Wydarzenia

Kapitan dał punkt

2016-12-03 19:48:00
Bardzo emocjonująca pierwsza połowa, piękny gol Celebana, rzuty karne i ostatecznie remis 1:1. Tak wyglądało spotkanie WKS-u z Pogonią Szczecin. Śląsk podniósł się po dwóch porażkach z Lechem i Legią.
W trakcie spotkanie odbyła się akcja "Mikołajki dla Agatki", polegająca na zbiórce pieniędzy na poważnie chorą dziewczynkę, cierpiącą na złośliwy nowotwór oka. Przed meczem na murawie wystąpiła piosenkarka Gosia Andrzejewicz, wspierająca akcję. Zachęcamy do pomocy potrzebującej Agatce. Jak to zrobić? Szczegóły TUTAJ.

Trener Rumak na spotkanie z Portowcami zdecydował się postawić od 1. minuty na sprawdzone ofensywne trio Biliński-Morioka-Alvarinho, do których tym razem dokooptował Engelsa. Dla Niemca był to pierwszy mecz w wyjściowym składzie w ekstraklasie. Pauzującego Goncalvesa w środku pola zastapił Stjepanović.

Pogoń musiała sobie poradzić bez kontuzjowanych Daleva i Fojuta - mistrza Polski w zielono-biało-czerwonych barwach. I na początku radziła sobie naprawdę dobrze. Jako pierwszy do interwencji zmusił Kamenara Gyurcso. Węgier świetnie wpadł w pole karne i strzelił celnie, mocno, ale nie na tyle, by pokonać Słowaka. Potem do głosu doszedł jednak Śląsk...

Dla jednego z piłkarzy WKS-u mecze z Pogonią zawsze są czymś szczególnym. Mowa tu o czywiście o Celebanie - kapitanie Śląska i wychowanku zespołu ze Szczecina. Kibice Portowców - delikatnie mówiąc - nie przepadają jednak za stoperem wrocławian. Po tym, co stało się w 14. min, będą nie przepadać jeszcze bardziej... Po centrze Dankowskiego z rzutu rożnego to właśnie Celeban doskonale zachował się w polu karnym i strzałem piętką zdobył pierwszą bramkę! Piękny gol kapitana i WKS prowadził 1:0!

Jeszcze piękniej dla kibiców gospodarzy mogło się zrobić w 35. min spotkania. Wtedy to strzał Bilińskiego w "szesnastce" został zablokowany przez obrońców Pogoni. Ręką! Sędzia wskazał na 11. metr, ale uderzenie Bilińskiego doskonale wybronił Słowik. Co nie udało się napastnikowi Śląska, udało się gościom... Sześć minut później to Portowcy mieli rzut karny (ręka Stjepanovicia), którego na gola zamienił Frączczak. Jeszcze przed przerwą po raz drugi piłkę do siatki Pogoni wpakował Celeban, jednak bramka nie została uznana. Kapitan znajdował się na pozycji spalonej.

Śląsk z animuszem rozpoczął drugą połowę. Ładną akcję przeprowadzili Morioka i Biliński, jednak znów czujny był Słowik. W 59. min z boiska zejśc musiał kontuzjowany Augusto, którego zastąpił Zieliński. Swoje szanse na gola mieli też Portowcy, ale czy strzelał Murawski, czy Gyurcso, Kamenar był na posterunku.

Zmiany trenera Rumaka (wprowadzenie Riery i i Grajciara) nie dały niestety tym razem efektu w postaci goli. Druga część spotkania nie była już tak pełna zwrotów akcji jak pierwsza i ostatecznie oba zespoły podzieliły się punktami. Gospodarze zagrali zdecydowanie lepiej niż przeciwko Legii, ale do wygranej zabakło skuteczności pod bramką przeciwnika. Kolejne spotkanie WKS rozega w piątek, kiedy to w meczu przyjaźni zagra z Lechią Gdańsk. Zachęcamy do wyjazdu nad morze i wspierania Śląska!


Śląsk Wrocław - Pogoń Szczecin 1:1 (1:1)
Bramki:
1:0 - Celeban 14'
1:1 - Frączczak 41 (k)

Śląsk: Kamenar - Dankowski, Dvali, Celeban, Augusto (59. Zieliński) - Stjepanović, Kokoszka - Alvarinho, Morioka, Engels (72. Riera) - Biliński (80. Grajciar)
Pogoń: Słowik - Rapa, Rudol, Lewandowski, Nunes - Murawski, Matras - Akahoski (46. Zwoliński), Drygas, Gyurcso (90. Matynia) - Frączczak

Sędzia: Paweł Gil
Żółte kartki: Alvarinho, Celeban - Drygas
Autor: Jędrzej Rybak, Fot. Krystyna Pączkowska

Zobacz również