Wydarzenia

Karny remis

2018-03-18 17:22:00
Po dwóch bramkach z rzutów karnych Śląsk podzielił się punktami z Wisłą Płock. Dla gości trafił Stilić, dla gospodarzy - po raz 12. w sezonie - Robak. Mecz z trybun oglądał Adam Nawałka, selekcjoner reprezentacji Polski, która w piątek rozegra na Stadionie Wrocław sparingowe spotkanie z Nigerią.
Po porażce w Krakowie trener Pawłowski zdecydował się na dwie zmiany w wyjściowym składzie. W ataku Piecha zastąpił wracający do zdrowia Robak, a w środku pola zamiast Srnicia pojawił się Chrapek. Spotkanie lepiej rozpoczęli goście. Dobrą szansę - dość niespodziewanie - miał Merabashvili. Dośrodkowanie Gruzina o mało co nie zakończyło się w siatce. Słowik zdołał jednak interweniować, wybijając na korner. Po około kwadransie inicjatywę przejął Śląsk. Wrocławianie częściej zapędzali się z piłką pod pole karne Nafciarzy, ale brakowało strzałów. Najdogodniejszą szansę mógł mieć Pich, który - jeśli odpowiednio przyjąlby piłkę - wyszedłby sam na sam z Dahne.

Gdy wydawało się, że gra Śląska powoli nabiera rozpędu, bramkę zdobyli Wiślacy. Z błyskawiczną kontrą ruszył Merabashvili, wpadł w pole karne, zwiódł Riedera i wywalczył rzut karny, sprokurowany przez Niemca. Jedenastkę na gola zamienił Stilić. To nie był jednak koniec bramek w tej części gry. W samej końcówce po ogromnym zamieszaniu w polu karnym gości padł faulowany Chrapek, a sędzia nie zawahał się ponownie wskazać na "wapno". Z takiej okazji nie mógł nie skorzystać Robak, który pewnie pokonał bramkarza, doprowadzajac do remisu golem "do szatni".

Na drugą połowę WKS wyszedł w nieco innym składzie. Chrapka zastąpił Piech, a to oznaczało przejście na ustawienie 4-4-2. Kilka minut po zmianie stron roszady w drużynie musiał dokonać trener Brzęczek. I to roszady na pozycji bramkarza. Kontuzjowanego Dahnego zmienił Kiełpin. Podobnie jak przez większą część pierwszej połowy, tak i w drugiej optyczną przewagę miał Śląsk. Płocczanie liczyli raczej na szybkie kontrataki.

W końcówce na murawie pojawił się wracający po kontuzji Kosecki, ale ani on - mimo aktywnej gry - ani Robak z Piechem (choć ich współpraca powodowała sporo zamętu w linii defensywnej gości) nie zdołali jednak przechylić szali zwycięstwa na stronę zielono-biało-czerwonych. Tym samym WKS pozostaje bez wiosennej wygranej, a Wisła, dzięki zdobytemu punktowi, zapewniła sobie miejsce w grupie mistrzowskiej po sezonie zasadniczym.

Teraz przed zespołami LOTTO Ekstraklasy przerwa na mecze reprezentacji. W piątek, 23 marca, na Stadionie Wrocław, na którym domowe spotkania rozgrywa Śląsk, sparing z Nigerią rozegra reprezentacja Polski. Selekcjonere naszej kadry, Adam Nawałka, z trybun oglądał starcie WKS-u z Wisłą. Na ligowe boiska Trójkolorowi wrócą 2 kwetnia. W Poniedziałek Wielkanocny zagrają w Szczecinie z Pogonią. 7 kwietnia mecz u siebie przeciwko Koronie Kielce i koniec rundy zasadniczej.



Śląsk Wrocław - Wisła Płock 1:1 (1:1)
Bramki:
0:1 - Stilić 37' (k)
1:1 - Robak 45' (k)


Śląsk: Słowik - Celeban, Rieder, Tarasovs, Lewandowski (87. Pawelec) - Augusto, Chrapek (46. Pieech), Cholewiak, Riera, Pich - Robak
Wisła: Dähne (54. Kiełpin) - Stefańczyk, Uryga, Dźwigała, Reca - Rasak, Furman - Varela (72. Michalak), Štilić (89. Zawada), Merebashvili - Kanté.

Żółte kartki: Riera - Furman
Sędzia: Tomasz Kwiatkowski
Autor: Jędrzej Rybak, Fot. Krystyna Pączkowska

Zobacz również