trenowania, więc nie możemy narzekać. Boiska wszędzie były zmrożone, dlatego też pierwsze mecze są niewiadomą. Nie ma też sensu przenosić wyników sparingowych na ligę. Ktoś może super wyglądać w okresie przygotowawczym, a w lidze jest odwrotnie. Trzeba uzbroić się w cierpliwość i poczekać na pierwsze spotkanie. 
 
Atmosfera w zespole jest dobra, nie trzeba było wykonać wielkiej pracy, by ją podtrzymać. To dobrze, bo bez dobrej atmosfery bardzo trudno o wynik. Jesteśmy silni, gdy jesteśmy drużyną, a nie zlepkiem indywidualności. Nastroje zawodników jednak będą się zmieniać i musimy być czujni na to, jak ta atmosfera będzie ewoluować. 



Każdy zawodnik wie, że jeśli chce, może zapukać do naszego pokoju i porozmawiać ze mną. Wychodzimy z założenia, że będziemy się szanować i to jest najważniejsze. Zawodnik lubi słyszeć prawdę.
 
Autor: Michał Krzyminski, Fot. Krystyna Pączkowska

Zobacz również